Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Emocjonalna scena w „Rodzie smoka” powstała przez przypadek

Chodzi o ósmy odcinek.

Na planie serialu „Ród smoka” nie wszystkie sceny powstają według skrupulatnego scenariusza. Udowadnia to ósmy odcinek, w którym aktorzy z powodu nieoczekiwanego upadku korony musieli improwizować, co uczyniło fragment jeszcze bardziej emocjonalnym.

Uwaga na spoilery z 8. odcinka serialu.

Chodzi o moment, kiedy to podstarzały Viserys (w tej roli Paddy Considine) próbuje zasiąść na Żelaznym Tronie, ale w trakcie wspinania się po stopniach gubi koronę, która upada na podłogę. Chwilę później książę Daemon Targaryen (Matt Smith) podnosi wspomniany rekwizyt i ponownie zakłada go na głowę władcy. Potem aktorzy wspólnie docierają na szczyt schodów.

Okazuje się, że początkowo nie było to celowe zachowanie ze strony obu artystów, o czym poinformowała reżyserka ósmego odcinka Geeta Vasant Patel. Sytuacja wydarzyła się przypadkowo w trakcie pierwszych prób.

- Korona spadła z głowy Paddy'ego i Matt ją po prostu podniósł, pozostając w roli. Nie przestaliśmy filmować. To się po prostu w tamtej chwili zadziało i było dla nas odkryciem - powiedziała w rozmowie z Entertainment Weekly.

Gest Daemona w stosunku do Viserysa jest istotny dla całej serii

- Jestem wdzięczna, że zdarzył się ten wypadek. Kiedy korona spadła, okazało się, że to ważny moment i punkt zwrotny fabuły, którą oglądaliśmy w pilocie: „Chcę przejąć twoją koronę, ale pod koniec twojego panowania założę ją z powrotem na twoją głowę i pomogę ci zasiąść na tronie” - wytłumaczyła, opisując myśli Daemona.

O autorze
Komentarze