Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Dlaczego niektórzy gracze publikują opinie o grach, w które nigdy nie grali?

Jest kilka przyczyn - dowodzą naukowcy.

Liczne serwisy internetowe, zajmujące się agregacją publikowanych w mediach recenzji gier wideo, oferują także możliwość zamieszczenia opinii przez fanów. Podobnie jest w większości sklepów internetowych. Dwa amerykańskie uniwersytety przeprowadziły badanie, chcąc dowiedzieć się, dlaczego część użytkowników zaniża oceny niektórych produkcji, publikując negatywne opinie o grach, w które nigdy nie grali.

Eric Anderson (Northwestern University) oraz Duncan Simester (MIT) przygotowali pracę zatytułowaną „Podstępne opinie, wpływowy ogon”, w której wskazują na kilka czynników, determinujących oceny graczy.

Zdrada jest pierwszą z motywacji nieuczciwych graczy. Recenzje często nie mają zbyt wiele wspólnego z ocenianą grą, koncentrują się za to na jakimś wcześniejszym wydarzeniu.

Mass Effect 3 ze średnią oceną 4.8/10 od użytkowników Metacritic. Średnia ocena mediów wyniosła 89.

- Negatywne recenzje często są skierowane przeciwko firmom - mówi Anderson w rozmowie z serwisem Polygon. - Takie zachowanie jest dużo rzadsze w przypadku osób, które rzeczywiście zagrały w dany tytuł.

Co ciekawe, jako drugą motywację autorzy wymieniają miłość. Tym razem chodzi jednak nie o rzetelne opisanie gry, lecz o skierowanie firmy na właściwe w oczach komentującego tory.

- Klienci często czują emocjonalne przywiązanie do marki i jeśli wiedzą, że sprawy idą nie po ich myśli, chcą wyrazić swoją opinię, nawet bez sprawdzenia produktu - twierdzi Jason Michaels z agencji reklamowej Wire Stone. - Gry często wydawane są w seriach i gracze czują się zaangażowani w licencję, nawet jeśli nie kupują nowej odsłony co roku.

Kolejne wyjaśnienie - potęga - czerpie bezpośrednio z możliwości oferowanych przez anonimowy Internet. Gracze mogą zrobić w sieci niemal wszystko, co zechcą, bez większych konsekwencji.

„Ludzie przyjmują inne role w mediach społecznościowych, wcielając się w cyfrowe osobowości” - czytamy w raporcie z badań. „Mocno przywiązują się do przekonania, że mogą na coś wpływać. To podejście podobne do chęci opublikowania wiadomości jako pierwszy w mediach społecznościowych, czy zamieszczenie pierwszego komentarza pod filmem w serwisie YouTube."

Okazuje się, że również talent kreatywnych deweloperów może być przyczyną wystawiania fałszywych, negatywnych ocen.

- Zazdrość może być tego częścią - mówi Andreson. - W przypadku książek kupowanych na Amazonie odkryliśmy, że dużo bardziej negatywnie nastawione są osoby, które nie kupiły książki w tym sklepie internetowym. Tacy użytkownicy częściej zwracają się w komentarzach bezpośrednio do autora, co może wskazywać na zazdrość.

Ostatnim czynnikiem jest po prostu nienawiść: w stosunku do gier, producentów, wydawców i innych użytkowników.

- Granie od zawsze wiąże się z emocjami - uważa Michaels. - Wokół marek formują się grupy, które angażują się w ulubiony produkt w sposób niespotykany w innych branżach.

Organizacja badawcza Forrester wskazuje, że 50 procent osób czytających negatywne recenzje ocenia je jako pomocne. Sieć sklepów Amazon uważa natomiast, że osoby czytające opinie poszukują jedynie potwierdzenia własnego wyboru lub odpowiedzi na bardzo specyficzne pytanie.

Inne badanie sklepów Amazon wskazuje, że opinii profesjonalnego krytyka ufa 72% osób, ale najwyższy wynik wśród otwartych serwisów internetowych wynosi aż 67% (właśnie w przypadku Amazona), pomimo możliwości zamieszczenia fałszywych recenzji.

Badacze ostrzegają, że często nie sposób zauważyć, które recenzje są pisane pod wpływem jednego z wymienionych wyżej czynników. Autorzy sugerują zwracać uwagę na nadmierne wykorzystanie wykrzykników, długie tyrady, zwroty skierowane bez pośrednio do autorów gry i mało szczegółowe opisy.

Tagi

O autorze

Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie wspiera dział informacyjny oraz zajmuje się tłumaczeniami tekstów Digital Foundry.

Komentarze