Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

W Dead Space Remake warto zagrać więcej niż raz - zapewniają twórcy

Mapa doczekała się sporych zmian.

Studio Motive potwierdziło, że w Dead Space Remake pojawi się tryb Nowa Gra Plus, umożliwiający rozpoczęcie rozgrywki od początku, ale ze sprzętem zdobytym podczas poprzedniego podejścia. W grze znajdziemy też nową, prostszą w obsłudze mapę.

Garść kolejnych informacji o wyczekiwanej produkcji ujawnił Jo Berry - starszy scenarzysta - w wywiadzie dla serwisu Inverse. Jak dowiadujemy się z rozmowy, Dead Space Remake - podobnie jak oryginał z 2008 roku - zaoferuje tryb Nowa Gra Plus, który pozwoli na rozpoczęcie gry bez potrzeby rozwijania postaci od zera.

Deweloper nie ujawnił potencjalnych niespodzianek, które wiązałyby się z kolejnym podejściem do tytułu. Zapewnił jednak, że „ponowne odwiedzenie USG Ishimura będzie dla gracza bardzo korzystne. Możliwe więc, że w Nowej Grze pojawi się ekwipunek lub przeciwnicy niewystępujący w podstawowym trybie rozgrywki.

Z tego samego wywiadu dowiedzieliśmy się także, że sporej zmiany doczekała się sama mapa gry. Hologram wyświetlany przez bohatera zostanie zaprezentowany w perspektywie 2D, a nie 3D, jak to było w przypadku pierwowzoru.

W przeszłości było sporo frustracji w związku z tym, jak kontrolować i odczytać mapę. Trzeba było ją obracać i szukać odpowiedniego kąta, który pozwoli zobaczyć postać i miejsce, gdzie chcemy się udać. Trochę to uprościliśmy, by zwiększyć jej czytelność” - wyjaśnia Berry.

Dead Space Remake trafi na PC oraz konsole PS5 i Xbox Series X/S 27 stycznia 2023 roku. Twórcy opublikowali dziś również nowy zwiastun, przygotowujący fanów na wyczekiwaną premierę. Przypomnijmy także, że więcej informacji o grze znajduje się w naszym kompendium Dead Space Remake.

O autorze
Awatar Nikodem Idziak

Nikodem Idziak

News Writer

Kolekcjonuje wszystko, co bezużyteczne - od platynowych trofeów, po butelki po winie. Zakochany w RPG-ach, ambiencie i twórczości Boba Rossa.

Komentarze