Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

„The Boogeyman” Stephena Kinga w czerwcu w kinach. Horror zbiera świetne opinie

Po pokazach testowych.

„The Boogeyman”, ekranizacja opowiadania Stephena Kinga, trafi ostatecznie do kin na początku czerwca. Początkowo planowano, aby horror pojawił się tylko na platformie Hulu i Disney+, ale zadecydowano inaczej po pokazach testowych, na których świetnie wypadł.

Film, będący adaptacją książki „Czarny Lud” z 1973 roku, skupi się na historii nastoletniej dziewczyny i jej młodszej siostry, które próbują pozbierać się po stracie ukochanej matki. Ich rozmyślania nad żałobą nie trwają jednak zbyt długo, ponieważ ich życiu zagraża nowe niebezpieczeństwo. Dziewczynki stają celem nadprzyrodzonej i złowrogiej siły, z którą muszą się zmierzyć. O pomoc w walce poproszą nic nieświadomego ojca, zagubionego we własnych smutkach.

Co ciekawe, inspiracją dla producentów „The Boogeyman” prawdopodobnie była sytuacja, jaka spotkała w minionym roku horror „Uśmiechnij się” (ang. „Smile”). Jak wskazuje redakcja The Hollywood Reporter, wytwórnia Paramount Pictures pierwotnie chciała w wydać film jedynie w streamingu.

Oceny widzów po pokazach testowych sprawiły jednak, że produkcja finalnie pojawiła się na dużym ekranie. Dzięki takiemu zabiegowi „Smile” zarobił ze sprzedaży biletów około 216 milionów dolarów, przy budżecie wynoszącym zaledwie 17 milionów dolarów.

Reżyserem „The Boogeyman” został Rob Savage, autor takich produckji jak „Dashcam”, „Host”, „Pokrewne dusze” czy „Brytania”. W obsadzie znaleźli się między innymi Chris Messina (znany z filmów „Operacja Argo”, „Ptaki Nocy”, „O wszystko zadbam”), Sophie Thatcher („Księga Boby Fetta”, „Yellowjackets”), David Dastmalchian („Diuna”, „Legion samobójców: The Suicide Squad”, „Ant-Man i Osa”) czy Marin Ireland („Pete kombinator”, „Szept i mrok”, „28 pokoi hotelowych”).

O autorze
Komentarze