Amy Henning - odpowiedzialna w przeszłości za serię Uncharted - twierdzi, że liniowe, narracyjne gry akcji są dziś trudne do wyprodukowania, ponieważ wydawcy nie wiążą przyszłości z tego typu tytułami.

- Nie wydaje mi się, żeby pierwsze Uncharted, nawet jeśli to fundament dla serii, miałoby dzisiaj rację bytu. Chodzi o grę mającą zakończenie, trwającą około 8 godzin, bez żadnych dodatkowych trybów, bez wariantu online - powiedziała Henning w rozmowie z redakcją VentureBeat.

- Gry bez rozgrywki wieloosobowej już sobie tak nie radzą. Teraz trzeba zapewnić wiele godzin zabawy, na pewno nie osiem. Zazwyczaj problem rozwiązuje tryb sieciowy. Widać też trend na rozwijające się gry-usługi czy battle royale.

un2
Pierwsza odsłona Uncharted zadebiutowała w 2007 roku, wyłącznie na PS3

Amy Henning twierdzi, że tytuły w omawianym przez deweloperkę stylu nie współgrają dobrze z tradycyjną narracją, a także nie mają „kształtu, celu i końca” - w przeciwieństwie do nowoczesnych gier typu live.

Henning opuściła studio Naughty Dog w 2014 roku i rozpoczęła pracę nad grą w uniwersum Star Wars w Visceral Games, pod szyldem Electronic Arts. Gra nie spełniła jednak oczekiwań wydawcy (deweloperzy pracowali nad liniową przygodą narracyjną), dlatego studio zamknięto w 2017 roku.

Źródło: VentureBeat

Reklama

O autorze

Przemysław Wańtuchowicz

Przemysław Wańtuchowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Przemek na początku przygotowywał u nas materiały wideo, a obecnie jest autorem w dziale informacyjnym. Jako dziecko marzył, by zawodowo rysować, żonglować lub grać na gitarze - dwie pierwsze czynności wychodzą mu całkiem nieźle.

Więcej artykułów od Przemysław Wańtuchowicz