Wczoraj ukazało się Metro Exodus - kolejna odsłona cyklu opartego na twórczości Dmitrija Głuchowskiego. Okazuje się jednak, że płyta z wydania pudełkowego na PC nie zawiera gry, a jedynie instalator klienta Epic Games Store.

Po włożeniu „krążka” do napędu, nabywcy produkcji dokonali zaskakującego odkrycia. 4A Games umieściło jedynie program pozwalający uzyskać dostęp do sklepu twórców Fortnite. Sam tytuł należy pobrać z internetu.

Dla wielu graczy może to być istotny problem. Do ściągnięcia jest bowiem łącznie 59 GB danych, co przy niezbyt szybkim połączeniu sieciowym zajmuje nawet kilka godzin. Osoby, które kupiły Metro Exodus, nie mogły więc rozpocząć zabawy od razu.

metro_exodus_problemy_pc
W Metro Exodus są lokacje na powierzchni

Warto zaznaczyć, że na pudełku wydawca nie umieścił żadnej wzmianki o konieczności pobrania całej strzelanki z internetu. Polski dystrybutor gry - firma Techland - z własnej inicjatywy przyczepił do opakowania karteczkę ze stosowną informacją.

Co ciekawe, gracze dostrzegli, że instrukcja dołączona do wszystkich edycji pudełkowego Metro Exodus na komputerach osobistych wyjaśnia, jak zainstalować produkcję z użyciem platformy Steam. Odkryli też, że umowa licencyjna jest kopią dokumentu dodawanego do Dakar '18, ktore również ukazało się nakładem Deep Silver.

metro_exodus_steam_klopoty
W świecie Metro Exodus należy walczyć o przetrwanie

Nie są to jedyne problemy na PC. Użytkownicy sklepu Valve mogli pobrać tytuł wcześniej, ale wśród danych zabrakło pliku wykonywalnego .exe, bez którego uruchomienie produkcji nie było możliwe. Twórcy szybko zdołali naprawić błąd.

Zobacz: Metro Exodus - Poradnik, Solucja

Natomiast posiadacze edycji specjalnej strzelanki zauważyli, że na pudełku znajduje się znaczek symbolizujący platformę Valve. Grafikę jednak ukryto poprzez naklejenie logotypu usługi Epic Games Store.

Metro Exodus ukazało się na PC, PS4 i Xbox One. Produkcja kontynuuje wydarzenia z poprzednich części - gracze ponownie kierują Artemem, który wraz z towarzyszami wyrusza w podróż poza Moskwę.

Źródło: Grynieznane

Reklama

O autorze

Piotr Bicki

Piotr Bicki

Redakcja Eurogamer.pl

Piotrek zajmuje się w naszym serwisie głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.

Więcej artykułów od Piotr Bicki