Picture of John Linneman

John Linneman

Staff Writer, Digital Foundry

An American living in Germany, John has been gaming and collecting games since the late 80s. His keen eye for and obsession with high frame-rates have earned him the nickname "The Human FRAPS" in some circles. He’s also responsible for the creation of DF Retro.

Featured articles

Digital FoundrySpider-Man: obalanie teorii downgrade'u

Co jeśli powiemy, że oprawa została ulepszona?

Digital FoundryThe Last of Us 2 i nowy poziom realizmu

Doskonały system animacji studia Naughty Dog pod lupą.

Digital FoundryFar Cry 5 imponuje najbardziej na Xbox One X

Choć robi wrażenie na wszystkich platformach.

Ubisoft czuje się coraz pewniej w tworzeniu gier na cztery konsole obecnej generacji. To urządzenia pod wieloma względami bardzo podobne, jednak każde z nich posiada inny poziom mocy GPU. Far Cry 5 ma bardzo dużo wspólnego z inną grą Ubisoftu - Assassin's Creed Origins - na wszystkich sprzętach. Jeżeli chodzi o oprawę, to dostajemy praktycznie ten sam zestaw opcji i systemów. Jedyną prawdziwą wariacją pomiędzy wersjami jest tu rozdzielczość, a inne różnice są niejako zacierane dzięki temporalnemu anty-aliasingowi. Dodatkowe piksele wciąż mają znaczenie - tu Xbox One X wysuwa się na prowadzenie - ale kluczowym efektem jest to, że każdy dostaje świetną grę.

Digital FoundryGod of War to kolejny pokaz możliwości PS4

Digital Foundry sprawdza fragmenty gry na PS4 Pro.

Studio z niesamowitym dorobkiem technologicznej doskonałości, Sony Santa Monica, jest coraz bliżej ukończenia najnowszego tytułu z serii God of War. W zeszłym tygodniu wreszcie mieliśmy okazję zobaczyć grę w akcji, w rozdzielczości 4K na PS4 Pro. Od razu widać, że prezentowane efekty są niezwykle obiecujące. God of War, pod względem jakości technologii, powinien bez kompleksów stanąć w szeregu obok Uncharted 4 i Horizon: Zero Dawn.

Aż dziw bierze, że seria, która tak dobrze radziła sobie w przeszłości na PlayStation 2, PSP, 3DS, Wii oraz Wii U, musiała tak długo czekać na pojawienie się na nowych konsolach. Zaprojektowana od podstaw w celu pokazania możliwości konsol PlayStation i Xbox, najnowsza część o nazwie Monster Hunter World wprowadza ambitne zmiany w formule, uwzględniając przy tym również warstwę technologiczną. Jednak czy wszystko poszło zgodnie z planem?

Digital FoundryShadow of the Colossus to jeden z najlepszych remake'ów wszech czasów

Szacunek dla oryginału i technologia najwyższej jakości.

Nie bez powodu Shadow of the Colossus od Team Ico wyzwala tyle emocji, ale i szacunku wśród fanów PlayStation. Z technicznego punktu widzenia, gra wykrzesała z PlayStation 2 więcej niż kiedykolwiek wcześniej, ale również dostarczyła niesamowity styl i atmosferę, które wyróżniały grę na tle praktycznie wszystkich innych produkcji. W istocie, była to produkcja z gatunku tych bardzo rzadkich - doświadczenie umacniające miłość do gier.

Zaginięcie Ethana Cartera oferuje interesującą i tajemniczą opowieść, lecz z naszej perspektywy jeszcze ciekawsza jest podróż, jaką przebyli twórcy gry. Polski tytuł debiutował w 2014 roku na PC, lecz w drodze na Xbox One przeszedł przez kilka operacji, a najpoważniejsze było zapewne przejście z silnika Unreal Engine 3 na UE4, związane z konwersją PS4. Zaktualizowana odsłona to nadal przepiękne - choć statyczne - oświetlenie globalne oraz geometria tworzona z pomocą fotogrametrii. Rezultaty mówią same za siebie, a tytuł pozostaje przepiękny.

