Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Testerzy CoD Warzone strajkują. Sprzeciwiają się zwolnieniom

Niepewna przyszłość.

Grupa testerów i innych deweloperów studia Raven Software - twórców Call of Duty: Warzone - opuściła wczoraj stanowiska pracy, by w ten sposób przeciwstawić się zwolnieniom w dziale kontroli jakości.

Pracownicy żądają ponownego zatrudnienia zwalnianych osób, a także etatów dla wszystkich zainteresowanych - w odróżnieniu od czasowych kontraktów, popularnych w świecie gier.

„Biorący udział w demonstracji robią to z myślą o przyszłości studia. Dział kontroli jakości w Raven jest kluczowy w codziennym funkcjonowaniu całej firmy. Skracanie kontraktów wydajnych testerów w czasie ciągłej pracy to postawienie zysków przed kondycją studia” - napisano w komunikacie.

Testerzy w działach QA są często traktowani w branży gier wideo jako pracownicy „drugiej kategorii”, na tymczasowych, słabo opłacanych kontraktach. Raven Software - pomimo ogromnego sukcesu i dalszego rozwoju Warzone - zamierza nie przedłużać co najmniej 12 kontraktów, co stanowi około 30 procent.

Activision - właściciele studia - wyjaśniają we własnym komunikacie, że przekształcają 500 takich tymczasowych pozycji właśnie w pełne etaty. „Niestety, jako część tych zmian, poinformowaliśmy także 20 tymczasowych pracowników w różnych studiach, że ich kontrakty nie zostaną przedłużone” - napisano.

„Te cięcia prowadzone są po pięciu tygodniach nadgodzin, a także przed spodziewanymi nadgodzinami przed końcem roku” - napisali protestujący. „Zarząd wielokrotnie powtarzał, że to nie zwolnienia, ale zakończenie kontraktów” - dodano.

Pracownicy wyjaśniają, że spodziewali się najgorszego już w marcu, gdy - zamiast standardowych awansów i podwyżek - obiecano tylko „pozytywne zmiany w oddziałach”.

O autorze
Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie zajmuje się głównie wiadomościami i tłumaczeniami Digital Foundry.

Komentarze