Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Twórcy strategii sci-fi usuwają lootboxy i zwracają pieniądze

Odpowiedź na krytykę graczy.

Twórcy strategii Moonbreaker zdecydowali się odpowiedzieć na krytykę graczy i usuwają z gry lootboxy, razem z resztą opcji monetyzacji. Użytkownicy otrzymają zwrot pieniędzy.

Moonbreaker od turowa produkcja od twórców Subnautica, przypominająca w założeniach „plastikowe” bitewniaki. Wcielamy się w kapitana statku eksplorującego okolicę, biorącego udział w potyczkach „1 na 1” z drużynami przeciwnika. Tytuł wydano we wrześniu, we wczesnym dostępie.

„Early Access to dla nas czas na eksperymenty i usprawnienie gry, a monetyzacja w obecnej formie przeszkadzała w osiągnięciu tych celów - napisano na oficjalnej stronie. „Dlatego też usuwamy ją, by skupić się na stworzeniu jak najlepszej gry, zanim wydamy pełną wersję”.

Akcja toczy się w uniwersum przygotowanym przez pisarza Brandona Sandersona. Już sama zapowiedź wywołała pewne rozczarowanie - fani spodziewali się czegoś innego od twórców popularnej Subnautiki. Sytuacji nie poprawiał fakt, że otrzymaliśmy tytuł za minimum 30 dolarów, wspierany dodatkowo wspomnianymi lootboxami.

Co więcej, nawet mecze PvE zablokowane były za wirtualną walutą, a modyfikowanie jednostek także kosztowało. Wszystko to sprawiało, że nie brakowało krytyki, a gracze narzekali, że otrzymujemy systemy rodem ze świata Free to Play, ale w płatnej produkcji.

Twórcy wprowadzają więc szeroko zakrojone zmiany. Znika wirtualna waluta, tak samo paczki z losowymi figurkami. Gracze otrzymają zwrot pieniędzy, a wszystkie jednostki zostaną odblokowane. Wydaje się, że zaufanie zostało już jednak nadszarpnięte i użytkownicy już teraz zastanawiają się, czy rozwiązania nie wrócą po zakończeniu fazy Early Access.

O autorze
Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie zajmuje się głównie wiadomościami i tłumaczeniami Digital Foundry.

Komentarze