Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Nowe studio wyda sfinansowane na Kickstarterze Unsung Story

Po wstrzymaniu prac.

Pora na ciąg dalszy sagi po tytułem Unsung Story. Taktyczna gra RPG od twórcy Vagrant Story i Fantasy Tactics wraca do życia, po tym jak w lutym ubiegłego roku informowano o wstrzymaniu prac.

Odpowiedzialne za powstanie projektu studio Playdek całkowicie odcina się teraz od swojego pomysłu, a prawa i obowiązku przejmuje Little Orbit. Ten zespół odpowiadał dotychczas za szereg licencjonowanych pozycji, bez większych sukcesów.

Zostały tylko grafiki koncepcyjne

Unsung Story początkowo spotkało się ze sporym zainteresowaniem, właśnie ze względu na zaangażowanie Yasumiego Matsuno, legendarnego producenta z Japonii. W kampanii na Kickstarterze pozyskano ponad 650 tysięcy dolarów.

Playdek od początku borykało się jednak z problemami, pracownicy odchodzili ze studia, zmieniano koncepcje, a ostatecznie na dalsze prace zabrakło pieniędzy.

Matthew Scott - dyrektor generalny Little Orbit - zapewnia teraz, że wszystkie nagrody z Kickstartera będą honorowane „bez dodatkowych opłat”. Szlachetne podejście.

Na tytuł jeszcze jednak poczekamy, ponieważ deweloperzy zaczynają „od zera” i obiecują skupienie się na kampanii dla pojedynczego gracza i oryginalnej wizji Matsuno. Playdek podczas miesięcy po zakończeniu kampanii zdążyło bowiem znacznie oddalić się od podstawowych pomysłów.

Zostały tylko grafiki koncepcyjne

„W sercu jestem graczem, a moją pierwszą miłością zawszy były turowe gry taktyczne” - zapewnia Scott. „Spotkałem zespół Playdek kilka miesięcy temu i na własne oczy zobaczyłem wspaniałą pracę Yasumiego Matsuno. Ta gra po prostu musi powstać.”

Możemy więc liczyć na taktyczne RPG w japońskim stylu, choć poza tym nie jest jasne, ile pozostało z oryginalnej wizji.

O autorze
Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie zajmuje się głównie wiadomościami i tłumaczeniami Digital Foundry.

Komentarze