Skip to main content

Detektyw (HBO), sezon 4 - zakończenie: co się wydarzyło, wyjaśnienie

Kto stoi za zabójstwami w „Krainie Nocy”.

„Detektyw: Kraina Nocy” to czwarty sezon kultowej antologii kryminalnej od HBO. Tym razem akcja zabiera nas na Alaskę, gdzie grupa badaczy ze stacji polarnej zginęła w niezwykle tajemniczych okolicznościach. W tym miejscu wyjaśniamy, co się wydarzyło i kto okazał się być zabójcą w 4. sezonie „True Detective”.

UWAGA NA SPOILERY: Jak wskazuje tytuł strony, zamieszczamy tutaj informacje o fabularnych szczegółach serialu. Jeśli nie chcesz ich poznać, opuść stronę lub wróć tu w przyszłości. Możesz też przejść do działu filmy i seriale lub na stronę główną serwisu i przeczytać codzienną dawkę informacji ze świata gier, seriali i filmów.


Na tej stronie:


Co się wydarzyło w miasteczku Ennis

Ennis to niewielkie miasteczko, położone w obszarze koła podbiegunowego. W miejscu tym od lat trwa konflikt lokalnej ludności z kopalnią Silver Sky. Choć stanowi ona źródło utrzymania dla wielu mieszkańców, to przyczynia się też do zatruwania środowiska naturalnego. Kontakt z zatrutą wodą staje się przyczyną zachorowań na raka oraz poronień.

Kopalnia zapewnia wielu mieszkańcom pracę, jednocześnie zatruwając środowisko i prowadząc do licznych chorób

Część mieszkańców aktywnie protestuje przeciwko działalności kopalni. Jedną z aktywistek była Annie Kowtok, która zginęła 6 lat przed wydarzeniami ukazanymi w serialu. Zwłoki pobitej, pozbawionej języka i zadźganej ostrym narzędziem kobiety zostały odnalezione niedaleko fabryki. Sprawcy nigdy nie odnaleziono, a jej śmierć uznano za ostrzeżenie dla pozostałych protestujących.

Niedaleko Ennis funkcjonuje stacja badawcza Tsalal, w której grupa odciętych od świata naukowców bada wieczną zmarzlinę. Poszukują oni DNA mikroorganizmów, które potencjalnie mogłyby pomóc w leczeniu raka, chorób genetycznych i innych, dotychczas nieuleczalnych przypadłości. Pewnej nocy dochodzi jednak do tajemniczej tragedii. Naukowcy znikają z ośrodka, a ich nagie, zamarznięte ciała zostają odnalezione pośrodku lodowego pustkowia.


Kto zabił Annie Kowtok

Podczas swojej pierwszej wizyty w bazie Tsalal Annie Kowtok poznała jednego z naukowców, Raymonda Clarka. Oboje przypadli sobie do gustu i zaczęli potajemnie się spotykać. Protestująca przeciwko działalności kopalni kobieta odkryła jednak szokującą prawdę o Tsalal, przeglądając zapiski ukochanego. Naukowcy nie tylko fałszowali wyniki dotyczące zanieczyszczeń, ale i sami nalegali, aby kopalnia produkowała ich więcej. Dzięki temu wieczna zmarzlina szybciej odtajała, a oni mogli pozyskiwać wiele więcej niezbędnego do badań DNA.

Raymond, choć utrzymuje, że kochał Annie, to przyczynił się do jej śmierci i ukrywał prawdę przez lata

Annie udała się do lodowej jaskini znajdującej się pod placówką Tsalal, w której przechowywany był materiał do badań. W akcie wściekłości postanowiła go zniszczyć, została jednak przyłapana. Zabili ją naukowcy z Tsalal, z użyciem ostrego narzędzia do kruszenia lodu. Clark co prawda nie brał aktywnego udziału w linczu, lecz gdy zobaczył, że Annie wciąż oddycha, dobił ją poprzez uduszenie.

Naukowcy postanowili ukryć prawdę z pomocą władz kopalni. Ciała pozbył się skorumpowany przez Silver Sky policjant, Hank Prior. Sprawa została zatuszowana, a naukowcy mogli kontynuować swoje badania. Od momentu popełnienia zbrodni psychika Clarka zaczęła stawać się coraz bardziej krucha. Pełen wyrzutów sumienia i pogrążony w paranoi naukowiec zaczął obawiać się, że Annie powróci i dokona zemsty.


Kto zabił naukowców ze stacji badawczej Tsalal

Prawdę o śmierci Annie odkryła Bee, mieszkanka Ennis i nieformalna przywódczyni grupy kobiet, podejmujących się różnych prac w okolicy. Jednym z ich zajęć było regularne sprzątanie stacji Tsalal. Bee znalazła wówczas właz prowadzący do lodowej jaskini oraz narzędzie zbrodni, od którego zginęła Annie.

