Skip to main content

Rojst, sezon 3 - zakończenie: co się wydarzyło, wyjaśnienie

Podsumowujemy wydarzenia z serialu Rojst Millenium.

Trzeci sezon serialu „Rojst” domyka wszystkie poruszone dotychczas wątki, również te z pierwszego sezonu. Przedstawia też nową, rozgrywającą się na przełomie tysiącleci intrygę, a także zabiera nas do lat sześćdziesiątych. W tym miejscu podsumowujemy wydarzenia i wyjaśniamy zakończenie serialu „Rojst Millenium”.

UWAGA NA SPOILERY: Jak wskazuje tytuł strony, zamieszczamy tutaj informacje o fabularnych szczegółach serialu. Jeśli nie chcesz ich poznać, opuść stronę lub wróć tu w przyszłości. Możesz też przejść do działu filmy i seriale lub na stronę główną serwisu i przeczytać codzienną dawkę informacji ze świata gier, seriali i filmów.


Na tej stronie:


W jakim miejscu znajdują się bohaterowie po 2. sezonie

Akcja „Millenium” rozgrywa się dwa lata po zakończeniu 2. sezonu, w listopadzie 1999 roku. Cała polska obawia się pluskwy milenijnej, a w mieście, w którym toczy się akcja serialu, kwitnie zorganizowana przestępczość. Nowy gracz, Marian Hanys, wymusza haracz na lokalnych przedsiębiorcach, a także staje się poważną konkurencją dla Hotelu Centrum w kwestii usług towarzyskich. W tle jednak działa większy gracz, zajmujący się przemytem przez granicę nielegalnych towarów, a także handlem ludźmi.

Piotr Zarzycki rozstał się z Teresą, a ta związała się z policjantką Anną Jass. Na jakiś czas przed wydarzeniami ukazanymi w serialu doszło do wypadku samochodowego, w wyniku którego Teresa straciła życie. Za kierownicą siedziała Jass. Tragedia ta sprawiła, że Piotr zrywa na dłuższy czas z pracą w gazecie, a także coraz gorzej dogaduje się ze swoją córką Wandą. W relacji ojciec-córka nie pomaga też fakt, że ma on nową partnerkę - Joannę Drewicz. To siostra Justyny, która popełniła samobójstwo w 1. sezonie, a także córka dziennikarza, który badał sprawę mordu na Niemcach w lesie na Grontach.

Nową partnerką Zarzyckiego jest Joanna Drewicz - córka dziennikarza, który badał sprawę lasu na Grontach i młodsza siostra Justyny, która popełniła samobójstwo w 1. sezonie

Joanna poszła w ślady ojca. Jako archeolożka stara się ujawnić prawdę o tym, co wydarzyło się w lesie. Pomaga jej w tym asesor Kinga Matwiejska. To postać, która pojawiła się w pierwszym sezonie serialu, jako jedna z dziewczyn, które dręczyły Justynę. Targana wyrzutami sumienia Kinga powróciła do miasta, aby pomóc w rozwiązaniu ważnej dla rodziny Drewiczów sprawy.

Po tragicznym wypadku Anna Jass traci kontakt z Wandą, z którą wcześniej miała dobre relacje. Podczas policyjnej akcji przy niemieckiej granicy zostaje postrzelona i trafia do szpitala w mieście. Tam odwiedza ją dawny policyjny partner - Adam Mika. Policjant, przed przejściem na emeryturę, chce rozwiązać swoją ostatnią sprawę i prosi Annę o pomoc. Znany z drugiego sezonu duet detektywów ponownie łączy siły.

Postać Kingi powraca po dłuższej nieobecności. W 1. sezonie odegrała dość istotną rolę

U Witolda Wanycza przez te lata nie wydarzyło się zbyt wiele. Trwa w relacji z Nadią i stroni od spotkań z innymi ludźmi. Wciąż nie zebrał się na podróż do Niemiec, aby odnaleźć dawną ukochaną, Elsę Koepkę. Zmienia to informacja od kierownika hotelu, który chce mu przekazać pewien stary, nadany jeszcze w latach sześćdziesiątych list od Elsy.


Czyje zwłoki odnaleziono na Grontach

Podczas prac archeologicznych na Grontach odnaleziony zostaje szkielet kobiety, a przy nim wisiorek z inskrypcją w języku polskim. Lokalny prokurator uznaje to za dowód, że w lesie mordowano nie Niemców, a Polaków. Badania zwłok i kuli, od której zginęła ofiara, pokazują jednak, że kobieta zginęła nie w latach czterdziestych, a sześćdziesiątych. Niedaleko znaleziono też pochodzące z tego samego okresu szczątki mężczyzny z niemieckimi dokumentami, co okazuje się niewygodne dla narracji prokuratury,

Zamordowaną kobietą jest Viola Wasiak, prostytutka i partnerka kierownika hotelu, a także matka jego syna, Filipa. Kierownik Gustaw Kociołek (którego imię i nazwisko poznajemy dopiero w 3. sezonie) zajmował się sutenerstwem już w latach sześćdziesiątych. Zapewniał panie do towarzystwa klientom hotelu Central, w którym pracował wówczas jako kelner. Jednym z klientów był pewien Niemiec, wykazujący się zamiłowaniem do przemocy.

