Picture of Kamil Skuza

Kamil Skuza

Autor

Featured articles

Heroes VI: Cienie Mroku - Recenzja

Cienie czekające na słońce.

ArtykułUnreal Tournament - Retrospektywa

Potężna dawka adrenaliny, rubasznego humoru i brutalnej zabawy.

Remember Me - Recenzja

Więcej niż pamięć.

ArtykułMachinarium - Retrospektywa

Mały robocik i wielki miłosny problem.

Anomaly 2 - Recenzja

Anomalie, morfowanie, globalne ochłodzenie, wszystkiemu zaś winni obcy.

Anomaly 2 mogła być kontynuacją idealną, a stała się „tylko” twórczym rozwinięciem pierwowzoru, z ciekawym trybem wieloosobowym na czele. Prosta fabuła z przeciętną grą aktorską i krótka kampania dla pojedynczego gracza - produkcja polskiego 11 bit studios pozostawia niedosyt. Potencjał był o wiele większy.

Evoland - Recenzja

Krótka historia gier wideo: ratowanie świata, miłość, poświęcenie.

Evoland jest ciekawą próbą odtworzenia historii gier wideo na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu

Dragon's Dogma: Dark Arisen - Recenzja

Europejski gracz w oparach szaleństwa japońskich deweloperów.

Pokochałem Dragon's Dogma: Dark Arisen za jego piękną brzydotę, absurdalność zderzenia dwóch odległych światów elektronicznej rozgrywki, wysoki poziom trudności i unikalny rozwój pobratymców walki. Paradoksalnie, wymienione wyżej atuty mogą być dla niektórych graczy zaporami nie do przekroczenia. Stworzenie japońskich deweloperów „zachodniego RPG-a” w stylu jak najbardziej przystępnym europejskim gustom to odważny wyczyn. Jak dla mnie, niezwykle udany.

Sacred Citadel - Recenzja

Chwyć broń, orkopodobne bestie nadchodzą.

Imperium Ashen przeżywa renesans. Państwo poszerza granice, co cieszy zarówno władców, jak i poddanych. Na ziemiach krainy mieści się tytułowa cytadela. Wewnątrz monumentalnej fortyfikacji, w mrocznych laboratoriach powstał potwór, który zagraża bezpieczeństwu świata.

ArtykułJack Orlando - Retrospektywa

Masz 48 godzin na rozwiązanie morderstwa, w które jesteś zamieszany. Gotowy?

Jack Orlando to pełnokrwisty Amerykanin - obdarzony czarnym poczuciem humoru, dżentelmen, za dnia łapie groźnych przestępców, a nocami walczy z samotnością z pomocą kilku szklanek whisky. Co ciekawe, w naszego bohatera życie tchnęło rodzime studio deweloperskie -TopWare Interactive. Jego przygody do dziś intrygują fabułą i stopniem trudności, a zmysły pieści oprawa audiowizualna. Tak samo stara i dobra jak kilkuletnia whisky.

Motocross Madness - Recenzja

To samolot? Nie! To ptak? Nie, to xboksowy awatar!

Motocross Madness to miłe zaskoczenie. Spodziewałem się prostej gry zręcznościowej dedykowanej dzieciom i wszystkim starszakom, którzy dbają o wygląd swoich xboksowych awatarów. Otrzymałem jednak całkiem wymagającą grę wyścigową z podniebnymi akrobacjami i całą masą świecidełek do odblokowania. Jest nieźle, choć brakuje ostatecznego szlifu i większej ilości tego, co najważniejsze, czyli zróżnicowanych tras.

Papo & Yo - Recenzja

Demony dzieciństwa: problem alkoholizmu pojawił się w autorskiej grze i rozczulił nasze serca.

Papo & Yo to niezwykłe przeżycie. Po obejrzeniu napisów końcowych jestem oczarowany i zakłopotany. Oczarował mnie rodzaj ekspresji i ogromna dawka emocji, oraz magia bijąca z serca niewinnego dziecka oraz malowniczego, brazylijskiego świata.

Sang-Froid: Tales of Werewolves - Recenzja

Gdzie drwa rąbią, tam krew z wilkołaków tryska.

Kanada. XIX wiek. Dwójka braci, będących drwalami, ma pewien problem z niepokorną siostrzyczką. Mieszkańcy pobliskiej wioski przypisują nastolatce opętanie i celowe podpalenie kościoła. Tymczasem księdza odwiedza sam diabeł i oznajmia, że zajmie się sprawą i stosownie ukaże drwali. Zastraszony kapłan zgadza się podpisać pakt. Wkrótce gospodarstwo braci nawiedzają wilkołaki i inne krwiożercze stworzenia.

