Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Vive - HTC wyprodukuje zestaw rzeczywistości wirtualnej Valve

Premiera jeszcze w tym roku.

Oficjalny wygląd zestawu rzeczywistości wirtualnej Valve mieliśmy poznać dopiero w przyszłym tygodniu na konferencji GDC, ale firma HTC ogłosiła już teraz, że wyprodukuje to urządzenie - nazwane Vive.

Wygląda groźnie

Gogle - stworzone w ścisłej współpracy z Valve - dostępne będą jeszcze w tym roku, a wersja deweloperska zadebiutuje wiosną. Całość bazuje na technologii określanej jako „Valve Steam VR”. Nie brakuje też szeregu czujników, żyroskopów, akcelerometrów czy laserowego pozycjonowania głowy.

Twórcy zainteresowani tworzeniem aplikacji na Vive będą mogli skorzystać z dwóch wyświetlaczy o rozdzielczości 1200×1080, odświeżanych 90 razy na sekundę w przypadku odtwarzania wideo. HTC zapewnia, że taka specyfikacja umożliwi osiągnięcie „fotorealistycznej” grafiki i kątów widzenia na poziomie 360 stopni.

Vive „pozwala wstać, przemieszczać się i odkrywać swoją wirtualną przestrzeń, przyglądać się przedmiotom z każdego kąta i w pełni wchodzić w interakcje z otoczeniem” - napisano w informacji prasowej.

HTC wyprodukuje także specjalne, bezprzewodowe kontrolery, zbudowane z myślą o sterowaniu w rzeczywistości wirtualnej. W planach są jednak nie tylko gry, ale i inne zastosowania - wśród dostawców zawartości wymieniono Google, HBO, wytwórnię filmową Lionsgate czy National Palace Museum na Tajwanie.

HTC to firma z Tajwanu, specjalizująca się dotychczas w budowaniu smartfonów i tabletów. W ostatnich latach korporacja nie radzi sobie jednak najlepiej, odpowiadając za mniej niż 3 procent rynku telefonów.

Cover image for YouTube video

Nie jesteś zalogowany!

Utwórz konto ReedPop, dołącz do naszej społeczności i uzyskaj dostęp do dodatkowych opcji!

Powiązane tematy
PC
O autorze
Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie zajmuje się głównie wiadomościami i tłumaczeniami Digital Foundry.

Komentarze