Kobietą zabitą przed laty jest Viola, dawna partnerka Kierownika i matka Filipa

Po wizycie w pokoju hotelowym Niemca Viola chciała zerwać z dotychczasowym zawodem i wyjechać z Gustawem do Paryża. W hotelu doszło jednak do tragedii. Gdy brutalny klient zaczął ją bić, ta wbiła mu długopis w oko i uciekła. Zabrała wszystkie oszczędności Gustawa i próbowała wyjechać z miasta, lecz ten dopadł ją i wywiózł do lasu na Grontach. Tam zastrzelił ją, a zwłoki jej i Niemca utopił w bagnie.


Kto zabił kierownika hotelu

Po zabiciu Violi kierownik związał się z Donatą „Muszką” Muszyńską - drugą z prostytutek, które udały się do hotelu feralnego wieczora. Gdy po latach odnaleziono zwłoki z charakterystycznym wisiorkiem, Filip domyślił się, co tak naprawdę stało się z jego matką i postanowił zemścić się na ojcu. Kierownik nie mógł już czuć się bezpiecznie, dlatego Muszka wykupiła mu wycieczkę do Watykanu. Dzięki temu mógłby uciec przed zemstą, lecz ta dopadła go szybciej. Gustaw został zabity przez własnego syna.

Postać Filipa Wasiaka pojawiała się w serialu już od pierwszego sezonu, lecz nie odgrywał on większej roli w fabule. Posługiwał się też innym imieniem: Albert. To, że jest synem kierownika, pozostawało tajemnicą nie tylko dla widzów, ale też dla większości bohaterów serialu. Nie zdradzał tego również fakt, że Albert/Filip ten nosił nazwisko po matce.

Filip „Albert” Wasiak pojawiał się w serialu od 1. sezonu, lecz nie był dotychczas istotną postacią

W pierwszym sezonie poznajemy Alberta jako alfonsa pracującego w hotelu Centrum. W drugim zaś, razem z Darem, porwał i zabił Waldemara Kielaka. Pod koniec drugiego sezonu Albert ucieka i ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości. Jass i Mika odkrywają jego prawdziwą tożsamość i odnajdują go, kiedy chce pochować wykradzione z prosektorium szczątki matki. Albert przyznaje się do wszystkiego, a policjanci pozwalają mu pochować zwłoki w opuszczonej szklarni, która była jego kryjówką w dzieciństwie.


Kto porwał Wandę

Przez dwa lata, dzielące drugi i trzeci sezon, Albert jednak nie próżnował. Był częścią szajki, która zajmowała się przemytem nielegalnych towarów przez granicę oraz handlem ludźmi. Częścią procederu przestępczego było porywanie i więzienie młodych, często nieletnich dziewczyn w celu nagrywania filmów pornograficznych.

Porwane dziewczyny znały go jako „Czeskiego Króla”, najgroźniejszego i najbrutalniejszego członka szajki. W procederze uczestniczyła też Muszka, zajmująca się sutenerstwem i przetrzymująca porwane dziewczyny w posiadłości w lesie, znajdującej się niedaleko niemieckiej granicy. Część młodych kobiet była przemycana przez granicę TIR-em firmy transportowej Feliz.

Wanda zostaje odnaleziona cała i zdrowa. Osoby odpowiedzialne za jej porwanie dotyka sprawiedliwość, lecz podczas policyjnej akcji ginie sierżant „Dzidzia”

Ofiary sprowadzał też jeden z młodszych członków gangu, ukrywający się pod pseudonimem MiG-17. Poznawał je przez internet i oferował pracę modelingu. W ten sposób zwabił i porwał Wandę, która planowała znaleźć pracę i uciec od ojca. Pseudonim pochodzi od modelu samolotu i nazwy znajdującego się przy granicy zajazdu, w którym również przetrzymywano porwane dziewczyny.

Kryjówki zostają odnalezione przez Jass, Mikę i sierżanta Jarka „Dzidzię” Małeckiego, który ginie podczas wymiany ognia z członkami gangu. Zarzycki trafia zaś na trop firmy Feliz i uwalnia Wandę wraz z innymi dziewczynami z TIR-a, który miał wywieźć je za zachodnią granicę. MiG-27 ginie, a Muszka i Albert zostają aresztowani. Są oni jednak częścią większego, międzynarodowego procederu.


Powiązania między bohaterami

Trzeci sezon łączy wszystkie wątki z dwóch poprzednich, a także rzuca nieco światła na przeszłość kilku postaci. Powrót Kingi Matwiejskiej i Muszki, a także odkrycie prawdziwej tożsamości Alberta to tylko część zaserwowanej nam przez twórców układanki.

Dowiadujemy się, że w dzieciństwie Anna Jass mieszkała przez pewien czas z rodzicami w mieście. Jej ojcem jest Stefan Jassijej, poważany człowiek społeczności romskiej, mający znajomości wsród PRL-owskich władz. W latach sześćdziesiątych pomagał społeczności romskiej w zerwaniu z koczowniczym trybem życia i osiedleniu się w mieście.

Jassijej przyjaźnił się z kierownikiem, a Anna Jass z młodym Albertem

Kierownik Kociołek uratował życie małej Annie, wyciągając ją z bagna. Tym samym zyskał dozgonną wdzięczność Jassijeja. Poprosił go o to, by zaopiekował się jego synem, gdyby coś mu się stało. To dlatego ojciec Anny Jass powrócił do miasta i postanowił odnaleźć Filipa/Alberta.

Anna w dzieciństwie przyjaźniła się z Filipem. Naszyjnik, który znaleziono przy ciele Violi, należał wcześniej do jej matki. Anna wykradła go i wręczyła Filipowi, by ten mógł podarować go swojej mamie. Jassijej winą obarczył władze hotelu, dzięki czemu zwolniono ówczesnego kierownika, a jego miejsce mógł zająć Gustaw.

Główny wątek 1. sezonu kręcił się wokół śmierci trenera Grochowiaka. W 3. sezonie możemy poznać go nieco lepiej

Współpracownikiem kierownika w sutenerskim procederze był Zbigniew Grochowiak, trener pływaczek zamordowany w pierwszym sezonie. Oferował on pracę w charakterze pań do towarzystwa dziewczynom, które trenowały pływanie pod jego okiem. Jedną z nich była Helena, przyszła żona Grochowiaka. Poznaliśmy ją już w pierwszym sezonie - to właśnie ona odpowiadała za śmierć swojego męża, a także wdała się w romans z Zarzyckim.


W jakim miejscu kończy się historia

Odnaleziona Wanda godzi się z ojcem i z Anną, z którą nie rozmawiała od czasu wypadku. Na szczęście porywacze nie zdążyli wyrządzić jej większej krzywdy. Mika zaś postanawia nie odchodzić na emeryturę i dalej ścigać szajkę odpowiedzialną za przemyt i porywanie dziewczyn. Kinga dostarcza Wanyczowi dowody odnośnie zwłok Violi odnalezionych na Grontach, dzięki czemu w Kurierze Wieczornym ukazuje się artykuł obalający kłamliwą narrację prokuratury. Pani asesor przyznaje się też Joannie, że to ona przed laty przyczyniła się do samobójstwa jej siostry.

Zabity w latach sześćdziesiątych Niemiec wręczył kierownikowi list od Elsy Koepke i poprosił o doręczenie go Witoldowi Wanyczowi. Gustaw rezygnuje jednak z przekazania korespondencji, gdy na wieczorku poetyckim Witolda słyszy wiersz, w którym dziennikarz deklaruje pogodzenie się z rozstaniem i pragnie pozostawić je w przeszłości.

Okazuje się, że córka Elsy wysłała do Wanycza list już w latach sześćdziesiątych. Nie został on jednak doręczony przez niemal 40 lat

Niemal czterdzieści lat później, zirytowany kłamstwami prokuratury odnośnie zbrodni z okresu wojennego kierownik decyduje się wręczyć list Wanyczowi. Niestety, zanim zdążył to zrobić, został zabity. Ostatecznie w odnalezieniu przesyłki pomaga Jassijej. Gdy Witold zapoznaje się z jej treścią, w końcu zbiera odwagę na wyjazd do Niemiec.

W sylwestrowy wieczór 1999 roku Wanycz dociera do domu Elsy. Zastaje tam jej córkę, która informuje go, że kobieta zmarła przed dwoma laty. Okazuje się, że to właśnie córka ukochanej Witolda wysłała owy list. Sama myślała, że mężczyzna od lat nie żyje, ponieważ w ten sposób matka wytłumaczyła jej brak odpowiedzi. Domyśla się jednak, kim jest odwiedzający ją mężczyzna i zaprasza go do środka. W ostatniej scenie widzimy wybuchające fajerwerki, zwiastujące nadejście nowego millenium.

Zobacz także