Halo 4: Castle Map Pack DLC - Recenzja

W kilkanaście sekund dowiesz się, dlaczego jesteś tylko pyłem tego świata.

Gdy studio 343 Industries zapowiedziało najnowszy zestaw map do Halo 4 podkreślało kilkakrotnie, że to areny nastawione na walkę w pojazdach. Rzeczywiście tak jest, ale to tylko połowa prawdy. To także piękne pejzaże, pełne wąskich przesmyków, przeszkód, wyrw skalnych i czyhającej na każdym kroku śmierci. Chaos i adrenalina towarzyszyły mi nieprzerwanie podczas rozgrywki. To zadziwiające, że ponownie dodatkowe mapy do Halo 4 nie przestają się podobać i nudzić.

The Bridge - Recenzja

Wyprawa w głąb czarno-białego świata (meta)fizyki.

The Bridge to gra logiczna, która wystawia refleks i umiejętności szybkiego myślenia na nie lada próbę. To utrzymana w oryginalnej stylistyce opowieść o losach naukowca pozbawionego źrenic. Jego wędrówka po surrealistycznym domu każe nam eksperymentować z grawitacją, w zamian oszukuje nasze zmysły złudzeniami optycznymi. Szybko wpadłem w artystyczne sidła gry, ale wydostałem się z nich wraz z racjonalnym przekonaniem, że obcuję z prototypem, a nie pełnoprawną produkcją.

Survival Instinct jest troszkę skradanką, troszkę strzelanką. Ani tu smutno, ani wesoło. Każdy element został wykonany fatalnie i trudno odnaleźć cokolwiek, co mogłoby wydać się interesujące lub godne uwagi.

Slender: The Arrival - Recenzja

Trzy twarze Slendera. Strach, śmiech, frustracja.

Slender: The Arrival na każdym kroku próbuje udowodnić, że to pełnoprawna odsłona gry w formie horroru, z tajemniczą fabułą i niezłą oprawą audiowizualną. Tak naprawdę jedyne, co ostało się z oryginalnego Slendera to towarzyszący naszym poczynaniom strach, który jednak szybko ustępuje miejsca salwom śmiechu i frustracji. Ta gra powinna pozostać na etapie darmowego eksperymentu, bo płacenie za średniej klasy horror tyle, co za dwa bilety do kina, to gruba przesada.

Resident Evil 6 - Recenzja

Gęsty klimat horroru gdzieś prysł, ale to wciąż niezła dawka akcji.

Resident Evil 6 cierpi na rozdwojenie jaźni. Z jednej strony wciąż podąża utartą ścieżką japońskich survival horrorów. Z drugiej strony deweloperzy Capcom chcą dostosować swoje dzieło do obecnych standardów gier akcji, co przynosi umiarkowane rezultaty. Ostatecznie otrzymujemy przeciętną grę z solidną dawką emocji, ale bez cienia strachu, z nierówną kampanią fabularną, pełną eksplozji krwi, przedziwnych potworów i absurdalnych, frustrujących skryptów.

ArtykułSettlers III - Retrospektywa

Malownicza strategia, która w każdym graczu wyzwala prawdziwego ekonomistę i generała.

Bóg wszystkich bogów przysyła posłańca do Jowisza, Horusa i Ch'ih-Yu. Młodzieniec obwieszcza bogom Rzymian, Egipcjan i Chińczyków, że ich szef każe odnaleźć na Ziemi godnego przywódcę wszystkich ludów, bo świat zbliża się do zagłady. Jako początkujący strateg musimy udowodnić swoim poddanym, czczonym bogom i wszechmogącemu, że jesteśmy idealnym kandydatem na stratega uniwersum.

The Showdown Effect - Recenzja

Odważna i szalona gra zręcznościowa. Sentymentalna podróż w końcowe lata XX wieku.

The Showdown Effect to odważna i szalona gra zręcznościowa; sentymentalna podróż w końcowe lata XX wieku. Odważna, bo jest bardzo wymagająca - trudno opanować podstawy rozgrywki i wygrać jakikolwiek pojedynek. Szalona, bo miecze świetlne stają tu do walki z bazookami, a mistrzowie sztuk walki ze szkolnymi dziewczynkami. Sentymentalna, bo przywodzi na myśl pierwsze odsłony serii Quake i Worms, jednocześnie mając własny, niepowtarzalny charakter.