Granie na konsolach od dawna bazuje na pomyśle, by każdy posiadacz sprzętu mógł liczyć takie sam wrażenia, dostosowane przez twórców. Jasne, w ostatnim okresie pojawiają się różne tryby i okazjonalne przełączanie pomiędzy nimi, ale nic, co przypominałoby pełne menu grafiki z gry PC. Do teraz. Właśnie na takie podejście postawili deweloperzy remastera Star Ocean: The Last Hope na PS4. Gra jest dostępna także na komputerach osobistych i wydaje się, że opcje do wyboru po prostu skopiowano. Ale czy to dobrze?

Wśród wielu gier zaktualizowanych na Xbox One X, Quantum Break to jedna z najbardziej intrygujących pozycji. W przedpremierowych testach oferowano rozbudowaną oprawę oraz możliwość wyboru między trybami 1080p oraz „4K” - powyżej 720p ze standardowej konsoli. Poprawa była ogromna i pozwalała grze zbliżyć się do odsłony PC - choć narzekaliśmy na problemy z wydajnością. Teraz - w pełnym wydaniu łatki - wydajność jest niemal idealna, ale pojawiło się kilka nowych problemów z grafiką: dziwne artefakty, które wcześniej nie występowały.

Horizon Zero Dawn: The Frozen Wilds to rozszerzenie dla jednej z najlepszych gier tego roku. Otrzymujemy nie tylko więcej tego samego, ale z technicznego punktu widzenia mamy do czynienia z próbą zawieszenia poprzeczki jeszcze wyżej. Lasy i równiny z podstawowej kampanii zamieniono na ośnieżone pola i niebezpieczne szczyty górskie. Silnik Decima Engine od Guerrilla Games przechodzi ewolucją i otrzymuje nowe opcje, by wspierać właśnie takie krajobrazy. Podstawy technologii są jednak równie mocne, jak w przeszłości: piękne oświetlenie, zaawansowane wsparcie HDR czy płynne działanie.

Studio Io-Interactive ponownie jest od niedawna niezależne, po wykupieniu działalności z rąk Square Enix - razem z prawami do serii Hitman. Pomimo zmian, deweloperzy w ostatnich miesiącach na pewno nie próżnowali: wydano wersję GOTY z nową kampanią i poprawkami, ale przygotowano także wysoce imponujące wsparcie Xbox One X.

Dzięki ciągłemu wsparciu ze strony Square Enix, w Final Fantasy 15 sporo się zmieniło od czasu debiutu w ubiegłym roku. Wydano łatki i przygotowano zmiany, które miały za zadanie poprawić wrażenia - choć nie zawsze się udawało. Wsparcie dla PS4 Pro jest obecne od samego początku, lecz wypada w najlepszym przypadku nierówno - opcje pojawiały się i znikały wraz z upływem czasu, ale nigdy nie było tak płynnie, jak można oczekiwać. Czy Xbox One X zmienia sytuację?

Wróćmy na chwilę do 2015 roku. Studio 343 Industries wydało właśnie Halo 5: Guardians i choć produkcja nie uniknęła krytyki, to została ostatecznie przyjęta jako kolejna solidna odsłona serii, w płynnych 60 klatkach na sekundę. Taki poziom wydajności miał jednak swój koszt: Xbox One nie było dostatecznie mocne, by zrealizować wszystkie założenia twórców. Wydaje się, że pełnię wizji widzimy dopiero na Xbox One X.

Od debiutu Super Mario Sunshine minęło sporo czasu, więc śpieszymy donieść, że dla wszystkich graczy oczekujących na powrót słynnej serii do eksploracji w trzech wymiarach, Super Mario Odyssey będzie świetną pozycją. Gra obfituje w interesujące pomysły i jest pełna osobowości, a wszystko to przy płynnej rozgrywce - Nintendo w najwyższej formie.

