Polski symulator stacji benzynowej nieoczekiwanym hitem na Steamie

Zwróciły się koszty produkcji.

Studio Drago Entertainment z Krakowa pochwaliło się, że koszty produkcji Gas Station Simulator zwróciły się w zaledwie półtorej godziny od premiery na Steamie, gdzie gra cieszy się sporą popularnością.

W symulator stacji benzynowej umieszczonej gdzieś na amerykańskim odludziu (choć z benzyną podawaną w litrach, a nie w galonach) grało wczoraj nawet ponad 5,5 tys. graczy jednocześnie. Co ważniejsze, dobry wynik się utrzymał - w chwili pisania wiadomości wynosi 5,1 tys.

Jak podało Drago Entertainment w komunikacie giełdowym, łączne koszty produkcji wyniosły szacunkowo 450 tys. zł. Cenę na Steamie ustalono na 71,99 zł, lecz obecnie obowiązuj 10-procentowa przecena.

Gracze zajmują się w Gas Station Simulator odnowieniem i zarządzaniem zniszczoną stacją benzynową. Zaczynamy od ruin, by wraz z upływem czasu rozwinąć działalność, rozbudować wyposażenie i nie podpaść wujkowi - kredytodawcy.

Produkcja łączy elementy przeróżnych innych symulatorów, jakie w ostatnich latach wydały polskie firmy deweloperskie. Jest malowanie ścian rodem z House Flipper czy też zbieranie śmieci w stylu Train Station Renovation.

Wraz z rozwojem biznesu zatrudnimy pracowników, zajmiemy się handlem detalicznym, a nawet odbudujemy okoliczną myjnię samochodową.

Reklama

Skocz do komentarzy (3)

Autor

Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

Autor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie wspiera dział informacyjny oraz zajmuje się tłumaczeniami tekstów Digital Foundry.

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (3)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami