Skip to main content

Gry znienawidzone przez swoich twórców

Wstyd się przyznać.

FELIETON | Każdy zrobił lub powiedział w życiu coś, czego dziś się wstydzi. Ale zażenowanie na myśl o swoich głupich wybrykach i nieprzemyślanych wypowiedziach to jedno, a niechęć do własnego dzieła, które tworzyło się miesiącami lub latami, to już coś, nad czym trudno przejść do porządku dziennego. Branża gier wideo zna jednak sporo takich historii.

Część twórców nieusatysfakcjonowanych efektem swojej pracy winą za taki stan rzeczy obarcza samych siebie, inni zaś zrzucają ją na wydawców lub inne osoby, które wpłynęły na ostateczny kształt gry. Ale wszystkich łączy silne, dokuczliwe uczucie, które bierze nad nimi górę, ilekroć ktoś wspomni o tej jednej, fatalnej grze.

Rezerwowe Psy

Pomysłodawcami tej niesławnej polskie produkcji byli bracia Rafał i Rodryk Walczowscy, którzy do pracy nad działem zaprosili jeszcze trzy osoby. Twórcy otwarcie inspirowali się filmami Pulp Fiction oraz Reservoir Dogs, ale i rodzimą serią Psy. Rozgrywka z kolei silnie czerpała z kultowych turowych gier taktycznych, takich jak X-COM czy Jagged Alliance. Niestety, pomimo że wzniesione na barkach gigantów, Rezerwowe Psy okazały się wyjątkowym koszmarkiem - nawet jak na standardy młodej jeszcze, kształtującej się dopiero polskiej branży gier.

Gra może i nie była ładna, ale za to grało się w nią koszmarnie

Recenzenci nie zostawili na grze suchej nitki, krytykując każdy element dzieła - od prymitywnego, wulgarnego humoru, po słaby gameplay i zły stan techniczny. Znaleźli się jednak i tacy, jak Jakub Janicki (ówczesny recenzent pisma „Gambler”), który nazwał Rezerwowe Psy „najefektowniejszym, najbardziej zaskakującym i po prostu najlepszym debiutem w historii polskiego rynku gier komputerowych”. Innego zdania jest dziś Michał Madej, jeden z twórców i programistów gry, który w wywiadzie wyznał, że wstydzi się udziału w produkcji, którą określa „jedną z najgorszych w dziejach polskiego gamedevu”.


Flappy Bird

Gracie jeszcze we Flappy Bird? Najpewniej nie, bo w 2014 roku ta zręcznościowa gra została usunięta ze sklepów iTunes oraz Google Play przez samego twórcę, Donga Nguyena. Ale zanim do tego doszło, produkcja przez półtora roku istnienia była mobilnym hitem, który w najlepszym okresie zarabiał nawet 50 tysięcy dolarów dziennie. Choć spotkała się ze słabym przyjęciem krytyków, przyciągała do telefonów miliony graczy z całego świata.

We Flappy Bird sterowaliśmy żółtym ptaszkiem, którego zadaniem było przelatywać pomiędzy zielonymi kolumnami. Brzmi fajnie, prawda? A jednak ta urocza produkcja doprowadzała wietnamskiego twórcę na skraj załamania. Jak Nguyen wyznał w wywiadzie dla Forbesa, z powodu uzależniającego potencjału rozgrywki, dręczyły go wyrzuty sumienia. Nie mogąc znieść tego, że jego dzieło może prowadzić do rozwinięcia się u kogoś szkodliwego nałogu, zdecydował się więc grę usunąć. Trzeba przyznać, że taka postawa wśród twórców „mobilek”, to godny pochwały wyjątek.


Tomb Raider

Lara Croft to niekwestionowana ikona popkultury. Bystra, zwinna i odważna archeolożka zdobyła serca milionów graczy, gdy w 1996 pojawiła się na ekranach komputerów i telewizorów połączonych z konsolą PlayStation. Gorące uczucie, jakim spora część grających obdarzała słynną poszukiwaczkę przygód, nie było jednak tym, co twórca postaci, Toby Gard, chciał osiągnąć. Nie mógł pogodzić się z seksualizacją Lary Croft, za jaką stał zespół marketingowy studia Eidos.

