Warcraft 3: Reforged - Recenzja: niespełnione oczekiwania

Nie lepiej niż w 2002 roku.

Warcraft 3: Reforged potwierdza, że gameplay sprzed 18 lat pozostaje świetny. Szkoda tylko, że Blizzard nie zadbał o techniczną jakość gry.

Kiedy pierwszy raz ogłoszono remaster kultowej gry Blizzarda, nie brakowało zachwytów, a prezentowane zwiastuny robiły wrażenie. Wielu obietnic nie udało się ostatecznie twórcom spełnić, a Warcraft 3: Reforged oferuje tylko namiastkę tego, na co czekali gracze.

Tak jak w oryginale, poznajemy tu historię świata Azeroth z perspektywy czterech grywalnych ras: ludzi, orków, nocnych elfów oraz nieumarłych. Każdej frakcji poświęcono oddzielną kampanię, która skupia historię wokół kluczowych bohaterów. W zestawie dostajemy też dodatkowe wątki z rozszerzenia The Frozen Throne.

Dla przypomnienia - w centrum opowieści znajduje się książę Arthas, bohater królestwa ludzi, który powoli przechodzi na „ciemną stronę mocy”. Jego losy są przejmujące, a fabuła idealnie poprowadzona. Możemy pozazdrościć tym, którzy poznają ją po raz pierwszy.

Warcraft_3_Reforged_Recenzja_2
Powracają oczywiście cztery rasy z oryginału (Warcraft 3: Reforged - Recenzja)

W samej rozgrywce nie wprowadzono istotnych zmian. Wciąż staramy się kontrolować kilka jednostek wojowników, a jednocześnie rozbudowywać bazę i bronić przed atakiem najeźdźców. Brakuje za to wielu usprawnień, które pojawiają się w innych grach z gatunku RTS. Siatka budowy czy widoczna lista przypisanych grup jednostek pod klawisze numeryczne z pewnością ułatwiłyby rozgrywkę, ale w ogóle o tym nie pomyślano.

Niezrozumiałą decyzją jest też zablokowanie dostępu do kampanii z dodatku. Jedna z nich, czyli historia orków i charakternego Rexxara, nie kontynuuje bowiem wątków z podstawowej gry, ale i tak nie możemy uruchomić jej wcześniej - a dopiero po ukończeniu innych zestawów misji.

Bez istotnych zmian pozostał również tryb wieloosobowy. Dostępne są standardowe bitwy między graczami o dominację na mapie, które były początkiem wielkich esportowych potyczek. Tym bardziej zaskakujący jest brak drabinek rankingowych i formowania klanów.

Na szczęście zachowano możliwość tworzenia map przez graczy i udostępniania ich całej społeczności. Dzięki usprawnionemu edytorowi znów zagramy w popularne tryby. Już w pierwszych dniach od premiery nie brakowało kultowego gatunku tower defence, który był też niezwykle popularny w oryginale.

Największe kontrowersje wzbudza strona techniczna gry, a więc aspekt, który w każdym remasterze powinien być dopracowany. Zaskakuje odbiór odświeżonej oprawy, bo wcale nie dostrzega się istotnych zmian w grafice - pomaga w tym dopiero opcja przełączenia się na oryginalną warstwę wizualną.

Zobacz: Warcraft 3: Reforged - poradnik i najlepsze porady

Najbardziej dostrzegalne są nowe modele jednostek i budynków, które zawierają znacznie więcej szczegółów niż pierwowzór. Tekstury otoczenia przystosowano do obecnych rozdzielczości ekranów, ale nie prezentują dużo większej ilości detali. Czasem wręcz wyglądają gorzej niż oryginalny Warcraft 3, co potwierdzają dokładne zestawienia obu wersji.

Warcraft_3_Reforged_Recenzja_3
Mapy tworzone przez graczy to jedna z ciekawszych atrakcji (Warcraft 3: Reforged - Recenzja)

Rozczarowująca jest stabilność produkcji. Ruch kamery podczas filmu przed rozpoczęciem każdej misji regularnie przycina się, a niejednokrotnie tekstury obiektów denerwująco „mrugają”. Raz nawet trafiliśmy na sytuację, kiedy po wczytaniu mapy gra automatycznie przerywała misję, uznając zadanie za nieudane. Dopiero restart rozwiązał problem.

Do nowej produkcji Blizzarda nagrano od nowa dubbing, w tym również do polskiej wersji językowej. Efekt nie różni się specjalnie od tego co już słyszeliśmy, bo w roli Arthasa ponownie słyszymy Jacka Kopczyńskiego. Większość dialogów pozostała w niezmienionej formie.

Warcraft 3: Reforged to nie do końca udany remaster. W wielu aspektach twórcy poszli na skróty nie tylko w kwestii usprawnień rozgrywki, ale przede wszystkim od strony technicznej. Nawet interfejsu gry nie dostosowano dobrze pod współczesne, panoramiczne proporcje ekranu.

Warcraft_3_Reforged_Recenzja_1
Interfejs wyświetla się jak na starych monitorach o proporcjach 4:3 (Warcraft 3: Reforged - Recenzja)

Trzeba jednak przyznać, że sama rozgrywka nadal sprawia tyle samo frajdy, co dawniej. To wciąż szalenie grywalna produkcja, która mechanicznie nie zestarzała się ani trochę. Jeśli tylko zapomnimy o wcześniejszych obietnicach producenta i przymkniemy oko na wizualne archaizmy, dostaniemy świetną zabawę z nutą nostalgii.

Plusy: Minusy:
  • wciąż niesamowicie grywalna
  • nowe modele jednostek i budynków
  • mapy i tryby tworzone przez graczy
  • graficzne błędy i niedoróbki
  • niewielka poprawa jakości oprawy
  • interfejs nieprzystosowany pod panoramiczne ekrany
  • brak drabinek rankingowych i klanów
  • brzydkie, archaiczne przerywniki filmowe

Platforma: PC - Premiera: 29 stycznia 2020 - Wersja językowa: polska - Rodzaj: strategia - Dystrybucja: cyfrowa - Cena: od 130 zł - Producent: Blizzard Entertainment - Wydawca: Activision Blizzard

Recenzja Warcraft 3: Reforged została przygotowana na podstawie egzemplarza na PC, dostarczonego nieodpłatnie przez firmę Activision Blizzard.

Reklama

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (4)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami