Tiny Snow to niewielka gra typu visual novel, do kupienia na Steamie. Mimo że produkcja jest dostępna wyłącznie na rynku chińskim, na platformie Valve tytuł komentują gracze z całego świata. Wszystko przez wpis autora gry na Twitterze.

Zaczęło się od wymiany zdań jednego z recenzentów gry z deweloperem. Krytyk napisał, że nie spodobała mu się przedstawiona w Tiny Snow historia. Odpowiedź dewelopera - w formie zrzutu ekranu z przetłumaczonym tekstem - szybko zyskała popularność w sieci.

„Fabuła nie jest przekonująca, ponieważ... Nigdy nie doświadczyłem miłości. Jestem jednak bardzo dobry w pisaniu opowieści o byciu odrzuconym. Następnym razem postaram się bardziej”.

tiny2
Produkcje visual novel składają się ze statycznych scen i dużej ilości tekstu

Część graczy tak poruszyła krótka historia, że kupili grę wyłącznie po to, by wesprzeć dewelopera. Ponadto, Tiny Snow ma teraz na Steamie setki anglojęzycznych wpisów, odnoszących się do wypowiedzi twórcy o miłości.

„Nie rozumiem chińskiego, ale chcę, żeby deweloper był szczęśliwy. Wirtualny przytulas” - napisał jeden z użytkowników platformy Valve.

„Nie mówię i nie piszę po chińsku, nie znam też osoby, która stoi za grą. Ale niech mnie diabli, jeżeli nie chcę, żeby się uśmiechnęła. Kupiłem grę i ścieżkę dźwiękową. Proszę, bądź szczęśliwy i pisz dalej!” - opublikował inny.

tiny3
Tiny Snow zyskało na popularności

Co ciekawe, twórca Tiny Snow odpowiedział na komentarze, prosząc, by użytkownicy skupili się na grze, a nie solidaryzowaniu z autorem - szczególnie, że sytuacja dewelopera nie jest taka zła, jak mogłoby się wydawać.

„Tak naprawdę nie jestem taki nieszczęśliwy. Moje doświadczenia zostały nieco przejaskrawione, ze względu na problemy z tłumaczeniem. Wolałbym, żebyście grali, niż sympatyzowali ze mną. Słabo znam angielski, ale spróbuję zrozumieć wasze komentarze”.

Mimo wpisu autora gry, użytkownicy Steama nie przestają przesyłać życzeń.

Źródło: Polygon

Reklama

O autorze

Przemysław Wańtuchowicz

Przemysław Wańtuchowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Przemek na początku przygotowywał u nas materiały wideo, a obecnie jest autorem w dziale informacyjnym. Jako dziecko marzył, by zawodowo rysować, żonglować lub grać na gitarze - dwie pierwsze czynności wychodzą mu całkiem nieźle.

Więcej artykułów od Przemysław Wańtuchowicz