Cyberpunk 2199 - graliśmy w polskie Gamedec

Detektywistyczne RPG.

Kiedy cały świat czeka na premierę Cyberpunk 2077, polskie studio Anshar prezentuje Gamedec - grę osadzoną w realiach cyberpunku, gdzie pełnimy rolę nietypowego detektywa. Projekt rodzi ogromne nadzieje na świetną pozycję dla fanów gier narracyjnych i miłośników futurystycznej wizji przyszłości.

Jest rok 2199. Warsaw City. Technologia rozwinęła się na ogromną skalę, realną władzę nad światem sprawują korporację, a my pełnimy rolę tytułowego gamedeka, czyli detektywa specjalizującego się w śledztwach w wirtualnym świecie. W tej wersji przyszłości, życie dla większości mieszkańców stało się zbyt nudne. Udali się więc w komputerowe realia, gdzie każda gra pozwala być kimś innym - po założeniu gogli, można prowadzić inne, według wielu lepsze, życie.

obraz1
Na początku gry wybieramy jedną z czterech dostępnych profesji bohatera

Do naszych obowiązków należy natomiast rozwikłanie spraw, które zmuszają do finezyjnego lawirowania pomiędzy światem rzeczywistym a wirtualnym. Podczas zabawy byliśmy pozytywnie zaskoczeni, w jak ciekawy sposób twórcy przedstawiają problematykę realiów cyberpunka od zupełnie innej, mniej znanej strony. Twórcy wyraźnie kładą też nacisk na atmosferę. W każdej lokacji i poprzez rozmowy poznajemy otaczający świat subiektywnym okiem głównego bohatera. Jeśli tylko poświęcimy czas, czytając wiele dialogów i opisów, tytuł odwdzięczy się wciągającą wizją przyszłości.

Gamedec to gra, która kładzie nacisk na fabułę i narrację. Nie znajdziemy tu dynamicznej walki, widowiskowych wybuchów czy pościgów. To produkcja wolna, czasami wręcz ślamazarna, ale właśnie o brak pośpiechu tutaj chodzi. Jako śledczy dokładnie sprawdzamy miejsce przestępstwa i ostrożnie dobieramy słowa, aby wyciągnąć jak najwięcej informacji od świadków.

Na tym polega sedno rozgrywki: widząc bohatera z góry, w rzucie izometrycznym, przemierzamy kolejne obszary w celu poznania otoczenia i zebrania informacji od spotkanych po drodze postaci. Wszystkie inne elementy ograniczono do oskryptowanych, prostych animacji. Dla przykładu, gdy ktoś do nas strzela, nie mamy możliwości zareagowania - patrzymy tylko na konsekwencje wcześniejszej rozmowy.

W trakcie dialogów - wszystkie są wyłącznie do czytania, bez podkładów dźwiękowych - tak manewrujemy słowem, aby nie nastawić negatywnie rozmówcy, który urażony może zamknąć się w sobie i zataić cenne dla sprawy informacje. Gdy prowadzimy konwersację z kluczową osobą pojawi się suwak z umieszczonymi kłódkami, który określa ufność rozmówcy do nas. Jeśli rozmowę poprowadzimy umiejętnie, uzyskamy wiele informacji, które pomogą w rozwiązaniu sprawy.

Warto podkreślić, że wszystkie dialogi brzmią autentycznie. W zależności od osoby, z którą prowadzimy konwersację, język jest adekwatny do statusu społecznego. Odczuwalnie inaczej komunikujemy się biznesmenem niż z prostytutką. Dzięki temu świat gry odbieramy jako autentyczny i łatwo wczuć się w rolę głównego bohatera.

obraz2
W trakcie trafimy również na mniejsze misje poboczne

Również sprawy, które prowadzimy, z czasem nabierają szerszego spektrum i przestają być tak oczywiste, jak z początku się wydają. Nieraz będziemy się wahać, którą ścieżkę obrać, gdyż żadna nie wydaje się odpowiednia i z każdą wiążą się konsekwencje. W Warsaw City żadna sprawa nie jest czarno-biała. Gdy uda nam się zebrać kilka istotnych poszlak, skorzystamy z systemu dedukcji prezentowanego w kształcie mapy myśli. Tutaj pojawiają się wszystkie kluczowe informacje dla sprawy. Jeśli uznamy, że któryś wątek jest najbardziej obiecujący, na nim skupimy na uwagę, odblokowując dodatkowe linie dialogowe.

Jako gamedec, rozwijamy również umiejętności. Na początku wybieramy jedną zdolność, która pomoże przy rozwiązywaniu pierwszych spraw. Dla przykładu, wybierając medycynę określimy przyczynę zgonu ofiary czy stan zdrowia poszkodowanej osoby. Wraz z rozwojem bohatera, zdobędziemy kolejne specjalizacje, które poszerzają nasze zdolności retoryczne i dedukcyjne.

obraz3
System dedukcji przedstawiono w formie mapy myśli

W grze brakuje jednak różnorodności. Interakcja z przedmiotami i postaciami niezależnymi to jedyne czynności, które podejmiemy w trakcie zabawy. Nie znajdziemy minigier czy innych form aktywności. Wkrada się przez to monotonia, która nuży - w szczególności, gdy błądzimy, szukając kolejnej wskazówki do sprawy.

Gamedec to zatem niezwykle obiecujący tytuł. Już wczesna faza produkcji prezentuje wysoką jakość w zakresie prowadzenia dialogów i fabuły, a to przecież sedno zabawy. Przyzwoita - jak na niezależny projekt - oprawa wizualna dopełnia całości. Jeśli więc twórcy dopracują kwestie techniczne i zadbają o bardziej urozmaiconą rozgrywkę, w 2020 roku otrzymamy od polskich deweloperów drugą grę w świecie cyberpunka, która opowiada historię w dojrzały i wielowymiarowy sposób.

Premiera Gamedec zaplanowana jest na koniec roku - na razie tylko na PC.

Reklama

Skocz do komentarzy (0)

Autor

Bartosz Cieślak

Bartosz Cieślak

Autor

Bartek zajmuje się u nas głównie recenzjami. Fan muzyki z gier, gadżeciarz. Zarywa noce dla dobrych gier i gal MMA. W wolnych chwilach kibic sceny e-sportowej.

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (0)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami