Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Piąta mapa Apex Legends to „połączenie piekła i nieba”

Debiut w 15. sezonie.

Respawn Entertainment ujawniło nową mapę nadciągającą do Apex Legends. Lokacja o nazwie Broken Moon pojawi się w grze 1 listopada, razem ze startem 15. sezonu zmagań.

Miejscówka wyróżnia się rozbudowanym systemem linek do transportu graczy, a także nieco większymi niż zazwyczaj punktami charakterystycznymi. Prace trwają już podobno od około półtora roku.

Akcja toczy się na księżycu Cleo, a motywem przewodnim jest najwyraźniej „piekło i niebo”. Widać to choćby w zróżnicowanych obszarach, łączących nieprzyjemne, kamienne kaniony z głęboką zielenią i przyrodą.

„Jeśli wyobrazimy sobie księżyc, jest to puste, zimne i obce miejsce. To ciemna strona. Chcieliśmy to obrócić na jasną, niebiańską stronę” - komentuje reżyser świata, Ed Agostini, cytowany przez VGC. „Stawiamy na kontrast piekła i nieba”.

Mapa Broken Moon w Apex Legends
Mapa Broken Moon w Apex Legends
Mapa Broken Moon w Apex Legends

Na Boreas dominować ma także kultura afrykańska, co znajdzie odzwierciedlenie w niektórych punktach charakterystycznych, takich jak Wieczne Ogrody. „Nie brakuje więc ślicznych elementów, kontrastujących z tymi piekielnymi, opustoszałymi i mrocznymi” - dodaje deweloper.

Mówiąc nieco bardziej praktycznie, projektant poziomów Jeff Shaw wyjaśnia, że celem było zmienienie standardowego tempa potyczek, z lądowaniem postaci na obrzeżach mapy i powolnym zbliżaniem się do centrum, po ustalonej ścieżce.

„Wprowadziliśmy system linek, które pozwalają drużynom szybko przebyć długie dystanse, a nawet sprawdzić kilka ważnych punktów już na samym początku gry” - mówi. „Takie zazębianie się lokacji pomaga zmienić trajektorię, by w każdej potyczce nie odwiedzać po kolei tych samych miejsc”.

O autorze
Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie zajmuje się głównie wiadomościami i tłumaczeniami Digital Foundry.

Komentarze