Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Broken Ranks to dynamiczna turówka MMO. Coś dla fanów taktyki i mrocznego fantasy

Gra dostępna za darmo.

Przez ostatnie kilka dni sporo czasu grałem w Broken Ranks, czyli darmowe MMO charakteryzujące się nietypowym, turowym systemem walki. Deweloperom z wrocławskiego studia Whitemoon udało się stworzyć ciekawą i dynamiczną grę taktyczną, osadzoną w brutalnym, ale jednocześnie znajomym uniwersum przywodzącym na myśl m.in. cykl opowieści o Wiedźminie autorstwa Andrzeja Sapkowskiego.

W grze wcielamy się w samodzielnie stworzoną postać, której spokojne życie na ziemiach Taernu zostaje przerwane przez najazd hord Utoru. Po wykazaniu się męstwem na ostatniej linii obrony kraju, otrzymujemy od wojskowych dowódców rozkaz ewakuacji wraz z innymi cywilami i dołączenia do formującego się Taernijskiego ruchu oporu w neutralnej krainie Haligard.

Tytuł celuje w klimaty mrocznego fantasy, gdzie honor jest rzadko spotykaną rzeczą, a większość ludzi posunie się do wszystkiego, aby związać koniec z końcem... lub dorobić się na niedoli innych. Ma to odbicie w zadaniach pobocznych, które momentami potrafią zaskoczyć. W czasie mojej przygody badałem m.in. sprawę wiejskiego podpalacza, który okazał się pół-goblinem mszczącym się na wieśniakach za wygnanie z osady jego matki, a wybory sołtysa wsi zmieniły się w szukanie brudów na politycznych rywali jednego z kandydatów.

Co ciekawe, w wielu wątpliwie moralnych zadaniach nasza postać może zrezygnować z dalszego zajmowania się brudną robotą, jednak wówczas - oczywiście - stracimy szanse na nagrodę. Można też wykorzystać zdobyte informacje na własną korzyść: podczas wspomnianego zadania z wyborami sołtysa poświęciłem nieco więcej czasu na dokładniejsze śledztwo i jak się okazało, każdy z trójki kandydatów ma na swoim sumieniu kradzieże lub morderstwo. Dzięki temu za stosowną opłatą mogłem przekazać miejskiemu urzędnikowi dowody obciążające wszystkie trzy postacie.

W grze mamy do wyboru siedem klas postaci, różniących się nie tylko parametrami startowymi, ale też dostępnymi umiejętnościami oraz rolą na polu bitwy. Warto zauważyć, że żadna z profesji nie jest „uniwersalna” i każda posiada swoje mocne oraz słabe strony. Przykładowo wybrany przeze mnie Druid posiada klasową zdolność leczenia, jednak grając samemu użycie jej w walce może być ryzykowne, gdy nie mamy pod ręką towarzysza mogącego w czasie rzucania zaklęcia skupić na sobie ataki wrogów.

Gra posiada przyjemną „malowaną” grafikę, a podczas przygód spotkamy postacie o swojsko brzmiących imionach, jak Zdzisław, Miecio czy Dagmara.

Dlatego też najbardziej zaleca się zabawę w Broken Ranks w drużynie z innymi graczami - wtedy mamy możliwość skorzystania z silnych stron różnych postaci, które mogą wzajemnie uzupełniać się podczas walki. Sama walka rozgrywa się, jak już wspomniałem, w systemie turowym, jednak na wykonanie ataku mamy zaledwie 10 sekund.

Oczywiście w tak krótkim czasie trudno byłoby ułożyć kolejkę ruchów i nadać im priorytet odpowiednim przydzieleniem punktów akcji, dlatego zamiast tego mamy możliwość ułożenia na ekranie zdolności kilku tak zwanych taktyk - czyli gotowych schematów działania postaci - między którymi możemy się szybko przełączać w czasie bitwy i ewentualnie wykorzystać krótki czas tury na szybkie dokonanie w naszej taktyce niezbędnych zmian, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Przeciwników do walki nie brakuje - od bestii po bandytów.

A dokonywać zmian w kolejce ruchów i przełączać się między taktykami będziemy często - przeciwnicy dynamicznie dostosowują własną taktykę do naszej gry, aby jak najskuteczniej blokować nasze ciosy i wykorzystać słabości. Jeśli więc często będziemy atakować ich bronią do walki wręcz, to po chwili odkryjemy, że zwiększą swoją obronę w tym obszarze, a nasze ciosy staną się coraz mniej skuteczne.

To samo z naszej strony - musimy tak „żonglować” punktami przydzielanymi w różne zdolności ofensywne i defensywne, aby nieustannie zaskakiwać wroga różnymi rodzajami ciosów, a do tego samemu kontrować uderzenia wyprowadzane przez wroga. Przyznam, że jest to dość wciągający system, a limit czasowy nadaje wszystkim starciom dynamiki. Zamiast spędzać długie minuty na dokładnej analizie sytuacji, często musimy podejmować decyzje w ułamku sekundy.

Chociaż w grze znajdziemy też „generyczne” questy, ograniczające się do ubicia wskazanej liczby wrogów danego typu, to znaczna część przedstawia różne historie z życia mieszkańców uniwersum.

Podczas mojej przygody z grą samemu zdarzyło mi się kilka razy zginąć z ręki spotkanych na drodze potworów, a dopiero testowanie różnych opcji metodą prób i błędów pozwoliło mi zbudować skuteczną taktykę. Skoro już o śmierci mowa, to utrata wszystkich punktów zdrowia postaci w Broken Ranks również jest dosyć nietypowa.

Jeśli polegniemy, to oczywiście odrodzimy się w siedzibie miejscowego medyka, ale najpierw będziemy musieli... sami wybrać sobie karę. Do wyboru mamy jedną z kilku kart, za którą czają się różne negatywne efekty nakładane na naszą postać przez Śmierć. Czasem będzie to utrata części zdobytych punktów doświadczenia, a innym razem pożegnamy się z procentem posiadanego złota.

Po utracie wszystkich punktów zdrowia zagramy ze śmiercią w karty.

Jeśli dla niektórych czytelników zarys fabuły, opis mechaniki oraz nazwy lokacji brzmią dziwnie znajomo, to nie ma w tym nic dziwnego. Broken Ranks to pełnoprawny remake wydanej ponad dekadę temu przeglądarkowej gry The Pride of Taern - teraz więc jest świetna okazja, aby wrócić do znajomego uniwersum za pomocą klienta gry dla systemu Windows.

Jednocześnie trwają prace nad mobilną wersją gry dla urządzeń z Androidem oraz iOS. Pierwsza faza testów obejmowała między innymi przebudowę sterowania oraz interfejsu pod kątem ekranów dotykowych. Zainteresowani mogą więc śledzić oficjalne profile gry i twórców w mediach społecznościowych, aby otrzymywać najnowsze wieści o rozwoju mobilnego wydania.

Nie jesteś zalogowany!

Utwórz konto ReedPop, dołącz do naszej społeczności i uzyskaj dostęp do dodatkowych opcji!

Powiązane tematy
O autorze
Awatar Maciej Żbik

Maciej Żbik

Staff Writer

Maciek interesuje się technologią odkąd zepsuł swój pierwszy komputer. Pasjonuje go elektronika z lat 80. i 90. Miłośnik anime i majsterkowicz.

Komentarze