Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Ni no Kuni 2: Revenant Kingdom - premiera opóźniona do 23 marca

Twórcy chcą dopracować projekt.

Bandai Namco poinformowało o kolejnym opóźnieniu premiery Ni no Kuni 2: Revenant Kingdom. Ambitna gra RPG ukaże się dopiero 23 marca przyszłego roku na PC i PS4.

Dotychczas produkcję planowano wydać 19 stycznia. Wcześniej tytuł miał zaś zadebiutować w listopadzie.

Król Evan nadejdzie wraz z towarzyszami nieco później

W rozesłanym do mediów komunikacie prezes i dyrektor generalny odpowiedzialnego za projekt studia Level-5 - Akihiro Hino - wyjaśnił, że powodem opóźnienia jest chęć dopracowania gry. Wszystko po to, by spełniała „wysokie standardy” zarówno samych deweloperów, jak i firmy Bandai Namco.

Menedżer obiecał jednocześnie, że w najbliższych tygodniach wraz ze swoim zespołem podzieli się nowymi szczegółami na temat tytułu. Innymi słowy - można spodziewać się kolejnych materiałów poświęconych Ni no Kuni 2: Revenant Kingdom.

„W imieniu wszystkich członków Level-5, chciałbym podziękować za cierpliwość i bezustanne wsparcie” - podkreślił Hino, kierując wypowiedź do fanów czekających na grę.

Miejscem akcji Ni no Kuni 2 jest królestwo Ding Dong Dell, gdzie w harmonii żyli kiedyś ludzie, myszy i koty. Po niespodziewanym przewrocie, nasz bohater i prawowity król - Evan - zostaje wygnany. Musimy odzyskać władzę i ponownie zjednoczyć świat.

Opowieść rozgrywa się ponad sto lat po wydarzeniach z pierwszej części. Twórcy podkreślają jednak, że znajomość poprzedniej części nie jest wymagana.

Największą innowacją w stosunku do oryginału jest zmieniony system walki. Nie będziemy już kolekcjonować i rozwijać stworków w stylu serii Pokémon, lecz otrzymamy bardziej standardowe potyczki, z kontrolą kilku postaci w czasie rzeczywistym.

O autorze

Awatar Piotr Bicki

Piotr Bicki

News Editor

Piotrek zajmuje się głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.

Komentarze