Seria The Sims bawi miliony graczy od ponad 19 lat. W 2000 roku wydano pierwszą część cyklu, która stała się światowym fenomenem, co potwierdza sprzedaż 11 milionów egzemplarzy gry. Czwarta i jak na razie ostatnia odsłona serii, czyli The Sims 4, miała swoją premierę w 2014 roku.

Przyszłoroczne dwudziestolecie serii skłania do refleksji nad jej przyszłością. The Sims 4 posiada najbardziej dopracowany model sztucznej inteligencji z całego cyklu. Gra jest także lepiej zoptymalizowana niż The Sims 3, ale nie posiada otwartego świata. Oferuje za to komiksową oprawę graficzną i rozwinięty mechanizm tworzenia postaci.

Nie wszystkie rozwiązania w czwartej odsłonie cyklu przypadły do gustu fanom. Jak zatem powinien wyglądać jej następca? Przede wszystkim musimy czuć, że piąta odsłona serii jest produktem skończonym. Choćby baseny - tak jak i małe dzieci - nie powinny pojawiać się w kolejnych aktualizacjach i dodatkach do gry, tylko stanowić jej element od samego początku.

Otwarty świat i dobra optymalizacja

Jedną z bolączek The Sims 3 była kiepska optymalizacja. Otwarty świat niósł za sobą konsekwencje w postaci utraty płynności rozgrywki i długiego ładowania zapisów stanu gry. Na słabszych konfiguracjach tytuł uruchamiał się wyłącznie na niskich ustawieniach graficznych, odbierając radość graczom z kierowania życiem wirtualnej rodziny.

001
Świat w The Sims 3 był dostępny na wyciągnięcie ręki

W czwartej odsłonie serii twórcy ograniczyli otwartość świata. Parapetówka u sąsiadów poprzedzona jest wczytywaniem parceli, podobnie jak wyjazd na zakupy na mieście. Podróżowanie rowerem i autem po okolicy przestało mieć sens, kiedy lokacje zyskały niewidzialne ściany.

Z drugiej strony, dzięki ograniczeniu świata The Sims 4 pozwala na płynną rozgrywkę na większości konfiguracji sprzętowych. Umożliwia to silnik stworzony na potrzeby czwartej części cyklu. Byłoby świetnie, gdyby The Sims 5 umożliwiał grę w otwartym, pozbawionym barier świecie bez klatkowania - nawet na słabszych komputerach.

Pory roku i zwierzęta od zaraz

O ile nasz sim może raz na jakiś czas wstać lewą nogą, każdego dnia witają go promienie słońca. Dopiero dodatki wprowadzały zmiany pogody i pory roku do świata gry. Różnorodne warunki atmosferyczne wiązały się z nowymi zajęciami, takimi jak grabienie liści i rzucanie śnieżkami, a także wpływały na samopoczucie simów.

002
W deszczową pogodę warto zaopatrzyć się w kalosze

Dynamiczna pogoda to coś, czego oczekujemy po podstawowej wersji The Sims 5. Zamieć śnieżna mogłaby uwięzić w domu sima, który zmuszony by był do pracy z domu lub wzięcia wolnego w pracy ze względu na brak możliwości dojazdu. W deszczową aurę nasza postać mogłaby doświadczać obniżonego nastroju, a w upały krócej pracować lub wykonywać obowiązki mniej wydajnie.

Gracze z pewnością byliby zadowoleni, gdyby w The Sims 5 pojawiły się obok żab i ryb inne zwierzęta. Dotychczas musieliśmy zakupić rozszerzenie do gry, aby sprawić simom większego domowego pupila. Na początek wystarczyłyby psy, koty i niewielkie stworzenia jak chomiki czy papużki. Koni czy krów zapewne moglibyśmy się spodziewać w rozszerzeniu dotykającym tematyki życia na wsi.

Wspólne granie

Choć simsy to seria skierowana do indywidualnego gracza, twórcy w przeszłości próbowali zainteresować fanów rozgrywką wieloosobową. The Sims Online, bazujące na pierwszej części gry, nie przyciągnęło dostatecznej uwagi graczy i projekt zamknięto w 2008 roku. Dalsze próby studia i wydawcy wzbudzenia zainteresowania fanów nie przyniosły większego rezultatu, choć w The Sims Mobile znajdują się pewne rozwiązania nawiązujące do trybu wieloosobowego.

Od 2008 roku zmieniła się technologia, jak i zwyczaje graczy, a duża popularność gier wieloosobowych jest obecnie wyraźnie zauważalna. Premiera The Sims 5 byłaby idealnym momentem na sprawdzenie formuły multiplayer w świecie rodziny Ćwirów. Oczywiście tylko dla chętnych.

Implementacja trybu wieloosobowego z pewnością byłaby wyzwaniem. Co stanie się z simem innego gracza, jeżeli zamieszka na naszej parceli? Co z dodatkową zawartością albo z kodami, których używamy w grze? Nie są to jednak problemy nie do rozwiązania, co udowodnił jeden z twórców modyfikacji gry.

W serwisie GitHub opublikował moda (obecnie niedostępnego), który umożliwiał wspólną grę dwóm osobom w The Sims 4. Uruchomienie trybu kooperacyjnego wymagało instalowania dodatkowych aplikacji, ale nie odstraszyło to chętnych, którzy umieszczali relacje ze wspólnej rozgrywki w sieci. Efekt możecie sprawdzić na powyższym filmie.

