Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

YouTube zaostrza kontrolę praw autorskich w filmach o grach

Efekt działania nowego systemu analizującego.

Od kilku dni w serwisie YouTube funkcjonuje nowy system Content ID zajmujący się wyszukiwaniem i analizowaniem wykorzystywanych w filmach treści objętych prawami autorskimi. Efektem jest wyjątkowy wzrost liczby przypadków blokowania dochodów z materiałów różnych autorów zajmujących się prezentowaniem lub krytykowaniem gier wideo.

System oznacza filmy wykorzystujące nie tylko samą rozgrywkę, ale też fragmenty oficjalnych zwiastunów, utwory muzyczne występujące w grach lub fragmenty scen przerywnikowych - nawet, jeżeli nie stanowią one głównej części wideo, a wyłącznie tło do komentarza czy recenzji.

Duża część roszczeń została wystosowana przez firmę Idol zajmującą się dystrybucją muzyki. Wiele zgłoszeń zostało też wystosowanych przez Brytyjską Akademię Sztuk Filmowych i Telewizyjnych, z których większość również dotyczy ścieżki dźwiękowej gier.

Bezpieczne pozostają filmy, które wykorzystują fragmenty zwiastunów czy scenek trwające mniej niż 10 sekund.

Nowy system uderza przede wszystkim w autorów zajmujących się tworzeniem materiałów typu Let's Play - czyli wzbogaconych komentarzem prezentacji całych gier wideo.

- Jak zawsze, właściciele kanałów mogą bez problemów zakwestionować decyzję systemu, jeżeli wierzą, że zarzuty są bezpodstawne - poinformował reprezentant YouTube w oświadczeniu przekazanym serwisowi Polygon.

Ponadto, od przyszłego roku wprowadzony zostanie nowy mechanizm monetyzacji wszystkich filmów. YouTube będzie losowo wybierał materiały i poddawał je analizie, która potrwa od 2 do 48 godzin - dopiero po jej zakończeniu wideo będzie mogło generować przychody. Sieci partnerskie będą mogły przyznawać kanałom różne rangi, które zadecydują kto będzie „sprawdzany” najrzadziej.

Niektórzy wydawcy zaznaczają, że chcą wspierać społeczność YouTube. Deep Silver, Naughty Dog, Codemasters czy Capcom podkreślili, że nie mają nic przeciwko dotychczasowemu funkcjonowaniu tego serwisu i chętnie pomogą poszkodowanym. Przykładem może być oficjalne oświadczenie Ubisoftu.

„Możecie monetyzować wasze filmy w YouTube dzięki działalności sieci partnerskich i podobnych systemów” - zaznacza francuski wydawca.

Poniżej umieszczamy materiał użytkownika Force2Strategy, który na przykładzie własnego kanału YouTube wyjaśnia jak działa uruchomiony niedawno system analizowania zawartości.

O autorze
Komentarze