Wraz ze swoimi towarzyszkami postanowiła dokonać zemsty. Kobiety napadły z bronią na Tsalal, kazały naukowcom wsiąść do ciężarówki, a potem rozebrać się do naga. Pozostawiły ich samych na lodzie, lecz na wypadek, gdyby wrócili, zostawiły na miejscu ubrania. Ci jednak nigdy nie powrócili, zamarzając w przerażeniu.

Mieszkanki Ennis zemściły się za pozbawienie życia członkini ich społeczności

To, co konkretnie wydarzyło się na lodzie, pozostaje tajemnicą. Oficjalnym, wynikającym z sekcji zwłok wyjaśnieniem, jest lawina płytowa. Pędząca z wielką prędkością fala śniegu mogła doprowadzić do natychmiastowego zamarznięcia. Hipotermii często też towarzyszą halucynacje, stąd mogło wynikać zamarznięcie w przerażonej pozycji, a także wydrapywanie sobie oczu.

Wiele przemawia też za mistycznym wyjaśnieniem tej śmierci. Oglądający zwłoki weterynarz twierdzi, że tak nie wyglądają ofiary zamarznięcia. Za potencjalną przyczynę uznał zatrzymanie akcji serca i porównał ich stan do karibu uciekających po wyczerpującej walce. Zdaniem Bee to Annie upomniała się o życia swoich oprawców, którzy mieli szansę powrócić i przeżyć. Podobnego zdania jest Raymond Clark, który podczas napadu na bazę schronił się, będąc przekonanym, że Annie powróciła, aby się zemścić, a jej duch trwa w lodowych jaskiniach, nazywanych Krainą Nocy. Twórcy serialu pozostawiają więc widzom wolną rękę w interpretacji tych wydarzeń.


Co stało się z językiem Annie

Jedną z nierozwiązanych zagadek pozostaje ta związana z językiem Annie. Niedługo po zaginięciu naukowców, Liz odnajduje w Tsalal odcięty język zabitej przed kilkoma laty kobiety. Zapytany o tę kwestię Clark przyznaje, że nie dokonał tego ani on, ani nikt z pozostałych naukowców. Wskazuje za to na Hanka Priora, który pozbył się ciała. Bee również zdaje się być zaskoczona pytaniem o język i przyznaje, że „to nie jest część jej historii”.

Pod koniec serialu Liz mówi, że „na niektóre pytania po prostu nie ma odpowiedzi”. W kwestii języka Annie serial pozostawia pole do interpretacji widzowi

Showrunnerka serialu, Issa López, w wywiadzie dla Variety podaje dwie możliwe interpretacje: racjonalną i nadnaturalną. W pierwszej z nich to Hank ucina język martwej Annie, aby tym brutalnym aktem wystraszyć aktywistów. Któraś z mieszkanek mogła odnaleźć język, przechować go w lodzie i pozostawić go w Tsalal podczas napadu na placówkę, aby skierować uwagę na przemilczaną przez lata, prawdziwą historię Annie.

W drugiej wersji Annie faktycznie się przebudziła i dokonała zemsty wraz z pozostałymi kobietami i zostawiła na miejscu język, aby wreszcie móc opowiedzieć światu swoją historię. Zdaniem López, interpretacja tego zdarzenia zależy od widza.


Co oznacza symbol spirali

Tajemniczy symbol spirali pojawił się już w pierwszym sezonie „Detektywa”. Seryjny morderca Eroll Childress pozostawiał go na ciałach swoich ofiar. Spirala stanowiła tam symbol kultu Króla w Żółci i krainy Carcossa. Kult związany był z zamożną rodziną Tuttle'ów. Jak się okazuje, badania w Tsalal finansują właśnie Tuttle'owie.

Spirale możemy dostrzec praktycznie w każdym odcinku „Krainy Nocy”. Bee namalowała ją na czołach naukowców, wysyłając ich na lód. Gdy Annie Kowtok wytatuowała sobie ten symbol, przestały dręczyć ją koszmary. Pogrążony w rozpaczy po śmierci Annie Raymond Clark również postanowił umieścić na swoim ciele podobny tatuaż. Gdy pracujący niegdyś w Tsalal Olivier Tagaq dowiaduje się o śmierci naukowców, znika, a w swoim lokum pozostawia kamień i kartony z namalowanym symbolem spirali. Liz nieświadomie układa zdjęcia z dowodami w ten kształt. W podobnym ułożeniu znajduje się również zamarznięty szkielet morskiego stworzenia, widoczny w jaskini, w której zginęła Annie.

Spirala to jedno z licznych nawiązań do 1. sezonu

Gdy Evangeline Navarro pokazuje Rose spiralę, ta mówi: „To jest stare. Starsze niż Ennis. Prawdopodobnie starsze niż lód”. Według słów Quavvika symbol ten pozostawiali myśliwi, jako ostrzeżenie przed kruchym lodem. Miejscem, w którym łatwo wpaść pod lód, jest Kraina Nocy - czyli jaskinie, w których znajduje się zwinięty w spiralny kształt szkielet. To najprawdopodobniej właśnie on posłużył przed wiekami jako inspiracja do stworzenia symbolu. Z czasem jednak ludzie zapomnieli o jego genezie, choć znaczenie pozostało niezmienne.

