Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Elex 2 - Recenzja: drewnem i toporem

Tylko dla zatwardziałych fanów gier Piranha Bytes.
Klasyczna do bólu rozgrywka znana z pierwszej części, ze wszystkimi jej problemami i mankamentami - recenzja Elex 2.

W Elex 2 trudno znaleźć element, który byłby od początku do końca wykonany poprawie i z polotem. Nie chodzi nawet o to, że gra jest niedopracowana pod kątem technicznym. Wręcz przeciwnie - jak na tak rozbudowany tytuł zawiera stosunkowo mało błędów i glitchy, ale nietrudno odnieść wrażenie, że ograniczony budżet i możliwości tak małego zespołu nie pozwoliły stworzyć produkcji, dzięki której Piranha Bytes zerwałoby z powszechną opinią producentów gier z „drewnianymi” animacjami i toporną rozgrywką.

Elex 2 kontynuuje wątki z pierwszej części - i to nie tylko w kontekście głównej osi fabularnej. Po pokonaniu Hybrydy Jax zaszywa się na odludziu. Jego próby pogodzenia zwaśnionych frakcji i przygotowania ich na nadchodzące zagrożenie palą na panewce. Po pewnym czasie na Magalanie pojawiają się najeźdźcy - Niebianie. Główny bohater, wraz z Adamem Dawkinsem, ponownie spróbuje ocalić świat.

Fabuła drugiej części Elex nie porywa i dość długo się rozkręca, aczkolwiek wpisuje się w standardy gatunku. Jest wielowątkowa, zawiera kilka zwrotów akcji, ale także wiele powtarzalnych misji, podczas których będziemy biegać po świecie i ubijać dziesiątki stworów. Twórcy serwują tutaj długie godziny wykonywania tych samych czynności.

Zobacz także: Elex 2 - Poradnik - kompletna solucja do gry

Wybór niektórych kwestii dialogowych zależy od poziomu zniszczenia - parametru określającego nasze zachowanie względem postaci i świata.

Trochę lepiej wypadają zadania poboczne. Część z nich jest naprawdę dobrze poprowadzona, a niektóre wybory przez nas dokonane mają przełożenie na świat. Aczkolwiek sporo decyzji ma iluzoryczny charakter i cokolwiek byśmy nie zmienili, finał zadania zawsze będzie taki sam. Można więc czuć się zawiedzonym, że twórcy nie wykorzystali wszystkich możliwości i nie stworzyli świata, w którym czulibyśmy, że wszystkie nasze wybory mają realny wpływ na otoczenie.

Ważny trzon rozgrywki w pierwszej odsłonie Elex stanowili towarzysze, z którymi Jax może wspólnie podróżować. Nie inaczej jest i tym razem. Co prawda, same misje sojuszników są nudne i powtarzalne, ale interakcje pomiędzy głównym bohaterem a jego kompanami są ciekawie poprowadzone.

Tym bardziej że z czasem towarzysze otwierają się - ich zaufanie zdobywamy bowiem stopniowo. Ciągłe temperowanie Zołzy czy uświadamianie Drabowi, że jest wykorzystywany przez swojego szefa należą bodaj do najciekawszych konwersacji w grze.

Walka nadal polega na topornym waleniu orężem w przeciwników i wykonywaniu uników w odpowiednim momencie. Ten aspekt gry niewiele się zmienił. Nadal mamy też do dyspozycji broń dystansową i magię. Jednak strzelanie z broni energetycznej czy kuszy, ze względu na ociężałą obsługę tego rodzaju oręża, wydaje się tylko dodatkiem i używamy go przeważnie tylko wtedy, gdy na niebie pojawią się latający przeciwnicy.

Całość niezbyt dobrego obrazu gry pogłębia oprawa graficzna, która, co tu dużo mówić, jest okropna. Leśno-górskie plenery jeszcze się bronią. Ale kiedy dotrzemy do pustkowi lub ośnieżonych terenów, to można odnieść wrażenie, że twórcy stworzyli grę z myślą o wydaniu jej na PlayStation 3 i Xboxa 360.

