Skip to main content

Opłaceni oszuści zniechęcają do grania w Warzone 1? Gracze węszą spisek

Ciekawa teoria, ale mało prawdopodobna.

Niektórzy gracze Call of Duty Warzone: Caldera (nieoficjalnie: „CoD Warzone 1”) wysnuli teorię, że w grze grasują opłaceni cheaterzy, mający za zadanie zniechęcić popularnych twórców do grania w starszą wersję kultowego battle royale i tym samym prawdopodobnie skłonić ich do przeniesienia się na aktualne wydanie Warzone 2.0.

O sprawie informuje serwis Kotaku. Jak możemy się dowiedzieć, proceder ma rzekomo polegać na korzystaniu z metody „stream sniping”. Polega to na tym, że oszust ogląda nadawane na żywo mecze streamera, a następnie stara się go odnaleźć w grze i zepsuć mu rozgrywkę. Teoria nabrała rozpędu po tym jak ComradeGrisha, czyli jeden z popularniejszych streamerów Call of Duty Warzone, zdołał nawiązać kontakt z jednym z domniemanych cheaterów - niejakim Bellgaming13 - i przeprowadzić z nim krótki wywiad.

Podpisałem klauzulę o poufności, prawda, więc nie mogę powiedzieć nic konkretnego. Ale za tym nie stoi konkretna osoba. Nie mogę powiedzieć dużo, ale zasadniczo to nie chcą cię już widzieć w tej grze. Tyle mogę powiedzieć” - powiedział Bellgaming13. ComradeGrisha przekazał potem redakcji Kotaku, że podczas swoich transmisji napotkał znacznie więcej „stream sniperów” niż zazwyczaj i wydawało mu się to podejrzane, dlatego poprosił jednego z nich o wyjaśnienia.

Swój komentarz dodał także Iron - inny popularny streamer - który uważa, że stał się celem opłaconych oszustów. Ci mają dostawać pieniądze za każde zabicie go. „Jest serwer Discorda, na którym zbierają się cheaterzy. Są opłacani przez pewną firmę, ale podpisali klauzulę poufności i nie mogą powiedzieć, kto im płaci. Ale wiemy, że chcą wygonić ludzi z tej gry” - tłumaczy Iron. „Wiemy, że dostają pieniądze za zabijanie mnie. Zwykle płaci im się od liczby godzin spędzonych w grze, ale w moim przypadku dostają pieniądze za kille”.

Oczywiście nie ma żadnych twardych dowodów, że jakiś spisek wymierzony w streamerów Call of Duty Warzone faktycznie funkcjonuje. Należy raczej założyć, że oszuści po prostu poczuli się bezkarni w niewspieranej już grze i coraz śmielej psują transmisje streamerom, bo najpewniej nie zostaną zbanowani - natomiast Bellgaming13 po prostu wykorzystał chwilę rozgłosu, żeby dolać oliwy do ognia. Serwis Kotaku poprosił Activision o komentarz w tej sprawie, jednak nie otrzymał na ten moment odpowiedzi.

Niemniej, faktycznie Call of Duty Warzone 2.0 nie cieszy się aż taką popularnością, na jaką zapewne liczyło Activision. Kontrowersyjne wśród fanów zmiany w mechanikach rozgrywki oraz znacznie ograniczona na ten moment zawartość względem starszego Warzone: Caldera sprawiły, że wielu popularnych streamerów postanowiło wrócić do poprzedniej odsłony serii. Kilka dni temu, według danych serwisu Steamcharts, liczba graczy Warzone 2.0 na Steamie spadła poniżej 90 tysięcy, chociaż w szczytowym momencie w grze bawiło się prawie pół miliona osób.


Dlaczego warto sięgnąć po „Legendy gier wideo”?

Dzięki książce poznasz największych twórców gier wideo w historii, a przy okazji dowiesz się, jak wielki był ich wpływ na wszystkie kolejne gry, również dzisiejsze hity, w które grasz na co dzień.

Pobierz darmowy fragment i zamów książkę „Legendy gier wideo” w przedsprzedaży »

Kto pierwszy poruszył postacią na ekranie, jak narodziły się komputerowe RPG-i, dlaczego grom tak blisko do filmów, kto wymyślił otwarte światy, jak narodziły się strzelanki czy wreszcie, który znany twórca poleciał w kosmos jako drugi cywil w historii.

Dowiedz się więcej teraz »

Zobacz także