Krótko po premierze Apex Legends uważni gracze dostrzegli na mapie Królewski Kanion zabawki przypominające dinozaura. Pluszaki były rozmieszczone w różnych miejscach i przez pewien czas pozostawały zagadką.

Dziś wiemy już, że pluszaki to miniaturowe wersje legendarnego potwora z Loch Ness, a biorący udział w meczu zawodnicy mogą przywołać ogromnych rozmiarów monstrum, wyłaniające się z wody.

Nie tak łatwo jednak aktywować ten tzw. easter-egg. Aby zobaczyć potwora z Loch Ness w Apex Legends, trzeba pozbyć się maskotek w odpowiedniej kolejności. Poniżej znajdziesz instrukcję i wszystkie najważniejsze informacje.

Na tej stronie:

Lokalizacja pluszaków - mapa

Pierwszym krokiem do przywołania legendarnego potwora z Loch Ness jest znalezienie wszystkich zielonych figurek - pluszaków. Zacznijmy od mapy (opublikowanej na forum Reddit).

Na arenie jest 10 maskotek:

apex_legends_nessies_map

Pluszaki wyglądają tak, jak na poniższych zdjęciach. Nie sposób ich pomylić z innymi przedmiotami w świecie gry.

apex_legends_nessy_locations_1
apex_legends_nessy_locations_2

Oto kolejny przykład:

apex_legends_nessy_locations_3
apex_legends_nessy_locations_4

Pluszak może się też unosić na powierzchni wody:

apex_legends_nessy_locations_5
apex_legends_nessy_locations_6

Jeżeli nie wystarczy ci mapa, TheGamingRevolution w swoim materiale na YouTube dokładnie opisuje każdą lokację.

Jak przywołać potwora z Loch Ness - najlepszy sposób

Jeżeli chcesz podjąć się wyzwania wywołania legendarnego potwora, musisz poznać jeszcze kilka istotnych informacji.

Kiedy zobaczysz maskotkę, musisz ją zestrzelić. Kiedy zniszczysz wszystkie pluszaki, możesz udać się do określonego miejsca i odebrać nagrodę - na własne oczy zobaczyć wielkiego stwora, który wyłania się z wody, a potem odpływa w dal.

apex_legends_nessy_locations_7
Bez zgranej drużyny trudno wykonać zadanie

Co ważne, maskotki należy zestrzelić w odpowiedniej kolejności - zaprezentowanej na powyższej mapie. W rzeczywistości, figurki pojawiają się na arenie pojedynczo, więc jeśli nie zachowasz kolejności, na miejscu nie znajdziesz zielonego pluszaka.

Oznacza to, że zadanie wcale nie jest takie łatwe. Szczególnie biorąc pod uwagę nieustannie zmniejszającą się strefę, krótki czas meczu oraz innych graczy, na których trzeba uważać.

Przedstawiamy najlepszą metodę na wywołanie potwora z Loch Ness w Apex Legends:

  • Zbierz dwóch znajomych i jako pełna drużyna dołączcie razem do meczu - obowiązkowo z mikrofonami.
  • Rozdzielcie się: pierwsza osoba znajdzie pluszaki o numerze 1, 3 i 6 (na powyższej mapie), druga 2, 5 i 9 a trzecia 4, 7, 8 i 10.
  • Znajdźcie bronie i nieco przedmiotów leczących, a potem wyruszcie na poszukiwania. Gdy jeden z was zestrzeli maskotkę, niech koniecznie poinformuje o tym drużynę.
  • Po zniszczeniu pluszaka zobaczycie też informację na interfejsie - w rejestrze po prawej stronie ekranu. Dzięki temu będziecie mieli pewność, że dobrze wykonujecie zadanie.
  • Kiedy pozbędziecie się wszystkich zabawek, udajcie się do lokacji, w której znajdował się ostatni - dziesiąty - pluszak i spójrzcie na wschód, w kierunku wody. Z tafli wyłoni się potwór z Loch Ness.
  • Należy pamiętać o ciągłym uzupełnianiu życia, jeśli znajdziecie się poza pierścieniem - obrażenia spoza strefy omijają osłonę.
  • Ataki wręcz nie zadziałają na maskotki, trzeba je zestrzelić.
  • Warto się rozdzielić już podczas lotu na mapę, aby wykonać zadanie szybciej. Wskazane jest też korzystanie z czerwonych balonów i sprawne przemieszczanie się.

Warto zauważyć, że podobny easter-egg umieszczono też w Titanfall i Titanfall 2 - produkcjach tego samego studia, Respawn Entertainment. Nie odkryto jeszcze jednak, czy pluszaki mają jakieś znaczenie.

Spis treści: Apex Legends - poradnik i najlepsze porady

Reklama

O autorze

Przemysław Wańtuchowicz

Przemysław Wańtuchowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Przemek na początku przygotowywał u nas materiały wideo, a obecnie jest autorem w dziale informacyjnym. Jako dziecko marzył, by zawodowo rysować, żonglować lub grać na gitarze - dwie pierwsze czynności wychodzą mu całkiem nieźle.

Więcej artykułów od Przemysław Wańtuchowicz