Priorytety

Wraz z kolejnymi częściami cyklu, simowie zyskiwali coraz większą wielozadaniowość. Obecnie potrafią rozmawiać z innymi w trakcie przygotowywania posiłków, spożywania dań czy korzystania z bieżni. Nasz sim ogląda telewizję w trakcie jedzenia, co poprawi mu humor, ale sprawi z kolei, że szybciej zacznie odczuwać głód.

004
Pojedynki szachowe zawsze przyciągają publiczność

Twórcy powinni jeszcze bardziej rozwinąć ten aspekt zachowania postaci. Przede wszystkim przyda się mechanizm nadawania priorytetu (istotności) czynnościom. Długa kolejka zadań do wykonania powinna zniechęcać sima do przedłużania czynności, chociażby przez szukanie partnera do rozmowy w trakcie posiłku. Każdy, kto musiał przeszkodzić simowi w niepotrzebnej wędrówce po schodach, doceniłby takie rozwiązanie.

Czas to pieniądz

Przygotowanie sima do porannego wyjścia z domu to spore wyzwanie. Poranna toaleta, spożycie posiłku w kuchni na parterze, przebranie się i posłanie łóżka często zajmują w The Sims 4 sporo czasu, jeśli w międzyczasie postanowimy z kimś porozmawiać, kto znajduje się na piętrze domu.

Gdy wybija godzina wyjścia do pracy, a nasz sim wciąż przeżuwa kęs kanapki, anulujemy akcję i staramy się go wyprowadzić za drzwi domu. Nie jest to takie proste, ponieważ postać musi wykonać animację kończącą, po czym przejść do kolejnej czynności. A czas płynie nieubłaganie.

005
Poranek pięcioosobowej rodziny to intensywny czas

Twórcy przy pracy nad kolejną odsłoną cyklu powinni wziąć pod lupę prędkość upływu czasu i okres trwania czynności. Z jednej strony simowie jedzą pół poranka śniadanie, z drugiej strony szybko dorastają i starzeją się.

W The Sims 4 możemy wybrać jedną z trzech długości życia postaci - krótką, normalną i długą. W pierwszym przypadku Sim będzie żył co najmniej 42 dni, w ostatnim ponad 320 dni. Jeżeli zarządzamy kilkoma rodzinami, wielopokoleniowość każdej z nich bywa trudna do osiągnięcia.

Od najnowszej części serii oczekujemy rozbudowanej opcji modyfikacji długości każdego okresu w życiu sima. Przydałyby się również dodatkowe, uzupełniające fazy życia postaci. Wyraźny przeskok między dorosłym a emerytem złagodziłby etap późnej dorosłości. Dzieci chodzące do szkoły podstawowej mogłyby zaliczać dwa okresy wiekowe, podobnie jak simowie w ostatniej fazie życia.

Kosmetyka i nie tylko

Nowy silnik gry sprawił, że możliwości modyfikacji przedmiotów, jak i elementów wyglądu simów w The Sims 4, są w pewnym stopniu ograniczone. Życzymy sobie powrotu palety kolorów. Wprawdzie dodatek The Sims 4: Psy i koty wprowadził koło barw, ale możemy go wykorzystać wyłącznie w trakcie tworzenia pupilów.

Nauka w świecie simów zwykle kończy się na etapie liceum. Dopiero dodatki do gry, takie jak The Sims 3: Studenckie Życie, wprowadzały możliwość zapisu na studia. Studiowanie i czerpanie pełnymi garściami z życia żaka to coś, czego brakowało do tej pory.

Choć simowie mogą różnić się aspiracjami i cechami charakteru, ogólny zarys rozgrywki pozostaje ten sam. Spełniamy zachcianki postaci i staramy się, aby zrealizowała marzenia. Odświeżeniem serii byłby specjalny tryb tylko dla wytrwałych, w którym negatywne „nastrójniki” kompletnie rujnują nastrój simom, a hipoteka lub zaciągnięte kredyty obciążają budżet domowy w znacznym stopniu. Ponadto obecnie simowie nie posiadają żadnych niepełnosprawności, które mogłyby pojawić się w The Sims 5. Jest to już jednak dość trudna do zrealizowania koncepcja.

Domowe porządki w świecie simów nie stanowią większego wyzwania, ale dokładne odkurzanie podłogi lub mycie okien dałoby w kość każdemu domownikowi. Szczyptę realizmu dodałaby także możliwość prowadzenia własnego biznesu gastronomicznego z domu czy wykonywania pracy dorywczej przez każdego, kto osiągnął fazę nastolatka lub jest starszy.

006
Owoce kreatywności pociech mogą przyprawić rodziców o ból głowy

Pozostałą kwestią są wszelkie subtelne zmiany w mechanice gry. Przykładowo, w grze brakuje „przelotnego cześć”, czyli sytuacji, gdzie sim mija na ulicy sąsiada i wita się z nim bez potrzeby wykonywania dodatkowej czynności. Z poprzednich części pamiętamy także o kontrolowaniu najmłodszych członków rodziny.

Gdy na rynku ukaże się The Sims 5, na pewno doczeka się także dodatków. Oczekujemy tu jednak sprawiedliwego stosunku ceny do jakości i zawartości. Kluczem do sukcesu jest jednak przede wszystkim zawartość „podstawki”, której wysoka jakość będzie bawić kolejne pokolenia fanów serii.

Reklama

O autorze

Laura Jaszowska

Laura Jaszowska

Redakcja Eurogamer.pl

Laura wspiera zespół redakcyjny w obszarze publicystyki oraz poradników. W wolnym czasie jeździ rekreacyjnie na rowerze, a od czasu do czasu eksploruje Tamriel.