Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Najciekawsze dema Steam Next Fest - w co warto zagrać

Nie przegap tych wersji testowych.

Rozpoczął się nowy Steam Next Fest. To wydarzenie, podczas którego przez tydzień do testowania udostępnionych zostaje kilkaset wersji demonstracyjnych przeróżnych gier.

Choć znajdujemy się obecnie w dosyć gorącym okresie dużych premier (Valve mogło chyba lepiej przemyśleć termin festiwalu), to udało nam się sprawdzić kilkanaście dem. Które warto sprawdzić? Najciekawsze tytuły wymieniamy poniżej.

Oczywiście zachęcamy do dzielenia się własnymi opiniami w komentarzach. Polećcie innym, na co zwrócić uwagę.


Neon White

Annapurna Interactive ponownie udowadnia, że zawsze wydaje intrygujące tytuły. Neon White to dynamiczna gra akcji, która skupia się w dużej mierze na szybkim poruszaniu się po krótkich arenach - gdzie po drodze od startu do mety eliminujemy wrogów.

Umiejętności i ataki występują pod postacią kart do zbierania, ale same karty służą też do innych celów. Choćby dlatego, że odrzucając różne bronie czy zdolności możemy aktywować konkretne efekty. Przykładowo, odrzucając kartę jednego z pistoletów, skaczemy drugi raz w powietrzu. Przekłada się to na szybką i angażującą rozgrywkę, szczególnie w późniejszych etapach.


Boundary

W kosmosie nikt nie powinien słyszeć strzałów, ale wybaczymy twórcom to małe niedociągnięcie. Boundary oferuje bowiem całkiem ciekawy twist tradycyjnej formuły sieciowej strzelanki.

Starcia dwóch niewielkich drużyn toczą się tutaj w przestrzeni kosmicznej, co zupełnie zmienia rozgrywkę. Dryfujemy między różnymi przeszkodami, starając się dostrzec przeciwników i szybko się ich pozbyć.


Uragun

Nic nie poradzę - uwielbiam tak zwane twin-stick shootery, a polski Uragun to naprawdę porządny przedstawiciel gatunku. Sterujemy zręcznym mechem i dosyć szybko wchodzimy w posiadanie wyrzutni rakiet, która stanowi piękne uzupełnienie karabinu maszynowego.

Satysfakcjonujące jest też poruszanie się oraz uniki, szczególnie że możemy przy ich pomocy niszczyć pewne przeszkody i odpychać przeciwników. Z czasem zyskujemy oczywiście więcej narzędzi do radzenia sobie z coraz większymi grupami złowieszczych robotów.

Pod koniec marca gra debiutuje w Early Access.


Crossfire Legion

Po mocno nieudanym debiucie Crossfire X marka może budzić negatywne skojarzenia, lecz z pomocą przychodzi studio Blackbird Interactive. Twórcy świetnej strategii Homeworld: Deserts of Kharak przygotowują oldschoolowego RTS-a z akcją we wspomnianym uniwersum Crossfire.

To tytuł dla fanów rozgrywki w stylu StarCrafta czy klasycznych odsłon Command & Conquer. Legion stawia jednak przede wszystkim na szybką rozgrywkę - zbieranie zasobów i dbanie o ekonomię zajmuje mniej czasu niż w wymienionych tytułach. Deweloperzy przygotowują do wyboru trzy różnorodne frakcje.


Lumbearjack

Oprawa w stylu Untitled Goose Game i relaksujący gameplay. Czego chcieć więcej? W Lumbearjack wcielamy się w niedźwiedzia, który - przy pomocy siekiery - musi pozbyć się zanieczyszczeń, śmieci i maszyn z lasu.

Oczyszczając kolejne obszary z tego, co wybudowali lub zostawili po sobie ludzie pomagamy różnym zwierzakom i odmieniamy krajobraz na bardziej sielankowy. Polecamy nie tylko fanom ekologii.


How to Say Goodbye

Fantastyczna gra logiczna, w której przesuwamy elementy podłoża, by w ten sposób pozbywać się przeszkód i zmieniać położenie różnych obiektów czy postaci, które muszą na końcu trafić do drzwi.

Niezwykle pomysłowa mechanika to nie wszystko. Jest też wyróżniająca się oprawa graficzna, a także fabularna otoczka dotykająca poważnych tematów - śmierci, przemijania i nierozwiązanych spraw. Bez dwóch zdań nie możemy się doczekać pełnej wersji.


Turbo Overkill

Świetny, zręcznościowy i brutalny shooter, w którym bohater może używać między innymi piły łańcuchowej wmontowanej w nogę. To tyle. To wystarczająca rekomendacja.


Tinykin

Niezależne studio Splashteam postanowiło stworzyć odpowiednik Pikminów od Nintendo - a efekt końcowy jest naprawdę przyjemny, szczególnie później, gdy zyskujemy więcej możliwości radzenia sobie z przeszkodami.

Nasz bohater używa tutaj małych stworków, by manipulować otoczeniem. Wielki wazon blokuje drogę? Trzeba rzucić w niego trzydziestoma ludzikami, by go przesunęły. Niektóre stworki są silniejsze niż pozostałe, niektóre potrafią tworzyć „żywą wieżę”, co pomaga dosięgnąć pewnych elementów otoczenia. To ciekawe połączenie gry platformowej i logicznej.


Hero's Hour

Ten tytuł najprościej opisać jako „pikselowe Heroes of Might & Magic”. Podobieństwa z drugą czy trzecią odsłoną serii widoczne są na pierwszy rzut oka.

Uwagę zwraca nie tylko oprawa i rozgrywka na mapie kampanii, ale też system walki. Twórcy zrezygnowali z kopiowania turowej mechaniki. Zamiast tego, otrzymujemy bitwy toczące się automatycznie, podczas których możemy wprowadzać na mapę dodatkowe jednostki czy w jakiś sposób je wspierać.

Mamy przyjemność ogrywać już pełną wersję Hero's Hour. Materiału wideo z szerszym spojrzeniem na grę spodziewajcie się na początku marca.


Ignited Steel

Coś dla fanów mechów i turowych potyczek - a także Into the Breach. Choć brakuje tutaj „szachowego” charakteru gry logicznej z wspomnianego indie-hitu, to rozgrywka i tak angażuje.

Dostępne jednostki możemy oczywiście modyfikować, wymieniając broń i inne elementy, które później wpływają na sprawność i możliwości na polu bitwy. Piękna, kompaktowa strategia z elementem roguelike.


Doors: Paradox

Piękna oprawa i przyjemne zagadki. Wszystko sprowadza się do jednego problemu - otwierania zamkniętych drzwi. Nie wystarczy jednak, że znajdziemy klucz. Elementów skrywających pomocne przedmioty jest mnóstwo, a kolejne etapy sprawiają, że musimy nieraz mocno wysilić szare komórki. Warto!


Undergrave

Roguelike, który naprawdę nawiązuje do oryginalnego Rogue. Coraz rzadziej otrzymujemy bowiem gry tego typu, w których wrogowie poruszają się wtedy, kiedy bohater - twórcy Undergrave utrzymali tę tradycyjną mechanikę.

Zadbano też jednak o dodatkowe możliwości i zagrania. Postać może chociażby skakać, wykonać atak z doskoku czy rzucić w przeciwnika mieczem. Biorąc jednak pod uwagę wspomnianą wyżej mechanikę, kolejne plansze często zamieniają się w małe, mordercze łamigłówki.

O autorze

Komentarze