Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Microsoft mógł mieć Spider-Mana na wyłączność. Poznaliśmy historię licencji

Wspomina szef Marvel Games.

Spider-Man jest dzisiaj najszybciej sprzedającą się produkcją w historii PlayStation, lecz historia mogła potoczyć się całkiem inaczej. Marvel oferował licencję także Microsoftowi, który wolał jednak skupić się na własnych markach i odrzucił propozycję.

Takie rewelacje znaleźli użytkownicy forum ResetEra w drugim tomie książki „The Ultimate History of Video Games”, wydanej już w 2021 roku. Źródło jest bardzo wiarygodne - jest nim Jay Ong, szef Marvel Games.

Ten wspomina, że jego firma nie była zadowolona z gier ze Spider-Manem, które ponad dekadę temu wydawało Activision. Były to głównie produkcje budżetowe, w które wydawca nie chciał inwestować większych pieniędzy, więc zdecydowano się zabrać licencję i poszukać innych chętnych.

Ong wspomina, że Activision dość ironicznie życzyło mu powodzenia w „znalezieniu jednorożca”, który wyprodukowałby coś lepszego. Menedżer wybrał się więc do szefów Xbox i PlayStation, oferując partnerstwo na wyłączność.

„Nie mamy obecnie żadnych dużych umów konsolowych, co chcielibyście zrobić?” - zapytał obie strony.

Microsoft odmówił, woląc skoncentrować się na własnych markach, a nie na rozwijaniu licencji Marvela. Sony było dużo bardziej zainteresowane i w 2014 roku spotkano się przy stole negocjacyjnym.

„Powiedziałem, że mamy marzenie pobicia Arkham i wydania co najmniej jednej, a być może większej liczby gier, które napędzą liczbę posiadaczy waszej konsoli” - wspomina Ong.

Sony odpowiedziało obietnicą stworzenia wysokobudżetowej produkcji „AAA” i oddało obowiązki studiu Insomniac. Reszta jest historią, obejmującą sprzedaż - wraz z dodatkiem - sporo ponad 25 milionów egzemplarzy.

Obecnie powstaje nie tylko Spider-Man 2, ale także inna produkcja na licencji Marvela - Wolverine.

O autorze

Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie wspiera dział informacyjny oraz zajmuje się tłumaczeniami tekstów Digital Foundry.

Komentarze