Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Free to Play to nadzieja dla bijatyk

Jak przyciągnąć graczy.

Gatunek bijatyk mógłby skorzystać na poważnym przyjrzeniu się modelowi Free to Play. Jeden z twórców treści na YouTube i Twitchu związanych z grami tego typu - Maximilian Dood - wypowiadał się ostatnio na ten temat wielokrotnie. Trudno się z nim nie zgodzić.

Wydaje się, że bijatyki stanęły w dosyć dziwnym punkcie. To wciąż najczęściej gry sprzedawane w pełnej cenie, lecz jednocześnie oferujące też najbardziej „intensywne” mikropłatności.

Wydawcy tych produkcji przyjęli już dawno za normę model przepustek sezonowych, a dodatkowe kupowanie kostiumów czy nawet plansz to norma. Dlaczego więc - skoro i tak mamy do czynienia z tyloma DLC i mikrotransakcjami - nie postawić na F2P?

Bijatyki są gatunkiem stosunkowo niszowym, a deweloperzy stale zastanawiają się, jak przyciągnąć więcej graczy. Udostępnienie gry za darmo z pewnością pomogłoby zachęcić większą liczbę odbiorców, by spróbowali swoich sił w potyczkach offline czy online.

Model Free to Play pozwoli każdemu zapoznać się z modelem walki. Nowi gracze często mają opory przed zakupem gry, bo nie są pewni swoich umiejętności. Przy bezpłatnej produkcji bariera ta znika.

Jednocześnie, większa liczba użytkowników sprawi, że wydawcy zarabialiby najpewniej co najmniej tyle samo pieniędzy na mikropłatnościach i season passach, co w przypadku tradycyjnego modelu sprzedaży. Potencjalnych nabywców DLC będzie bowiem o wiele więcej.

W 2013 roku zadebiutowało darmowe Killer Instinct - fantastyczna bijatyka, którą gorąco polecam każdemu także dziś. Microsoft zdecydował się właśnie na model Free to Play, jednak Xbox One... delikatnie mówiąc, nie cieszył się na początku dużą popularnością. Gra oferowała też bardzo mało zawartości w porównaniu do innych tytułów F2P.

Podejście do tematu na poważnie i wzorowanie się na najlepszych darmowych tytułach wyszłoby na dobre całemu gatunkowi. Obecnie można bowiem często dojść do wniosku, że na pełną, tradycyjną cenę, zasługują tylko bijatyki studia NetherRealm, naprawdę wypchane zawartością.

Mam więc nadzieję, że twórcy i wydawcy przemyślą tę kwestię. Być może mocnym bodźcem będzie premiera Project L od Riot Games, który ma być właśnie tytułem F2P. Oby tak się stało.

Komentarze