Uncharted 4: Kres Złodzieja Artykuły

Uncharted 4 w 60 klatkach na sekundę wygląda wspaniale. Mieliśmy nadzieję, że zobaczymy tego rodzaju oficjalne demo na PlayStation Meeting. Nie doczekaliśmy się. Nowa konsola Sony - PS4 Pro - powstaje z myślą o wyższych rozdzielczościach, lecz wielu graczy wierzyło, że deweloperzy mogą postawić też na wyższą płynność. Obecnie musimy jednak ograniczyć się do spekulacji „co by było, gdyby” - gdyby zamiast podnosić liczbę pikseli, dołożyć więcej klatek na sekundę.

ArtykułUncharted 4, Overwatch i ogromne znaczenie detali

Rozdzielczość i efekty to nie wszystko.

Rozmawiając o oprawie graficznej gier często zwraca się uwagę na tekstury, rozdzielczość, jakość oświetlenia czy liczbę klatek na sekundę. Wszystko to jest niezwykle istotne, ale czasem decydujące znaczenie może mieć coś innego - szczegóły.

ArtykułNajciekawsze easter eggi w Uncharted 4

Żarty, nawiązania i smaczki.

Uncharted 4: Kres Złodzieja to ostatni rozdział przygód Nathana Drake'a, słynnego awanturnika, poszukiwacza przygód i skarbów. To także pożegnanie utalentowanych deweloperów studia Naughty Dog z marką, której początki sięgają 2007 roku, gdy debiutowała na PlayStation 3.

ArtykułŚwietny multiplayer w Uncharted 4

Płynne i angażujące zmagania.

Najważniejszym elementem każdej odsłony Uncharted jest niezaprzeczalnie przygoda dla jednego gracza, ale rywalizacja sieciowa nieodłącznie towarzyszy serii od premiery drugiej części. Multiplayer w „czwórce” jest świetny i nie przestaje sprawiać frajdy nawet po wielu godzinach.

Digital FoundryAnaliza techniczna Uncharted 4

Pokaz możliwości, na jaki czekaliśmy.

Miesiące oczekiwań na Uncharted 4 pełne były podekscytowania, spekulacji i rozważań na temat obniżenia jakości grafiki rodem z Watch Dogs. Premiera produkcji pozwala jednak przyznać, że otrzymujemy produkt przekraczający nasze najbardziej optymistyczne oczekiwania. W tej generacji konsol widzieliśmy już kilka imponujących graficznie tytułów, ale studio Naughty Dog idzie krok dalej.

ArtykułPrzygody Nathana Drake'a

Co wydarzyło się w trzech częściach Uncharted.

Przed nami premiera czwartej odsłony Uncharted - jednej z najpopularniejszych serii gier związanych z marką PlayStation. To ostatnia część cyklu produkowana przez deweloperów z Naughty Dog.

ArtykułGraliśmy w fascynujące Uncharted 4

Kres Złodzieja zapowiada się na najlepszą odsłonę serii.

Żadna odsłona Uncharted nie wprowadzała tylu zmian i takiej świeżości, co część czwarta. Naughty Dog ambitnie rozbudowuje sprawdzoną formułę. Być może nie zachwyci to wszystkich, ale naszym zdaniem deweloperzy obrali słuszną drogę. Efekty są fascynujące.

Posiadacze zestawu Uncharted: Kolekcja Nathana Drake'a mogą już sprawdzić tryb sieciowy Uncharted 4, dostępny w wersji beta. Twórcy oferują dwie mapy: wyspa znana z pierwszego pokazu na imprezie Paris Games Week oraz rynek na Madagaskarze, ujawniony na targach E3 w misji fabularnej. Jak obiecywano, rozdzielczość wynosi 1600×900 (w kampanii będzie to 1920×1080), ale postawiono za to na płynność rozgrywki na poziomie 60 klatek na sekundę.

Sony postawiło w tym roku na nieco inne podejście, omijając targi Gamescom, niekorzystnie zbliżone do E3. Zamiast tego firma pojawiła się na Paris Games Week pod koniec października. Konferencja oferowała wszystko, czego można było się spodziewać: informacje na temat ogłoszonych już gier i nowe zapowiedzi, jak Gran Turismo Sport czy Detroit od Quantic Dream.

Popularny tryb wieloosobowy serii Uncharted powraca, ale w nieco zmienionej formie. Po raz pierwszy deweloperzy postawili na 60 klatek na sekundę (w porównaniu z 30 w kampanii), co - bazując na naszych testach na Paris Games Show - nie jest błahostką. Na imprezę przywieziono wersję pre-alpha, ale już teraz widać, że większa płynność robi różnicę w tym trybie, nastawionym przecież na rywalizację, gdzie ważne jest sterowanie i czasy reakcji. Można też założyć, że podwojenie płynności zmieni priorytety pod względem oprawy, zwłaszcza w zestawieniu z przepiękną opowieścią dla jednego gracza. Ale czy to źle?

Digital FoundryUncharted 4 i ewolucja PS4

Nowa generacja zaczyna się wtedy, gdy Naughty Dog tak zadecyduje?

Pomimo drobnych trudności technicznych, warto było czekać. Sony stylowo zakończyło swoją tegoroczną konferencję E3, prezentując na żywo Uncharted 4 i pokazując, że Naughty Dog coraz lepiej radzi sobie z możliwościami PlayStation 4. W porównaniu do dema z grudniowego PlayStation Experience, gdy deweloper skupił się na przedstawieniu fundamentalnych założeń swojej gry, materiał z E3 służył ukazaniu - za pośrednictwem sekwencji akcji - postępów na płaszczyźnie oprawy graficznej, poczynionych w najnowszej odsłonie przygód Nathana Drake'a. Ale na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy ukazało się kilka imponujących tytułów - czy zatem Uncharted 4 spełnia pokładane w nim oczekiwania?

Trudno o bardziej emocjonujący fragment rozgrywki. Demonstracja Uncharted 4: A Thief's End z imprezy PlayStation Experience to rozszerzone spojrzenie na silnik studia Naughty Dog na konsole obecnej generacji, w scenach kontrolowanych przez gracza. Po pierwszej zapowiedzi na E3, w sieci wrzało od spekulacji, jaki poziom oprawy można osiągnąć w czasie rzeczywistym na PS4. 15-minutowe demo pozwala znaleźć odpowiedzi na kilka pytań i pokazać styl rozgrywki, jaka czeka nas w pełnej wersji. Czy materiał wideo dotrzymuje kroku teaserowi z E3? Czy to prawdziwe Uncharted „nowej generacji”, czyli tylko ładniejsza ewolucja istniejącej formuły w 1080p?