Wracamy do walki o przetrwanie w czasach apokalipsy zombie. Dying Light 2, podobnie jak poprzednik, jest grą akcji z elementami zręcznościowymi, w której sterujemy poczynaniami bohatera z perspektywy pierwszej osoby.

Akcja gry toczy się 15 lat po wybuchu epidemii w europejskim The City, które jest ostatnim bastionem ludzkości w świecie zdziesiątkowanym przez zombie. Aby przetrwać, gracz będzie musiał podjąć walkę nie tylko z żywymi trupami, lecz także z ludźmi.

Zamierzeniem twórców jest między innymi przyciągnięcie graczy niezainteresowanych tematyką zombie. Atutem tytułu mają być elementy taktyczne oraz istotny wpływ gracza na zarówno życie mieszkańców The City, jak i jego wygląd.

W nadchodzącej produkcji zobaczymy także ulepszone animacje postaci czy rozwinięty system modyfikacji uzbrojenia. Po więcej szczegółów o Dying Light 2 zapraszamy do kolejnej części artykułu.

  • Premiera: wiosna 2020 roku
  • Platforma: PC, PlayStation 4, Xbox One
  • Wersja językowa: brak informacji
  • Producent: Techland
  • Wydawca: Techland
  • Wydawca PL: Techland

Data premiery

Studio Techland poinformowało w zwiastunie gry przed E3 2019, że produkcja zadebiutuje wiosną 2020 roku. Dokładny termin nie jest jeszcze znany. Tytuł ma pojawić się na trzech platformach: PC, PlayStation 4 oraz Xbox One.

Fabuła i świat gry

W Dying Light 2 minęło 15 lat od momentu wybuchu epidemii, która wciąż zamienia ludzi w nieumarłych. Niewiele wiemy o fabule gry, choć zapewne będzie mieć związek z przetrwaniem w fikcyjnym mieście na terenie Europy. W ciągu dnia ludzie próbują zaprowadzić porządek na ulicach upadłej metropolii The City, która nocą zamienia się w siedlisko zombie.

01
The City to ostatni bastion ludzkości

Chociaż na pierwszy rzut oka miasto wydaje się nowoczesne, jest cieniem samego siebie. Cywilizacja upadła, a w cieniu kamienic i ruin centrów handlowych zobaczymy ludzi korzystających z broni do walki wręcz i pochodni. Żywi mieszkańcy The City są równie niebezpieczni jak zombie - każdy stara się przetrwać za wszelką cenę.

Tożsamość bohatera gry pozostaje niewiadomą. Wiadomo, że nie jest nim protagonista z pierwszej części, czyli Kyle Crane. Poza tym, protagonista jest zainfekowany - nie wiadomo jednak, czy ten stan wpłynie na rozgrywkę. Co ważne, bohater w Dying Light 2 ma wpływ na otaczające go miasto i wybór jego przyszłych włodarzy.

Na terenie The City spotkamy różne frakcje. Po jednej stronie barykady mamy grupę o nazwie Scavengers, która hołduje anarchii. Odmienne podejście mają Rozjemcy (ang. Peacekeepers), którzy dbają o porządek na ulicy. Trudnią się eliminacją zarażonych i przestępców, przy okazji próbując wprowadzić własne, surowe prawo.

Z perspektywy Rozjemców kradzież mienia ma skutkować odcięciem prawej ręki. Przyłapanie na kolejnym występku lub kradzieży żywności to droga na stryczek na oczach publiczności. Akty mataczenia, okaleczenia i zabójstwa Rozjemcy zamierzają karać śmiercią.

02
Rozjemcy uprawiają rządy żelaznej ręki

Nad scenariuszem do gry pracuje między innymi Chris Avellone, który współpracował przy Fallout 2, Planescape: Torment czy Pillars of Eternity. Jego zadaniem było wykreowanie świata w Dying Light 2. W prace nad grą zaangażowali się także scenarzyści związani z Wiedźminiem 3.

