Adrenalina i prędkość? Brakuje gier wyścigowych na PS4

Jeden Driveclub to za mało.

Nie zrozumcie mnie źle - posiadając konsolę PlayStation 4 w grach wyścigowych można przebierać niemal bez końca. Dirt Rally, seria F1, Project CARS i Assetto Corsa to właściwie tylko wierzchołek góry lodowej.

Sęk w tym, że we wszystkie wymienione tytuły gram na pececie.

Po drugiej stronie barykady, gdzie rozglądamy się za tytułami ekskluzywnymi, mamy zaledwie dalekie od doskonałości Gran Turismo Sport oraz naprawdę świetne, choć bardzo niedoceniane Driveclub.

Nie znalazłem zatem żadnych powodów, aby specjalnie dla dwóch gier kupować kierownicę kompatybilną z PS4. Niezrozumiała polityka odnośnie peryferiów, gdzie starsze „kółka” nie chcą współpracować z obecną generacją, a ceny nowych to nieporozumienie, sprawiła, że wolę jeździć przy komputerze.

driveclub
Przy Driveclub zabrakło po prostu szczęścia

Oczywiście nie widziałbym przeszkód, aby zaopatrzyć się w urządzenie za ponad tysiąc złotych, o ile ekskluzywnych wyścigów na PS4 byłoby po prostu więcej. Sprawiedliwość musi być jednak zachowana - gdyby nie Forza, w przypadku konsoli Microsoftu nie byłoby znacznie lepiej. Ale jest.

Na Xboksie One dzięki wstecznej zgodności zagramy zatem we wszystkie odsłony Forzy Horizon, co łącznie oddaje do naszej dyspozycji kilkaset (!) godzin świetnej zabawy. Czas dla tej serii jest bardzo łaskawy, toteż nawet pierwsze dwie części sprawiają olbrzymią frajdę.

Wielbicielom ciągłej jazdy po torach pozostają oczywiście aż trzy części Forza Motorsport, które dzięki swojej formule oferują praktycznie nieskończoną zabawę.

Warto też wspomnieć o niemal perfekcyjnym modelu jazdy - na tyle elastycznym, że po odpowiedniej konfiguracji może spełnić oczekiwania większości graczy.

I takich właśnie wyścigów brakuje wyjątkowo mocno na PlayStation 4. Wciąż może to być jedna marka, o ile zaproponuje właśnie tak dopracowaną i niemal idealną rozgrywkę. Do Forzy Horizon aż chce się wracać, nawet na niezobowiązującą przejażdżkę przed siebie. Tak po prostu.

forza
Lider generacji jest niezmienny

Choć Driveclub początkowo zachwyca - nie tylko oprawą, ale i ciekawym, dość odważnym modelem jazdy - to szybko zauważamy, że doskwiera mu powtarzalność tras. Dość nagłe rozwiązanie odpowiedzialnej za grę grupy Evolution Studios sprawiło jednak, że zawartość gry przestała być rozszerzana, pomimo dużego potencjału.

Ogromną tajemnicą pozostaje także to, nad czym obecnie pracuje Polyphony Digital, czyli studio odpowiedzialne za serię Gran Turismo na PlayStation. Koniec generacji zbliża się nieuchronnie i nic nie wskazuje na to, że siódma (a chronologicznie ósma) część ukaże się jeszcze na PS4.

Niedostateczne przywiązanie uwagi do gier wyścigowych na konsolę Sony widać wyjątkowo mocno. Na horyzoncie nie jawi się żaden zbawiciel, który mógłby odwrócić kolej rzeczy. Pozostaje więc czekać na kolejną generację i mieć nadzieję, że Sony wyciągnęło odpowiednie wnioski.

Reklama

Skocz do komentarzy (11)

O autorze

Jerzy Daniłko

Jerzy Daniłko

Redaktor Naczelny

Jerzy jest redaktorem naczelnym Eurogamer.pl. Z serwisem współpracuje od początku, a w ostatnim czasie nadzorował pracę działu poradników. Relaksuje się gotując i jeżdżąc autem w długie trasy. Nie lubi nudy, zastojów i głośnych sąsiadów.

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (11)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami