Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Już 41% posiadaczy PS4 i PS5 to kobiety

Sony podaje statystyki.
  • Kobiety stanowią coraz większy procent posiadaczy PS4 i PS5
  • Sony pochwaliło się także lojalnością użytkowników
  • Wielu z nich grało jeszcze w epoce PSX

Raport specjalny Sony na temat grupy odbiorców działu PlayStation ujawnia kilka interesujących faktów na temat społeczności graczy na konsolach PS4 i PS5. Dla przykładu, już 41 procent ich posiadaczek stanowią kobiety - podano.

Japońska korporacja dodaje, że w przypadku pierwszego PlayStation z 1994 roku udział kobiet wynosił tylko 18 proc., co oznacza wzrost o 23 proc. na przestrzeni dwóch dekad.

Liczby nie kłamią

Takie statystyki wydają się potwierdzać ogólne, światowe trendy. Niedawne badania wykazały, że kobiety to już 45 proc. graczy w Stanach Zjednoczonych oraz 52 proc. w Wielkiej Brytanii.

Powyższe dane obejmują też pozycje mobilne, ale - jak pokazuje przykład PlayStation - również w dziedzinie sprzętu dla bardziej „zaangażowanych” graczy podział na płci coraz bardziej się wyrównuje.

Wzrosty związane z koronawirusem mogą być trwałe

Jeśli o klasycznym PSX mowa, to Sony podkreśla także, że może pochwalić się bardzo lojalnymi użytkownikami. Grupy wiekowe pokazują bowiem, że posiadacze „szaraka” z przeszłości bardzo często grają dzisiaj właśnie na PlayStation 4 i PS5.

Inną interesującą statystyką jest wykres, który ilustruje, jak liczba logujących się użytkowników rosła w ubiegłym roku równolegle z liczbą zakażeń koronawirusem. Teraz celem jest podtrzymanie zainteresowania takich osób - co na razie się udaje, choć bardziej w USA niż w Niemczech.

Coraz ważniejsze są także darmowe tytuły. Wydatki w takich pozycjach w roku fiskalnym 2016 stanowiły 5 procent całości, podczas gdy dzisiaj jest to już ponad 25 proc.

O autorze

Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie zajmuje się głównie wiadomościami i tłumaczeniami Digital Foundry.

Komentarze