Jeden z fanów Sekiro: Shadows Die Twice zdołał ukończyć najnowszy tytuł studia From Software w dosyć nietypowy sposób - za pomocą bębenków bongo z produkcji muzycznej Donkey Konga.

Gracz o pseudonimie ATwerkingYoshi, który na co dzień zajmuje się tworzeniem gier, użył dwóch zestawów instrumentu. Postacią sterował poprzez uderzanie w urządzenia - określone części sprzętów odpowiadały przyciskom z pada od konsoli Xbox One.

Wyczyn jest o tyle imponujący, że rozgrywka na bębenkach nie należy do precyzyjnych, a dodatkowym utrudnieniem był fakt, że śmiałek nie miał kontroli nad kamerą. Ukończenie tytułu w taki sposób zajęło 10 godzin, choć nie obyło się bez zgonów: łącznie bohater zginał 131 razy.

ATwerkingYoshi podkreśla, że dzięki eksperymentowi przekonał się, że Sekiro: Shadows Die Twice w dużej mierze przypomina gry pokroju Guitar Hero - kluczem jest wyprowadzanie ciosów w odpowiednim rytmie.

Nie jest to pierwsza tego typu akcja internauty związana z produkcjami studia From Software. Gracz znany jest z tego, że przeszedł Dark Souls 3 największą liczbą kontrolerów - grał między innymi za pomocą wędki, joycona od Switcha i piły mechanicznej z Resident Evil 4.

sekiro_bebny
Sekiro to gra rytmiczna

Zobacz: Sekiro: Shadows Die Twice - Poradnik, Solucja

Inni gracze również próbują ukończyć Sekiro: Shadows Die Twice w niecodzienny sposób. Przykładem jest użytkownik, który podjął się walki z bossami za pomocą zestawu składającego się z kierownicy i pedałów.

Źródło: Twitch, PC GamesN

Reklama

O autorze

Piotr Bicki

Piotr Bicki

Redakcja Eurogamer.pl

Piotrek zajmuje się w naszym serwisie głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.