Picture of Daniel Robson

Daniel Robson

Autor

ArtykułJapońska scena niezależna

Problemem twórców gier niezależnych w Japonii są nie tylko uwarunkowania kulturowe.

Podczas gdy zachodni producenci prezentują produkty na wymyślnych konferencjach i targach, takich jak GDC, IGF czy Gamescom (a filmy dokumentalne pokazują potem ich niedolę), niezależna twórczość w Japonii pozostaje rozproszona. To nie tak, że nie ma tu wielu małych firm i jednoosobowych zespołów - jest ich sporo, co potwierdzą fani La-Mulana, Cave Story czy Tokyo Jungle. Ale scena na pewno nie jest silna i zjednoczona.