Tim Sweeney - dyrektor generalny Epic Games - określił w wywiadzie dla MCV, w jaki sposób firma chce wyprzeć Steama własną platformą cyfrowej dystrybucji, czyli Epic Games Store.

- [Nasz sklep] jest już niemal perfekcyjny dla konsumentów. Nie ma szans na zastąpienie dominującej platformy przez stworzenie nieco większej liczby funkcji albo lepszej procedury instalacji.

- Taką wojnę wygrywa się dostępnymi grami, cenami dla klientów i prowizją dla twórców - stwierdził Sweeney.

timb
Użytkownicy sklepu otrzymują darmowe gry, jak chociażby Thimbleweed Park

Menedżer zapewnia, że Epic Games Store rozwinie się w najbliższym czasie, przy okazji zmieniając sposób selekcji gier, dostępnych w sklepie.

- W fazie początkowej startujemy z niewielką liczbą starannie dobranych gier, które reprezentują odpowiednią jakość na wielu polach. Jeszcze w 2019 roku, platforma otworzy się na więcej tytułów.

Niewielka liczba wspomnianych przez Sweeney'a funkcji w Epic Games Store to najczęściej krytykowany przez użytkowników aspekt platformy. Dopiero niedawno sklep otrzymał opcję wyszukiwania gier.

Przypomnijmy, że tytułami na wyłączność dla sklepu są między innymi Rebel Galaxy Outlaw, Satisfactory czy Hello Neighbor: Hide and Seek. Są też jednak bardziej znane tytuły: Metro Exodus przez rok jest dostępne tylko na EGS. Platformę zamiast Steama wybrali też wydawcy The Division 2.

Epic Game Store uruchomiono w grudniu ubiegłego roku. Prowizja pobierana od twórców gier wynosi 12 procent, a nie - jak na Steamie - 30 procent.

Źródło: MCV

Reklama

O autorze

Przemysław Wańtuchowicz

Przemysław Wańtuchowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Przemek na początku przygotowywał u nas materiały wideo, a obecnie jest autorem w dziale informacyjnym. Jako dziecko marzył, by zawodowo rysować, żonglować lub grać na gitarze - dwie pierwsze czynności wychodzą mu całkiem nieźle.

Więcej artykułów od Przemysław Wańtuchowicz