Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Days of War - strzelanka z akcją podczas II WŚ wkrótce na Steamie

To tylko początek prac.

Strzelanie w realiach II wojny światowej przeżywa ostatnio mały renesans za sprawą Kickstartera, gdzie sfinansowano Battalion 1944 oraz Days of War. Ta druga pozycja już 26 stycznia ukaże się w programie Early Access na Steamie.

Deweloperzy opublikowali opis planów na przyszłość i ostrzegają, że wszystkie elementy produkcji - grafika, animacje, dźwięki - mogą jeszcze ulec zmianie, w ramach postępów w rozwoju produkcji.

II wojna światowa wraca w chwale?

Dwie pierwsze budowane mapy to początkowe dni inwazji na Włochy, z akcją na pagórkach wybrzeża w tym kraju. „Wprowadzamy nieco pionowych elementów, ale układ będzie raczej tradycyjny" - zapewniają twórcy.

Druga lokacja to zimowe oblężenie Bastogne w Belgii, znane choćby z „Kompanii braci”. Alianci odradzają się w okopach i muszą zdobyć miasto, gdzie Niemcy bronią czołgu i innego ciężkiego sprzętu.

Łącznie w pełnej wersji znajdzie się osiem map. Wkrótce po debiucie w Early Access deweloperzy będą starali się wydać edytor poziomów, ale - jak zapewniają - głównym obszarem prac będzie udoskonalanie dźwięków.

Dalsza przyszłość to także rozbudowany system animacji, kolejne frakcje (Rosja i Wielka Brytania), a także szlifowanie optymalizacji, usuwanie błędów, budowa systemu postępów czy tryb rankingowy w drużynach 6 na 6.

Okres w Early Access ma potrwać około roku, po czym doczekamy się debiutu pełnej wersji.

Bazowe założenia Days of War to sieciowe strzelanie z kamerą FPP, ze starciami piechoty na serwerach mieszczących maksymalnie 32 osoby. Za projekt odpowiada studio Driven Arts, które na rzecz gry pozyskało na Kickstarterze nieco ponad 68 tysięcy dolarów.

O autorze

Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie wspiera dział informacyjny oraz zajmuje się tłumaczeniami tekstów Digital Foundry.

Komentarze