Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Mobilne Super Mario Run wymaga stałego połączenia z siecią

Jest też trailer z aktorami.

Super Mario Run - wielki debiut hydraulika na systemie iOS - umożliwi rozgrywkę wyłącznie przy połączeniu z siecią. Oznacza to, że nie zagramy bez włączonego Wi-Fi lub innej formy komunikacji z internetem.

To dość zaskakująca decyzja. Produkcja oferuje tryb Toad Rally, w którym staramy się pobić najlepsze wyniki naszych znajomych, lecz pozostałe treści przeznaczone są dla pojedynczego gracza.

Producent Shigeru Miyamoto z Nintendo wyjaśnił jednak w rozmowie z serwisem Mashable, że decyzja podyktowana jest chęcią powstrzymania piractwa.

- Oprogramowanie to dla nas bardzo ważny element majątku. A konsumentom chcemy zaoferować oprogramowanie, które jest bezpieczne i dostępne w stabilnym środowisku - tłumaczy.

- Chcieliśmy wykorzystać połączenie sieciowe we wszystkich trzech trybach, by funkcjonowały wspólnie i zapewniały bezpieczeństwo. Chcemy kontynuować takie podejście wraz z dalszym rozwojem produkcji.

Jak dodaje Miyamoto, Nintendo rozważało podobno wyodrębnienie kampanii dla pojedynczego gracza i udostępnienie jej także bez połączenia z siecią. Zdanie zmieniono ze względu na działające w tle funkcje łączące z innymi opcjami Super Mario Run.

Ważny jest także fakt, że gra wydawana jest nie na konsoli produkowanej przez japońską korporację, lecz w 150 krajach z dostępem do sklepu App Store.

- Każde z tych państwa ma inne warunki dostępu do internetu - dodaje Miyamoto. - Było więc dla nas ważne, by zapewnić bezpieczeństwo dla wszystkich użytkowników.

Wczoraj opublikowano także nowy trailer Super Mario Run, stawiający na prawdziwych aktorów.

Super Mario Run zadebiutuje 15 grudnia na platformach z systemem iOS (8.0 lub nowszym). Cena produktu to 10 dolarów w Stanach Zjednoczonych, co oznacza najprawdopodobniej koszt 10 euro (ok. 45 zł) w dystrybucji w Europie.

W przyszłości gra ma trafić też na telefony i tablety z Androidem, gdzie Nintendo zapewne nie zdoła już powstrzymać piractwa.

O autorze

Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie wspiera dział informacyjny oraz zajmuje się tłumaczeniami tekstów Digital Foundry.

Komentarze