W trakcie tworzenia świata gry, twórcy inspirowali się między innymi serią The Walking Dead czy Grą o Tron. W Dying Light 2 każdy stanowi zagrożenie, niezależnie czy jest żywy, czy martwy. Ostatnich ludzi trzyma przy życiu wola przetrwania i oportunizm.

Długość gry zależy od stylu rozgrywki gracza oraz jego wyborów. Z tego powodu Dying Light 2 możemy zająć nawet więcej niż 50 godzin. Na długość gry ma również wpływ czterokrotnie większy obszar rozgrywki w stosunku do obszaru znanego z poprzedniej części.

Mechanika gry, walka i parkour

Podobnie jak w pierwszej odsłonie cyklu, w Dying Light 2 sterujemy bohaterem z widoku pierwszej osoby. Przetrwanie w świecie zombie jest silnie związane z umiejętnym pokonywaniem przeszkód w biegu. Pomagają w tym zaimplementowane w grze elementy parkour.

W materiałach od twórców widzimy, jak bohater wskakuje na latarnie miejskie, wspina się na porośnięte mchem i trawą dachy kamienic, a także zwinnie prześlizguje się przez otwory okienne budynków.

03
Elementy parkour to znak rozpoznawczy serii

W stosunku do pierwszej części, w Dying Light 2 główny bohater ma mieć do dyspozycji więcej ruchów. Jednakże twórcy zaznaczają, że nie zawsze droga do celu jest prosta. Na gracza czekają zagadki przestrzenne, które będą wymagać dobrego opanowania parkour.

W drugiej odsłonie cyklu również skorzystamy z liny z kotwiczką. Mechanizm wspinaczki ma być jednak tak zaprojektowany, że nie powinien dominować nad elementami parkour. Zwinność postaci wykorzystamy w walce, przykładowo zaskakując niczego niespodziewającego się wroga skokiem z wysokości. Orężem bohatera będzie broń do walki wręcz, łuki czy kusze. Broń będzie można ulepszać.

Walka w Dying Light 2 ma być trudniejsza w stosunku do poprzedniej części. Na drodze gracza staną nie tylko zombie, ale też ludzie. Ci ostatni mają za sobą bagaż 15-letniego doświadczenia w przetrwaniu apokalipsy, więc ich pokonanie ma być sporym wyzwaniem.

Zombie w Dying Light 2 można podzielić na kilka typów, w zależności zaawansowania przemiany żywego trupa. W grze spotkamy przede wszystkim Virale. To niedawno powstałe zombie, które zachowują resztki człowieczeństwa. Virale unikają przede wszystkim światła słonecznego i są szybkie.

04
Domeną zombie w The City jest noc

Z czasem Virale przeistaczają się w Biterów. To powolne, typowe zombie, które wystrzegają się promieni słonecznych. Pod wpływem słońca każdy Biter przemienia się w przedstawiciela rodzaju Degenrates. Ten typ zombie nie stanowi większego zagrożenia dla gracza - dosłownie rozpada się w oczach.

Najbardziej niebezpieczną formą zombie są Volatiles. Najlepiej unikać starć z tymi potężnymi drapieżnikami. Wszystkie żywe trupy łączy to, że są na ogół mało aktywne w dzień - unikają światła słonecznego przebywając w budynkach lub gdziekolwiek, gdzie jest cień.

Miasto, w którym dzieje się akcja Dying Light 2, to nie tylko większy obszar horyzontalny, lecz także wertykalny. W The City przebiegniemy po dachach kilkupiętrowych kamienic oraz wdrapiemy się na ruiny punktów widokowych. Poziom ulic będzie bardziej przestrzenny w stosunku do tego, co widzieliśmy w Harran w pierwszym Dying Light.

Podejmowanie wyborów

Decyzje gracza wpłyną zarówno na wygląd The City, jak i życie jego mieszkańców. Co ważne, nie musimy wykonywać zadań zgodnie z wytycznymi frakcji-zleceniodawcy. W materiale od twórców obserwujemy zmagania bohatera w związku z przejęciem źródła wody pitnej w mieście. Frakcja Rozjemców chce odzyskać wieżę ciśnień, którą zajęli bandyci. W rozwiązaniu problemu ma pomóc protagonista.

