Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Secesja, neony i konspiracja. Zapowiedziano nietypowe Repo Man

Projekt polskiego studia.

Studio Achara z Warszawy zapowiedziało nietypowy projekt Repo Man, opowiadający o przygodach komornika w „retro-cyberpunkowym” świecie. Premiera w przyszłym roku na PC.

Twórcy szykują napędzaną intrygującą historią, komorniczą grę RPG, osadzoną w alternatywnym świecie secesji, neonów i konspiracji”. Deweloperzy zapewniają, że stawiają nacisk „głównie na fabułę oraz unikalną stylistykę”.

Akcję obserwujemy w perspektywie pierwszej osoby, a rozgrywka zaoferuje dialogi, negocjacje, eksplorację, walkę, a nawet elementy znane z gier skradankowych i karcianych. Wszystko to połączone w ramach formuły otwartego świata. Już poniższy zwiastun potwierdza, że będzie co najmniej dziwnie:

Gracz wciela się w Arthura Newsteada, komornika znajdującego się na poważnym zakręcie życiowym, który niespodziewanie sam popada w wielkie długi. Los wypycha go ze świata korporacyjnej arystokracji i zmusza do powrotu do rodzinnego miasteczka San Alma.

W planach na przyszłość są dalsze konwersje, na PlayStation 4, PS5, Xbox One i Xbox Series X/S. Zgodnie z obecną modą, twórcy bazują na silniku Unreal Engine 5. Demo na PC powinno zadebiutować w lutym.

„Co ważne, to nie kolejny symulator chodzenia. Repo Man jest bliżej Tormenta niż Disco Elysium. W pracach zwracamy szczególnie dużą uwagę na to, by tytuł oferował - poza samym klikaniem opcji dialogowych - także zróżnicowany i wciągający gameplay” - zapewnia Alan Padziński, szef Achara Studios.

„Zabierzemy graczy do alternatywnej rzeczywistości, świata przypominającego ten nasz, pod pewnymi względami bardziej rozwiniętego, a pod innymi - zacofanego. To świat zamieszkany nie tylko przez ludzi, lecz również przez lud Fae” - wyjaśnia.

O autorze
Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie zajmuje się głównie wiadomościami i tłumaczeniami Digital Foundry.

Komentarze