Kraina Nocy jest również miejscem śmierci Annie. Możliwe, że Bee pozostawiła ten symbol na czole naukowca, aby naprowadzić śledczych na trop i by prawdziwa historia śmierci dziewczyny mogła wreszcie zostać usłyszana. Pozostawienie symbolu przez Oliviera Tagaqa również mogło mieć na celu wskazanie odpowiedniego tropu.

Dla każdego z bohaterów spirala może mieć nieco inne znaczenie - od czysto praktycznych, po duchowe i filizoficzne

Spirala wiąże się też z filozoficzną koncepcją wiecznego powrotu. Clark, podobnie jak Rust Cohle z pierwszego sezonu, uważa, że świat jest płaskim kołem - wszelkie zdarzenia miały już miejsce i będą powtarzać się nieskończenie wiele razy, a my nie mamy na nie wpływu. Owładnięty obsesją na punkcie symbolu spirali Clark mówi, że Annie od zawsze kryła się w tych jaskiniach i już na zawsze w nich pozostanie.

Spirala może więc mieć różne znaczenia dla różnych bohaterów - od prostego ostrzeżenia dla myśliwych lub symbolu nakierowującego na właściwy trop, poprzez duchową ochronę przed złymi snami, po koncepcję świata jako powtarzającego się w nieskończoność ciągu zdarzeń.


Jak kończy się historia Liz i Evangeline

Liz rozwiązuje zagadkę śmierci naukowców, odnajdując na włazie do jaskini odcisk dłoni bez dwóch palców. Dzięki temu domyśla się, że należy on do Blair - jednej z kobiet sprzątających w Tsalal. Konfrontując się z nią oraz z Bee, Liz i Evangeline postanawiają dochować tajemnicy i nie wyciągać wobec nich konsekwencji. Informują kobiety, że oficjalną przyczyną śmierci naukowców jest lawina.

Władze kopalni Silver Sky nie pozostają jednak bezkarne. Evangeline nagrała wyznanie Clarka, mówiącego o zbyt wysokim poziomie zanieczyszczeń i fałszowaniu wskaźników przez naukowców. Liz anonimowo wrzuca film do sieci, dzięki czemu kopalnia zostaje zamknięta.

Przed laty Liz pomogła zatuszować zabójstwo sprawcy przemocy domowej, ktoego dokonała Evangeline. Dlatego na dłuższy czas przestały ze sobą współpracować, a ich relacje na początku serialu nie były najlepsze

Sama Liz przepracowuje traumę i odbywa długo odkładaną żałobę po synu, który zginął przed laty w wypadku samochodowym. Symbolizuje to scena, w której dotychczas twardo stąpająca po ziemi Danvers doświadcza wizji podobnej do tych, z którymi mierzy się Evangeline. Policjantka w końcu daje upust emocjom, a także jest w stanie lepiej zrozumieć swoją towarzyszkę. W ostatnich scenach widzimy Liz jako osobę znacznie pogodniejszą. Kobieta zaprzyjaźniła się z Navarro, a także zaczęła lepiej dogadywać się ze swoją przybraną córką.

Evangeline przez cały serial doświadczała wizji, w których pojawiała się jej zmarła matka, a później również siostra oraz syn Liz. Wzywający ją głos każe jej podążać w mroku po kruchym lodzie. Policjantka czuje, że zaświaty ją wzywają i musi odejść, zostawiając wszystko za sobą. Serial nie daje nam jednoznacznej odpowiedzi, czy wizje Navarro są prawdziwe, czy jest to wynik choroby psychicznej, z którą zmagała się zarówno jej siostra, jak i matka.

Bohaterki wreszcie odnajdują wenętrzny spokój i radzą sobie ze swoimi traumami

Ostatecznie Navarro wysłuchuje ducha matki, który wyjawia jej, jak brzmi jej imię w języku inupiak. Imię Siqinnaatchiaq oznacza „powrót słońca po długich ciemnościach”. Tak właśnie można opisać drogę Evangeline - domknąwszy wszystkie sprawy ponownie idzie po lodzie, lecz tym razem w ciągu dnia, pozbawiona strachu. Pod koniec serialu dowiadujemy się, że zniknęła bez śladu, choć, zdaniem Danvers, „nikt tak naprawdę do końca nie wyjeżdża z Ennis”. W ostatniej scenie widzimy siedzącą na tarasie Liz, do której dołącza Evangeline. Nie możemy mieć jednak pewności, czy policjantki naprawdę się spotkały, czy jest to tylko jedna z licznych w Ennis wizji zmarłych osób.

Zobacz także