Najgorzej zrealizowane są jednak animacje postaci i wrogów. Jednostkom brakuje naturalności w poruszaniu się i wyprowadzaniu ciosów. Pomimo dosyć dużej różnorodności potworów, wciąż widzimy te same ruchy. Kiedy spotkamy potężnego przeciwnika, możemy być pewni, że będzie próbować nas zdeptać, niezależnie, czy stwór nazywany jest cyklopem, behemotem czy trollem.

Eksploracja świata z plecakiem odrzutowym jest o wiele przyjemniejsza.

Warto wspomnieć, że Elex 2, podobnie jak pierwsza część, posiada pełną polską wersję językową. Nie można mieć zastrzeżeń do samego tłumaczenia, które jest wykonanie poprawnie. Język gry obfituje w różnego rodzaju niecenzuralne słowa, a tłumacze za każdym razem użyli innych epitetów, którymi obrzucają Jaxa wrogo nastawione postacie.

Niestety, tego samego nie można powiedzieć o dubbingu. Polscy aktorzy głosowi często zbyt wymownie i nienaturalnie akcentują swoje kwestie dialogowe, co sprawia, że całość brzmi sztucznie i pretensjonalnie.

Szkoda, że twórcy nie przyłożyli się i nie postawili na jakość kosztem ilości. Skrócenie wątku fabularnego i zrezygnowanie z powtarzalnych misji mogłoby pomóc skupić się na dopracowaniu najbardziej rzucających się w oczy problemów.

Czasami warto usiąść i przemyśleć dalsze działania.

Nawet taki prosty element rozgrywki, jakim jest sterowanie, został zepsuty. Aby zebrać przedmioty, musimy najpierw schować broń. To bardzo przeszkadza w eksploracji świata, w którym co chwilę przecież walczymy z przeciwnikami, a więc oręż musimy cały czas trzymać w pogotowiu.

Nietrudno odnieść wrażenie, że Elex 2 powstał wyłącznie z myślą o graczach, którym podobały się założenia i koncepcja świata pierwszej odsłony, i którym niestraszne są wszelkie mankamenty. Twórcy bazują na doświadczeniu i swoich przyzwyczajeniach, pozostawiając trzon rozgrywki takim, jakim był, niewiele zmieniając w strukturze gry. Tym samym Piranha Bytes robi niewiele, by przekonać do swojej produkcji nowych graczy.

Plusy: Minusy:
  • długa i rozbudowana przygoda
  • ciekawi towarzysze
  • dobre, polskie tłumaczenie, które momentami ratuje dialogi
  • okropne animacje postaci i walki
  • brzydka grafika
  • nieciekawa fabuła i kiepsko napisane dialogi
  • dużo powtarzalnych misji
  • archaiczne sterowanie
  • wybory, które nie zawsze mają znaczenie
  • okazjonalne crashe (wersja PC)


Platforma: PC, PS4, PS5, Xbox One, Xbox Series X/S - Premiera: 1 marca 2022 - Wersja językowa: polska (napisy i dubbing) - Rodzaj: RPG akcji - Dystrybucja: cyfrowa, pudełkowa - Cena: od 219 zł - Producent: Piranha Bytes - Wydawca: THQ Nordic - Wydawca PL: THQ Nordic


Dowiedz się więcej na temat recenzji, zapoznając się z polityką recenzowania gier.

O autorze

Awatar Marcin Dolata

Marcin Dolata

Senior Guide Writer

Marcin zajmuje się w Eurogamer.pl tworzeniem poradników. Pierwsze gry uruchamiał spod DOS-a na monochromatycznym monitorze. Świetnie bawi się grając zarówno na PC, jak i konsoli.

Komentarze