W wywiadzie udzielonym w 2004 roku Gard powiedział:„Nie podobało mi się, kiedy zaczęli ubierać ją w kuse ubrania, a czasami całkowicie ją rozbierać. To bardzo dziwne, gdy widzisz, że twoja postać robi takie rzeczy. Nie możesz w to uwierzyć." (Źródło: Independent)

Nie mogąc pogodzić się z uprzedmiatawianiem młodej archeolożki, odszedł z firmy i wyrzekł się powiązań z kultową produkcją. Po latach studio zaproponowało mu jednak powrót, początkowo w roli konsultanta, ale ostatecznie to jemu powierzono stworzenie nowego wizerunku Lary. Z jego udziałem powstały również inne postaci, a także scenariusz i wiele innych aspektów nowej trylogii Tomb Raider, w której skład wchodzą części: Legend, Anniversary oraz Underworld.


Fable 2 i Fable 3

Mimo że Peter Molyneux zasłynął jako twórca takich wielkich hitów, jak Populous, Dungeon Keeper, Black & White czy seria Fable, to dziś znany jest raczej z mniej chwalebnych działań i wypowiedzi. Ale to temat na inny, bardzo obszerny artykuł. Ten dotyczy Fable, czyli - dla tych, którzy nie wiedzą - cyklu bardzo dobrze przyjętych RPG-ów, które zabierają graczy do fantastycznej krainy Albionu. W skład serii wchodzą trzy części główne oraz poboczna o podtytule The Journey.

W 2020 roku zapowiedziano czwartą odsłonę serii

Sam brytyjski twórca ma natomiast chorobliwą skłonność do przesady, prezentując swoje nowe dzieła zawsze jako wielkie i rewolucyjne, jednocześnie kompletnie dezawuując swoje poprzednie dokonania. Gdy więc zaczął prace nad Fable 3, fabułę części drugiej nazwał „śmieciem”. Z kolei po hucznej premierze „trójki”, zapowiadając swój nowy projekt, ostatnie dzieło nazwał „rozczarowującym”. Cóż, choć sam fanem serii nie jestem, aż tak źle chyba bym jej nie ocenił.


Postal 3

Seria Postal od zawsze budziła kontrowersje - ba, w tym celu właśnie powstała, co przysporzyło jej tyle samo wiernych fanów, co zatwardziałych krytyków. Twórcy ze studia Running with Scissors nigdy nie starali się, aby ich gry były piękne, poruszały ważne wątki czy jakkolwiek górowały nad produkcjami innych producentów. Ostatecznie Postala można uwielbiać albo nienawidzić - trzeciej opcji nie ma.

Gdy na stronie studia Running with Scissors wchodzimy w zakładkę "Postal 3", ta przenosi nas do teledysku piosenki "Never Gonna Give You Up"

W przypadku trzeciej odsłony serii większość graczy, łącznie z samym szefem studia, Vincem Desim, wybrali tę druga opcję. Postala 3 naprawdę trudno polubić, nawet gdy jest się fanem cyklu. Jak wyznali później twórcy, za fatalny stan gry odpowiadało zewnętrzne, rosyjskie studio o wiele mówiącej nazwie Trashmasters („mistrzowie śmieci”). Samą grę nazwali „katastrofą” oraz „błędem” i sugerowali, by nie traktować jej jako pełnoprawną kontynuację, a co najwyżej spin-off, który nigdy nie powinien był powstać. Niecały rok po premierze podjęli też decyzję, by wycofać Postala 3 ze sklepów.


Dlaczego warto sięgnąć po „Legendy gier wideo”?

Dzięki książce poznasz największych twórców gier wideo w historii, a przy okazji dowiesz się, jak wielki był ich wpływ na wszystkie kolejne gry, również dzisiejsze hity, w które grasz na co dzień.

Pobierz darmowy fragment i zamów książkę „Legendy gier wideo” w przedsprzedaży »

Kto pierwszy poruszył postacią na ekranie, jak narodziły się komputerowe RPG-i, dlaczego grom tak blisko do filmów, kto wymyślił otwarte światy, jak narodziły się strzelanki czy wreszcie, który znany twórca poleciał w kosmos jako drugi cywil w historii.

Dowiedz się więcej teraz »

Zobacz także