W co zagrać, czekając na Diablo 4

Siekanie i rąbanie.

Diablo 4 zbliża się małymi kroczkami. Gra została już zapowiedziana, widzieliśmy też całkiem sporo fragmentów rozgrywki. Blizzard wciąż nie ujawnił jeszcze jednak nawet przybliżonej daty premiery. Oczywiście cały czas mamy Diablo 3, które może uprzyjemnić oczekiwanie na premierę kolejnej części - jednak są też alternatywy.

Tutaj chcemy przedstawić siedem najciekawszych - naszym zdaniem - gier hack'n'slash, w które można zagrać już dziś, żeby poczuć ducha Diablo. Fani gatunku nie mogą narzekać na natłok nowości, jednak w 2021 roku naprawdę jest z czego wybierać.

Grim Dawn

To bez wątpienia coś dla tych, których być może rozczarowała nieco pastelowa i mniej mroczna niż w przeszłości oprawa Diablo 3. Grim Dawn wprowadza nas do ponurego świata dark fantasy, oferując mnóstwo różnorodnej zawartości.

Gra ukazała się już w 2016 roku (a jeszcze wcześniej w Early Access), oferując całkiem długą kampanię dla pojedynczego gracza. To tytuł nastawiony zdecydowanie na tryb single-player. Później produkcja doczekała się jeszcze dwóch obszernych dodatków, wprowadzających zupełnie nowe lokacje.

Najciekawszym elementem gry jest system rozwoju. Pozwala łączyć różne klasy postaci, w wyniku czego nasza postać staje się przedstawicielem konkretnej specjalizacji - na przykład magiem bojowym po połączeniu talentów żołnierza i czarodzieja. Można spędzić mnóstwo czasu eksperymentując z umiejętnościami, ale najważniejsze, że podstawowy gameplay jest po prostu niezwykle satysfakcjonujący. Dotyczy to też porządnie wyważonego poziomu trudności.

Torchlight 2

Kolorowa, wesoła, momentami nawet pozwalająca się uśmiechnąć - Torchlight zawsze było przeciwieństwiem bardziej mrocznych gier z gatunku hack'n'slash, a druga część jest bez dwóch zdań najlepszą częścią cyklu.

Choć przygoda i zmagania z wrogami mogą stanowić wyzwanie, to jednak tytuł ten łatwo opisać słowami: prosty, łatwy i przyjemny. Chodzi tu głównie o fakt, że deweloperzy postawili na nieskomplikowaną, ale angażującą rozgrywkę. Niszczenie hord wrogów sprawia frajdę, ale obyło się bez implementacji rozbudowanych mechanik i systemów.

Miłym dodatkiem w stosunku do pierwszej części jest implementacja trybu multiplayer. Gra ze znajomymi sprawia większą radość. Tytuł jest też dostępny na wielu platformach - także na Switchu.

torchligh2
Kolorowy, wciągający kuzyn Diablo

Titan Quest

Wspomnieliśmy o Grim Dawn, więc niegrzecznie byłoby nie wymienić poprzedniej gry deweloperów z Crate Entertainment - czyli kultowego w niektórych kręgach Titan Questa. Tym bardziej że gra doczekała się jakiś czas temu odświeżonego wydania.

Elementem wyróżniającym grę na tle konkurencji jest przede wszystkim setting. Trafiamy do świata mitologii, ale nie jednej, lecz kilku. Walczymy z legendarnymi potworami w starożytnej Grecji, Egipcie czy Azji.

Titan Quest pozwala stworzyć ponad 20 klas postaci, a loot jest niezwykle różnorodny. Miłym smaczkiem jest fakt, że upuszczane przez pokonanych oponentów skarby często są tym, co przeciwnicy faktycznie mieli wyposażone (wilk nie upuści raczej wielkiego topora bojowego).

TITANQUEST
Nie ma chyba mitycznego stwora, którego zabrakłoby w Titan Quest

Path of Exile

Ten tytuł to nie tylko jeden z najlepszych dostępnych obecnie przedstawicieli gatunku, ale też jeden z lepszych przykładów dobrej gry Free to Play, która wcale nie zachęca nas zbytnio do wydawania pieniędzy.

Doskonały, wciągający gameplay nie nudzi nawet po wielu godzinach - czego dowodem są setki tysięcy fanów rozpoczynających rozgrywkę od zera za każdym razem, gdy w grze startuje nowa liga.

