Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Pięć minut rozgrywki z Robinson: The Journey - gry VR od Cryteku

Przygoda na bezludnej planecie.

Studio Crytek udostępniło pięciominutowy fragment gameplayu z wczesnej wersji najnowszego projektu - powstającej z myślą o rzeczywistości wirtualnej gry Robinson: The Journey.

W produkcji gracze wcielą się w tytułowego chłopca, którego statek ulega zniszczeniu w wyniku tajemniczej katastrofy. Rodzice wysyłają młodzieńca w kapsule ratunkowej, która jednak rozbija się na niezbadanej dotąd planecie, zamieszkanej przez dinozaury.

Film przedstawia bezpośrednie ujęcia z rozgrywki. Bohater będzie potrafił przenosić przedmioty, co przyda się w rozwiązywaniu zagadek. W materiale musiał przywrócić zasilanie w prowizorycznym obozie.

Nagranie sugeruje, że w produkcji znajdą się też mini-gry, w tym koszykówka oraz zabawa w chowanego. Poza tym będzie można skanować napotkanych przedstawicieli obcych gatunków, by dowiedzieć się czegoś na ich temat.

Chłopcu przez cały czas towarzyszy mały robot w kształcie lewitującej kuli, będący opiekunem dwunastolatka. Sztuczna inteligencja udziela młodzieńcowi przydatnych rad.

Warto zwrócić uwagę, że symbolizująca bohatera ręka trzyma urządzenie przypominające Move - kontroler, który będziemy trzymać w trakcie zabawy. Zapewne ma to zwiększyć efekt immersji u gracza.

Tytuł tworzony jest w oparciu o silnik CryEngine, co ma zagwarantować wysokiej jakości oprawę wizualną. Pod względem graficznym w pokazanych fragmentach gra wygląda rzeczywiście bardzo dobrze.

Robinson: The Journey będzie kompatybilne tylko z zestawem PlayStation VR, jednak dokładna data premiery produkcji nie jest na razie znana. Niewykluczone, że zostanie wydana w okolicy debiutu sprzętu Sony, który ukaże się 13 października.

O autorze

Awatar Piotr Bicki

Piotr Bicki

News Editor

Piotrek zajmuje się głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.

Komentarze