Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Przemysłowe Anno 1800 - już graliśmy

Zapowiada się wielki powrót klasycznej strategii ekonomicznej.

Ubisoft, obok tytułów szalenie popularnych, jak Assassin's Creed czy Far Cry, cały czas wspiera także swoje klasyczne serie: Heroes of Might and Magic, The Settlers czy właśnie Anno. Najnowsza odsłona ostatniego z wymienionych cykli ukaże się 16 kwietnia. Wiele wskazuje, że Anno 1800 będzie interesującą propozycją dla miłośników strategii ekonomicznych w starym stylu, ale w odświeżonej formule.

Począwszy od pierwszej gry, wydanej w 1998 roku, każda kolejna część Anno zabiera graczy do innego okresu dziejów lub do przyszłości. Tym razem, po dwóch futurystycznych odsłonach, seria wraca do korzeni, czyli realiów historycznych.

Rok zawarty w tytule - 1800 - szybko kojarzy się z rewolucją przemysłową, która jest motywem przewodnim produkcji. W najnowszym Anno dominują ciężki przemysł, fabryki, problemy z zanieczyszczeniem powietrza czy klasa robotnicza.

Z przyjemnością obserwujemy rozrastające się miasto - przy okazji możemy przyjrzeć się odświeżonej oprawie graficznej

Celem gry jest zbudowanie dobrze prosperującej metropolii. Rozwijając miasto, musimy pamiętać o wielu aspektach, nie tylko o tych prozaicznych, takich jak budowanie kolejnych domów, farm czy zakładów przetwórczych.

Dbamy również o bezpieczeństwo mieszkańców, stawiając budynki policji czy straży pożarnej. Co więcej, planując wybudowanie fabryki, należy wziąć pod uwagę zagospodarowanie terenu. Mieszkańcy bowiem nie będą zadowoleni, jeśli w ich okolicy powietrze będzie zanieczyszczone.

Dlatego też rozbudowa miasta wymaga przemyślanych ruchów i troszczenia się o wiele czynników, które często się zazębiają. Kontrolowanie surowców i logistyki, a także dbanie o potrzeby mieszkańców, stanowią fundament rozbudowy wirtualnej metropolii.

Z tego powodu gra oferuje niespieszną rozgrywkę, podczas której - przynajmniej na początku - nie jesteśmy nękani poczynaniami przeciwników. Zresztą, właśnie tym charakteryzują się strategie ekonomiczne.

Spokojną zabawę docenią nie tylko wielbiciele serii, ale także nowi gracze, którzy w tym gatunku mają albo małe doświadczenie, albo nie mają go w ogóle. Kolejnym ukłonem w stronę nowych adeptów budowania miast, jak i doświadczonych miłośników Anno, są trzy poziomy trudności. Każdy gracz dostosuje stopień trudności do własnych preferencji.

To jednak nie koniec ułatwień. Twórcy gry zadbali o interfejs, który jest przejrzysty, logicznie podzielony na segmenty i schudnie wykonany. Co więcej, na pasku narzędzi, związanych z budowaniem struktur, znajduje się kilka pustych slotów, które możemy dowolnie przypisać do najczęściej wybieranych przez funkcji.

Epoka industrialna to świetny temat na grę strategiczną - powyżej jedna z grafik, które wyświetlają się w trakcie wczytywania gry

Sporym uproszczeniem jest przestawianie dowolnego budynku. Nie jest to może mechanika, która kojarzy się z realizmem, lecz podczas rozgrywki sprawdza się doskonale i pozwala zaoszczędzić zasoby materialne i finansowe.

Nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć, co się wydarzy i jak rozwinie się nasze miasto. Nowe struktury, które bezwzględnie musimy wybudować, pojawiają się dopiero po kilku godzinach rozgrywki i po zrealizowaniu określonych warunków.

Czytelnemu interfejsowi towarzyszy ładna grafika. Oddalając kamerę w łatwy sposób możemy kontrolować i zarządzać rozrastającym się miastem. Przybliżając ją natomiast, zauważymy żyjącą metropolię, w której pracują ludzie, jeżdżą dorożki, a z kominów fabryk leci dym.

Dzięki licznym samouczkom szybciej poznajemy podstawy i mechaniki rozgrywki, choć niektórym zagadnieniom brakuje lepszego wytłumaczenia. Brakuje również podpowiedzi w momentach, kiedy nie wiemy, co mamy dalej zrobić.

Ciekawym urozmaiceniem rozgrywki są ekspedycje morskie i dyplomacja. Wysyłamy statki do innych miast, aby nawiązywać nowe kontakty i handlować z nimi. Odkrywamy nowe lądy, by czerpać dodatkowe korzyści materialne i finansowe.

We wczesnej wersji gry mieliśmy dostęp do ciekawej kampanii fabularnej oraz trybu swobodnego, choć w przypadku tego drugiego nie mogliśmy wpłynąć na ustawienia rozgrywki. Wielbiciele serii mogą być zawiedzeni, jeśli tego typu opcje nie pojawią się w pełnej wersji gry. Twórcy zapowiedzieli też tryb multiplayer, choć nie mogliśmy go jeszcze przetestować.

Ekspedycje morskie otwierają przed nami nowe możliwości - wczesna wersja to dopiero przedsmak tego, co czeka nas w finalnym produkcie

Anno 1800 zapowiada się ciekawie - i to nie tylko dla wielbicieli gatunku. Ci, co prawda, nie znajdą tu wiele nowości, ale nie powinni narzekać na jakość produktu. Z kolei nowi gracze, którzy nie mieli do czynienia ze strategiami ekonomicznymi, mogą liczyć na wiele ułatwień i uproszczeń, dzięki którym szybciej zrozumieją podstawy rozgrywki.

W czasach bardzo trudnych dla gatunku, wydaje się, że Anno 1800 ma potencjał, by na dłużej zatrzymać graczy przed monitorem. W rozgrywkę świetnie wpisuje się „przemysłowy” świat, a twórcy do tej pory zrobili wiele, by gra zapewniła wiele godzin przyjemnej rozrywki. Z pewnością zaś we wczesnej wersji nie odkryli jeszcze wszystkich kart.

O autorze
Awatar Marcin Dolata

Marcin Dolata

Senior Guide Writer

Marcin zajmuje się w Eurogamer.pl tworzeniem poradników. Pierwsze gry uruchamiał spod DOS-a na monochromatycznym monitorze. Świetnie bawi się grając zarówno na PC, jak i konsoli.

Komentarze