Sniper Elite: Nazi Zombie Army - Recenzja

Zombie-naziści, generał-widmo, kościotrupy i przyjaciele.

Hitler, przyciśnięty do muru przez aliantów, łapie się ostatniej deski ratunku, która okazuje się obusieczną bronią. Za sprawą satanistycznych obrzędów przywołuje armię zombie walczącą na faszystowskim froncie. Eksperyment szybko wymyka się spod kontroli, śmierć sieje spustoszenie nie tylko w Berlinie, ale w całej Europie. Jesteśmy ocalałym żołnierzem, jedną z ostatnich żyjących dusz. Na plecach dzierżymy karabin snajperski, maszynowy, za pazuchą pistolet i kilka granatów. Losy ludzkości zależą od nas.

ArtykułTotal Overdose - Retrospektywa

Totalne przedawkowanie ostrą, meksykańską akcją.

Meksykańscy mafiosi są bezczelni. Wmawiają mi, że mój porządny ojciec przedawkował prochy, a brata omal nie zabili. Na dodatek wciąż bezprecedensowo obnoszą się z handlem narkotykami. Mają nawet swoje hurtownie. Właśnie forsuję pickupem wjazd do jednej z nich. W ostatniej chwili wyskakuję z auta, które pędzi jeszcze chwilę po parkingu i wjeżdża w pobliską cysternę. Bum!

Driftmoon - Recenzja

Wyjątkowa przygoda z duszą dawnych czasów.

Driftmoon to oryginalna gra RPG, która nie wygląda jakby powstała w XXI wieku, a mimo to jest diamentem naszych czasów. Nieoszlifowanym, lecz wciąż cennym. Pełna baśniowego uroku, z niekłamanym wdziękiem przypomniała mi czasy, gdy w wirtualnych przygodach najbardziej liczył się klimat towarzyszący ciekawej opowieści, charakterystyczni bohaterowie i akcenty dobrego humoru. Driftmoon to prosta, ale piękna historia, którą można opowiedzieć dziecku na dobranoc i nawet nie zauważyć, że lektura pochłonęła nas bardziej niż brzdąca.

Halo 4: Majestic Map Pack DLC - Recenzja

Podnosi adrenalinę szybciej niż pocisk ze snajperki.

Majestic Map Pack to kwintesencja dynamicznej walki w zwarciu połączona z podniebnymi akrobacjami. To także przemyślane i piękne wizualnie areny, na których doświadczeni gracze zliczają kolejne zdobyte punkty, a nowicjusze gubią się w centrum chaosu.

Dungeonland - Recenzja

Kreskówkowy, wymagający hack'n'slash rozwija skrzydła w kooperacji.

Dungeonland nie opowiada żadnej historii. To po prostu luźna wyprawa przez korytarze labiryntu wesołego miasteczka, nad którym pieczę sprawuje szalony Maestro bezinteresownie poddający nas torturom. Wcielając się w jednego z trzech bohaterów przedzieramy się przez korytarze pełne potworów. Kolorowy, zabawny hack'n'slash może wydawać się banalny, ale to piekielnie trudna gra.

ArtykułFable: Zapomniane opowieści - Retrospektywa

Baśń o walce dobra ze złem pisana przez okrutnych braci Grimm.

Baśnie powinny być bajkami zarezerwowanymi wyłącznie dla dorosłych. Pełne są okrucieństw losu, dylematów moralnych i krwawych polowań na potwory. Na szczęście, w wielowątkowych opowieściach jest też miejsce na heroiczne czyny i sielankowe krajobrazy. Fable to właśnie taka gra - z jednej strony beztroska zabawa w pięknej krainie Albionu, a z drugiej - okrutna twarz historii braci Grimm.

Aliens: Colonial Marines - Recenzja

Najnowsza gra Gearbox Software zawodzi niemal pod każdym względem.

Aliens: Colonial Marines jest jak żołnierz przyciśnięty do ściany przez obcego. To bezbronny, choć uzbrojony po zęby facet, który za moment straci głowę.

ArtykułStar Wars Jedi Knight: Jedi Academy - Retrospektywa

Od padawana do mistrza Jedi droga kręta jest.

- Adept nazywa się Jaden Korr, przybył na Yavin IV w tragicznych okolicznościach - zaczął Kyle Katarn. - Był pasażerem zestrzelonego statku. Wraz z ocalałym kolegą przedarł się przez dżunglę i był świadkiem rytuału Mrocznych Jedi. Chwilę później stracił przytomność.

Pierwsza Poprzednia