Skip to main content
Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Valve sprzedaje „odświeżone” Steam Decki w niższych cenach

Spore oszczędności.

Valve rozszerzyło ofertę Steam Decków o urządzenia „po certyfikowanym odnowieniu”, a więc po dokładnym odświeżeniu po zwrocie. Oszczędności w porównaniu z fabrycznie nowymi urządzeniami są spore.

„Na każdym urządzeniu jest wykonywane pełne przywrócenie ustawień fabrycznych, aktualizacja oprogramowania oraz obszerne badanie składające się z ponad 100 testów. Wśród nich znajdują się testy wszystkich elementów wejścia, systemu audio, ekranu i komponentów wewnętrznych. Oceniany jest również stan baterii, aby zapewnić jej odpowiednią funkcjonalność i żywotność” - zapewnia firma.

Opcje są trzy:

  • Steam Deck 64 GB eMMC za 1519 zł (fabrycznie nowy model kosztuje 1899 zł)
  • Steam Deck 256 GB NVMe za 1999 zł (fabrycznie nowy model kosztuje 2499 zł)
  • Steam Deck 512 GB NVMe za 2479 zł (fabrycznie nowy model kosztuje 3099 zł)

Jak widać, przeceny są spore, sięgając około 500 złotych. W zestawie jest też gwarancja na co najmniej rok, w pełni przetestowana, odnowiona ładowarka oraz futerał i skrócona instrukcja obsługi.

Za drobne wady wizualne Valve uznaje niewielkie niedoskonałości lub rysy (na plastikowej obudowie, a nie na ekranie), które „są zwykle spowodowane normalnym użytkowaniem urządzenia”.

„Wszystkie odnowione urządzenia spełniają, a nawet przewyższają standardy wydajności stosowane dla nowych urządzeń dostępnych w sprzedaży detalicznej. Mimo że mogą mieć drobne niedoskonałości pod względem wizualnym, to zapewniają niezawodny i wysokiej jakości komfort rozgrywki za niższą cenę” - dodaje Valve.

Nie jesteś zalogowany!

Utwórz konto ReedPop, dołącz do naszej społeczności i uzyskaj dostęp do dodatkowych opcji!

Powiązane tematy
O autorze
Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie zajmuje się głównie wiadomościami i tłumaczeniami Digital Foundry.
Komentarze