Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Anulowany RTX 4080 powróci jako 4070 Ti? Nvidia przypadkiem opublikowała parametry

Aktualizacja: Producent potwierdził informacje o karcie.

Aktualizacja: Nvidia na dzisiejszej konferencji potwierdziła poniższe informacje o modelu RTX 4070 Ti, w tym parametry, datę premiery i cenę.


Oryginalna wiadomość: Odwołany na początku października RTX 4080 w wersji 12 GB najwyraźniej powróci jako model z niższej półki cenowej - konkretniej RTX 4070 Ti. Nvidia omyłkowo zbyt wcześnie opublikowała specyfikację nowej karty, która pokrywa się z parametrami anulowanego układu.

Chociaż wpis został szybko usunięty ze strony, to niektórzy internauci zdążyli zrobić zrzuty ekranu. Jak widać na przedstawionej grafice, mowa tu o jednostce z 7680 rdzeniami CUDA, zegarem o taktowaniu 2,61 GHz w trybie boost oraz 12 GB pamięci VRAM typu GDDR6X. Według testów producenta, ma to przełożyć się na około dwukrotnie wyższą wydajność, niż w wypadku starszego modelu RTX 3080 12 GB.

Ponadto redakcja serwisu VideoCardz dotarła do jednego ze slajdów planowanej na dzisiejszy wieczór konferencji Nvidii, dzięki czemu poznaliśmy także datę premiery oraz cenę układu. Karta trafi na rynek już w czwartek - 5 stycznia - i trzeba będzie za nią zapłacić 799 dolarów, czyli ok. 3500 zł.

Wciąż nie jest to niska cena, ale biorąc pod uwagę, że RTX 4080 z 16 GB pamięci „na pokładzie” kosztuje w polskich sklepach ok. 6 do 7 tys. zł, to widać znaczną obniżkę. Dla porównania, Radeon RX 7900 XTX, czyli topowy model głównego konkurenta Nvidii, także kosztuje ok. 6 tysięcy złotych.

Warto dodać, że wciąż nie zostały oficjalnie potwierdzone daty premier, ceny i specyfikacja pozostałych układów z rodziny RTX 4000, czyli modeli 4060 oraz 4050. Te zapewne zostaną ogłoszone w najbliższych miesiącach.

Tagi
O autorze
Awatar Maciej Żbik

Maciej Żbik

Staff Writer

Maciek interesuje się technologią odkąd zepsuł swój pierwszy komputer. Pasjonuje go elektronika z lat 80. i 90. Miłośnik anime i majsterkowicz.

Komentarze