05
Decyzje gracza w Dying Light 2 zaważą na losach miasta

Z sytuacji jest kilka wyjść. Gracz może pozbyć się bandytów, co w rezultacie wzmocni hegemonię Rozjemców w mieście. Frakcja udostępni wodę pitną mieszkańcom nawet z poziomu ulicy. Ceną będzie trzymanie się surowego kodeksu prawnego Peacekeeperów.

Z kolei, gdy bohater przystąpi do rabusiów, w okolicy pojawi się liczna grupa bandytów. Gracz będzie mógł na czarnym rynku pozyskać nową, niedostępną wcześniej broń. Jeżeli jednak gracz przyjmie postawę neutralną, Rozjemcy mogą przyjąć inny punkt widzenia na sytuację, a nawet przekształcić obowiązujące dotychczas prawo.

Gracz może także sprowokować daną frakcję do działania. Grupy mogą przepędzać zombie z jednej części miasta do drugiej, tworząc problem w nowym miejscu. Szturmowanie twierdzy danej frakcji warto poprzedzić aktami dywersji. Walki w mieście sprawią, że grupa wyśle swoich przedstawicieli do przywrócenia pokoju, zarazem osłabiając obronę fortecy.

Choć każda decyzja ma mieć wpływ na świat gry, nie od razu zauważymy rezultaty w tym systemie naczyń połączonych. Niektóre z nich mogą być subtelne, tak jak zmiany w siatce ulic miasta czy strukturze społeczności. Z tego powodu każdy gracz wykreuje swoją wersję The City w Dying Light 2. Z tego powodu nie ma możliwości przy pierwszym podejściu zobaczyć wszystkiego, co gra oferuje.

Szczegóły techniczne gry oraz tryb sieciowy

Twórcom zależy, aby Dying Light 2 uzyskiwał na każdej platformie 60 klatek na sekundę. Nacisk na liczbę FPS-ów wynika z faktu, że gra ma charakter zręcznościowy. Być może finalna wersja tytułu zadziała w rozdzielczości 4K przy 60 klatkach na sekundę na PlayStation 4 Pro oraz Xbox One X.

Odpowiednie rozwiązania techniczne ma ułatwić nowy silnik gry, czyli C-Engine. Pierwsza część Dying Light korzystała z Chrome Engine, który w przypadku nowej produkcji mógłby uniemożliwić twórcom utrzymanie jakości rozgrywki na najwyższym poziomie.

07
W nadchodzącym tytule między innymi zwiększono liczbę animacji postaci

Dzięki C-Engine twórcy stworzyli także zaawansowany model sztucznej inteligencji w grze. Deweloperzy zwiększyli również liczbę animacji twarzy i ruchu postaci. Zauważymy także zmiany w mechanizmie tworzenia przedmiotów i walki.

Podobnie jak poprzednik, Dying Light 2 umożliwi rozgrywkę w sieci. W trybie kooperacji zagra maksymalnie czterech graczy, z których jeden będzie hostem zapraszającym innych do własnego świata. Pozostali gracze, którzy przyłączą się do gry, zachowają swoje postępy, w tym umiejętności.

W tym trybie wszyscy walczą o przetrwanie w świecie ukształtowanym przez decyzje innej osoby. Z tego powodu nie wszystkie bronie, które posiadają zaproszeni gracze, mogą być dostępne. Wcześniej host mógł podjąć decyzję, która uniemożliwia obecność takiego rodzaju uzbrojenia w jego wersji The City.

Reklama

O autorze

Laura Jaszowska

Laura Jaszowska

Redakcja Eurogamer.pl

Laura wspiera zespół redakcyjny w obszarze publicystyki oraz poradników. W wolnym czasie jeździ rekreacyjnie na rowerze, a od czasu do czasu eksploruje Tamriel.