Ciekawy system zdolności i swoboda rozwoju postaci potrafią zachwycić. Gra jest też niezwykle rozbudowana pod względem mechanicznym. Na tyle, że czasem trudno obejść się bez poradnika. W przyszłym roku zadebiutuje sequel z odświeżoną oprawą, dlatego warto przekonać się, czy taki styl zabawy nam pasuje.

patjf
Path of Exile potrafi mocno dać w kość - bywa niezwykle trudne, jeśli źle rozwiniemy postać w późniejszych etapach

Last Epoch

Gra znajduje się jeszcze w fazie wczesnego dostępu, jednak zdążyła już zebrać wiele pozytywnych opinii i recenzji od fanów gatunku hack'n'slash. To po prostu porządna, wciągająca produkcja.

Twórcy nie chcieli wymyślać koła na nowo i proponować eksperymentalnych rozwiąząń. Postawiono po prostu na miłe dla oka animacje i efekty podczas potyczek, wielki wybór umiejętności i talentów postaci oraz zapewnienie wystarczającej na dziesiątki godzin zawartości.

Gra jest obecnie dostępna tylko na PC. Plusem jest fakt, że powinna zadziałać też na nieco starszych komputerach.

Wolcen: Lords of Mayhem

To dosyć wyjątkowa pozycja w tym zestawieniu. Gameplay sprawia w Wolcen sporo frajdy. Oprawa imponuje, a pokonywanie wrogów satysfakcjonuje - to przecież najważniejsze. Jednak gra wciąż boryka się z pewnymi problemami natury technicznej, choć nie na każdej konfiguracji sprzętowej.

Gra została ufundowana w 2015 roku na Kickstarterze, zbierając ponad 400 tys. dolarów. Główną cechą wyróżniającą produkcję jest brak klas postaci. Umiejętności są tutaj determinowane przez wyposażoną broń.

Szlachtować hordy potworów możemy w pojedynkę, ale też w kooperacji - maksymalnie z trójką znajomych. Trzeba jednak przyznać, że tutaj polecamy Wolcena dla rozgrywki single-player. Tryb wieloosobowy nie zawsze działa poprawnie, a najlepiej uruchamiać grę w trybie offline.

wolcen
Wolcen był dużym wyzwaniem dla niezależnego studia, ale na pewno oferuje imponującą grafikę

Warhammer: Chaosbane

Chaosbane jest warte uwagi szczególnie wtedy, gdy szukamy kolejnej gry do kooperacji po maratonach w Diablo 3. W pojedynkę też można się nieźle bawić, lecz nie jest to tytuł, który zapewni setki godzin zabawy w fazie endgame'u. Chodzi głównie o porządną kampanię.

Gameplay jest prosty, ale urozmaicony pewnymi interesującymi rozwiązaniami. Podstawą jest oczywiście eksterminacja hord przeróżnych wrogów, których łączy jedno - wszyscy istnieją po to, by umierać za Bogów Chaosu. Ścieramy się wyłącznie z fanatykami, demonami i wyznawcami mrocznych bóstw, ale na szczęście ich różnorodność w uniwersum Warhammera jest w zupełności wystarczająca.

Najważniejsze, że cały czas czujemy moc bohatera - odpowiednio i naturalnie rosnącą w miarę postępów w kampanii. Zdolności są różnorodne i właściwie do samego finału możemy modyfikować zestaw talentów postaci, co chwilę odblokowując nowy bonus czy wersję umiejętności.

Na koniec warto wspomnieć też o imponującej grze Lost Ark - tytuł ten nie jest jeszcze oficjalnie dostępny w Europie. Prezentuje się jednak wyjątkowo dobrze, co potwierdzają zresztą opinie graczy z Azji czy Rosji, którzy mają już od jakiegoś czasu dostęp do tej darmowej produkcji.

Jeśli przegapiliśmy waszym zdaniem jakiś istotny tytuł hack'n'slash, koniecznie zwróćcie nam uwagę w komentarzach poniżej.

Reklama

Skocz do komentarzy (4)

Autor

Mateusz Zdanowicz

Mateusz Zdanowicz

Senior Editor  |  matzdanowicz

Człowiek orkiestra i miłośnik gier niezależnych. Mateusz zajmuje się przygotowywaniem recenzji, artykułów oraz poradników. Wspiera również dział informacyjny.

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (4)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami