W Watch Dogs Legion zabraknie psów. Deweloperzy z Ubisoftu stwierdzili, że odpowiednie zaimplementowanie tych zwierząt byłoby zbyt problematyczne, a widok bezdomnych czworonogów byłby z kolei zbyt przykry.

- Kiedy widzisz sprzątacza i go zastrzelisz, jego siostra to zapamięta i cię znienawidzi - powiedział Clint Hocking, dyrektor kreatywny, w rozmowie z PCGamesN.

- Jednak gdy widzisz kobietę wyprowadzającą psa i zastrzelisz ją, to musielibyśmy zadać sobie pytanie: co zrobimy z psem?

Okazuje się, że zaimplementowanie zwierząt było zbyt dużym wyzwaniem. Legion symuluje bowiem postacie niezależne w takim stopniu, jakiego nie widzieliśmy jeszcze w grach z otwartym światem. Nie są tylko tłem, ale stanowią sieć powiązań, mają własne historie i możemy ich rekrutować.

Ten ambitny poziom symulacji ma jednak granice.

- Co działoby się z takim psem? Ktoś by go adoptował? Byłby bezdomny? To byłoby nie fair. Czy w takim razie mamy ulepszyć modele psów i uczynić je częścią całej symulacji? Już teraz mamy sporo na głowie, więc nie wiem, czy to by się udało - zaznaczył Hocking i dodał, że porzucone psy to „zbyt przykry widok”.

doggos
Psy biegają po Waszyngtonie z The Division 2, ale nie można ich nawet pogłaskać

Watch Dogs Legion debiutuje 6 marca. Akcję osadzono w niedalekiej przyszłości, w post-brexitowym Londynie, w czasach totalitarnych rządów opresyjnej władzy. Wcielimy się w wiele różnych postaci będących częścią ruchu oporu.

Reklama

O autorze

Mateusz Zdanowicz

Mateusz Zdanowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Człowiek orkiestra i miłośnik gier niezależnych. Mateusz dołączył do nas w 2013 roku. Zajmuje się przygotowywaniem recenzji, artykułów oraz poradników. Wspiera również dział informacyjny.