Forza Motorsport i Gran Turismo: dwie gigantyczne licencje, które podnoszą poprzeczkę na swoich platformach sprzętowych. Obie serie mają wiele wspólnego: celują w konsole, zaawansowaną oprawę graficzną, niebywałe przywiązanie do szczegółów oraz 60 klatek na sekundę. Nie brakuje też materiału do porównań, w postaci pokrywających się torów i samochodów. Najnowsze odsłony - Forza Motorsport 7 oraz Gran Turismo Sport - startują z podobnymi celami, lecz rezultaty są często inne, co podkreśla różnice w wykonaniu i filozofii.

Pierwsze The Evil Within podzieliło graczy, także ze względu na nierówny poziom techniczny. Niska wydajność na konsolach, ogromne problemy na premierę, słaba konwersja PC - było jasne, że ewentualny sequel będzie wymagał sporo pracy. Kontynuacja pojawiła się w ubiegłym tygodniu, z nowym reżyserem i obietnicą odświeżonego silnika.

Gran Turismo przez lata zasłużyło na reputację serii, która pod względem grafiki podnosi poprzeczkę na konsolach. Po kilku mało przekonujących pokazach, wygląda na to, że w przypadku GT Sport będzie podobnie. Wcześniej w tym tygodniu Sony opublikowało obszerne demo, pozwalając sprawdzić szereg atrakcji w niemal ukończonej wersji. Efekty były szczególnie imponujące dla posiadaczy ekranów HDR. Wiele gier zyskuje na formacie high dynamic range, ale japońska produkcja wygląda na tyle ładniej, że „zwykłe” kolory wydają się nie zapewniać pełni wrażeń.

Rozgrywka w stylu retro i oprawa stylizowana na dawne kreskówki to w naszej opinii idealny przepis na świetną grę. Takie właśnie jest Cuphead, oferujące styl i błyskotliwość, jakich jeszcze nie widzieliśmy. Twórcom udało się połączyć wszystkie te elementy w spójny pakiet. Poziom trudności wywołuje kontrowersje, lecz po tygodniu zabawy jesteśmy już całkowicie przekonani: w obliczu dziesiątek identycznych gier, Cuphead niesłychanie się wyróżnia. Przetestowaliśmy tytuł na Xbox One i PC. W tym drugim przypadku wersja Windows Store ma spore problemy, ale odsłonę Steam możemy w pełni polecić.

Red Dead Redemption 2 to ważna premiera, nie tylko dla studia Rockstar, ale i dla całej generacji konsol. To pierwszy projekt tej firmy zaprojektowany od początku na PS4 i Xbox One. GTA 5 trafiło oczywiście na współczesne urządzenia, ale korzeniami sięgało znacznie starszej technologii. RDR2 idzie dalej, a najnowszy trailer potwierdza usprawnienia wprowadzane do silnika Rage.

Digital FoundryNintendo Super NES Classic - Test

Świetny pakiet klasycznych gier i prawdziwy powrót do przeszłości.

NES mini okazał się ogromnym sukcesem, ale na pewno z miejscem na usprawnienia. Mniej zaangażowani gracze bawili się świetnie przy tytułach z młodości, ale ci bardziej „wtajemniczeni” narzekali na słabe skalowanie wideo, zbyt krótki kabel padów, opóźnienia audio i szereg pomniejszych błędów w emulatorze. Dobre wieści są takie, że w SNES mini Nintendo poprawiło jakość emulacji, przenosząc rozwiązania poszczególnych kartridżów, korzystają jednocześnie z identycznych podzespołów, co poprzednia konsolka. To ambitne przedsięwzięcie, ale jak wiernie odwzorowano klasyki?

Trudno zliczyć, ile razy w ostatnich latach pisaliśmy o Rise of the Tomb Raider. To nic złego - pokazuje raczej, z jakim przywiązaniem studio Nixxes podchodzi do ciągłego wsparcia produkcji przygotowanej pierwotnie przez Crystal Dynamics. Od starzejącego się X360, przez PS VR i PS4 Pro, na nachodzącym Xbox One X kończąc. Kończąc? Może jeszcze konwersja na Switch? Teraz skupiamy się jednak na najnowszym urządzeniu Microsoftu, otrzymującym - jak się wydaje - najlepszą odsłonę konsolową.

Quantum Break od studia Remedy potwierdzono na Xbox One X na tegorocznych targach Gamescom, gdzie zdołaliśmy zarejestrować kilka minut rozgrywki, kończąc sesję z pozytywnymi wrażeniami. Wzrost rozdzielczości był zauważalny, a płynność działania wypadała raczej solidnie. Teraz, kilka tygodni później, mieliśmy okazję spędzić z tytułem więcej czasu, dokładniej przyglądając się jednej z najbardziej wymagającej technicznie produkcji tej generacji. Pod pewnymi względami port przekroczył nasze oczekiwania, ale gdzie indziej mamy nadzieje na poprawki do czasu debiutu.

Jeden z najpopularniejszych i najbardziej wpływowych tytułów w historii - Doom - odegrał kluczową rolę podczas trudnej transformacji rynku gier do trzech wymiarów, a seria do dzisiaj jest na froncie technologicznej innowacji. W ubiegłym tygodniu Nintendo poinformowało niespodziewanie, że najnowsza część cyklu ukaże się także na konsoli Switch, co wydaje się być ogromnie ambitnym pomysłem. W 1993 roku produkcja potrzebowała co najmniej PC ze średniej półki, a liczne próby przeniesienia na konsole były niekiedy bardzo ciekawe.

Zanim zaczniemy, musimy zapewnić, że Rayman Legends jest i zawsze był bardzo dobrą platformówką, jednym z najlepszych przedstawicieli gatunku w ostatnich pięciu latach. Podobnie jest na Nintendo Switch. Oprawa nadal jest piękna, a rozgrywka pasuje do hybrydowej konsoli. Problem polega na tym, że liczne drobne usterki sprawiają, że trudno mówić o „definitywnej” wersji, jak sugeruje tytuł. Wii U, Xbox One, PS4 - wszystkie te platformy zapewniają lepsze wrażenia. Port na Switch pod niektórymi względami na więcej wspólnego z odsłonami PS3 czy X360. To nadal Rayman Legends, nadal bardzo dobra gra, w rozdzielczości 1080p. Ale czy to odsłona „definitywna”? Nie.

W Digital Foundry podchodzimy do Mario + Rabbids: Kingdom Battle z pewnym opóźnieniem, ale uznaliśmy, że musimy opisać ten wyjątkowy tytuł. Mamy do czynienia nie tylko z piękną, świetnie zaprojektowaną strategią, ale także z pokazem możliwości i wszechstronności silnika Snowdrop od Massive Entertainment, napędzającego wcześniej całkiem inny tytuł - The Division. To zapewne jedna z najbardziej nietypowych transformacji technologii renderujących w świecie gier wideo, lecz zgodna z ogólnym konceptem Ubisoftu, by pracować mądrzej, nie ciężej.

Digital FoundryKnack 2 oferuje więcej na PS4 Pro

Skalowanie szachownicowe, wyższa płynność i nie tylko.

Oryginalny Knack był pierwszą grą pokazującą PS4 przed premierą - prace nadzorował sam Mark Cerny, twórca architektury urządzenia. Inżynier opisywał platformówkę jako mały, poboczny projekt, podczas gdy gracze oczekiwali prezentacji pełni możliwości sprzętu, co wywołało rozczarowanie. Wraz z sequelem deweloperzy otrzymali interesującą okazję, ponieważ pracowali bez podobnej presji i przy spokojniejszym harmonogramie.

Nieco ponad rok po premierze Uncharted 4, Naughty Dog wraca z kolejną, mniejszą odsłoną serii. Z inną postacią główną i zmianą miejsca akcji, Uncharted: Zaginione Dziedzictwo łączy stare z nowym. Nie ma już podróży Nathana Drake'a po całym świecie i skoncentrowano się na jednej lokacji, choć rozgrywka - jak się wydaje - wcale nie zostaje spłycona. Wprost przeciwnie. Liniowe misje wspierane są naciskiem na skradanie, infiltrację i eksplorację większych obszarów, więc pod tym względem całość przypomina raczej Metal Gear Solid 5 czy nawet Crysis. Najważniejsze, że taka ewolucja wypada bardzo udanie.

Pierwsza Poprzednia