Wydawca Red Dead Redemption 2 i GTA 5 - Take-Two - odniósł się do rywalizacji między Epic Games Store i platformą Steam. Firma uważa, że konkurencja na rynku jest potrzebna.

W wywiadzie udzielonym serwisowi GamesIndustry dyrektor generalny koncernu - Strauss Zelnick - wyjaśnił, że spółka nie postrzega pojawienia się nowego sklepu jako negatywnego zjawiska. Dodał, że ostatecznie najważniejsi są klienci.

- Chcemy być tam, gdzie są konsumenci. Uważamy, że konkurencja wśród sprzedawców jest dobra i potrzebna. Przekłada się na większy zasięg dystrybuowanych gier - tłumaczy menedżer.

Szef Take-Two skomentował również kwestię pozyskiwania przez Epic Games Store tytułów na wyłączność. Zaznacza, że prowadzona przez Zelnicka firma nie jest zwolennikiem podobnych rozwiązań.

epic_games_store_t2
Szef Take-Two nie widzi zagrożenia w pojawieniu się sklepu Epic

- Bardzo trudno jest przyciągnąć klientów za pomocą jednego serwisu, ponieważ nie dokonują w taki sposób zakupów. Jeżeli ktoś skupia się tylko na prowizji, może być pewny, że byłby dobrym sprzedawcą. Dla nas nie jest to jednak istotne, nie jesteśmy sklepem, a tworzymy rozrywkę - przekonuje.

Natomiast podczas spotkania z inwestorami oznajmił, że wydawcy powinni być jedynie „na wyłączność konsumentów”. Podkreślił, że Take-Two chce oferować swoje tytuły w jak największej liczbie sklepów.

Uruchomiony w grudniu ubiegłego roku Epic Games Store pobiera od twórców gier prowizję w wysokości 12 proc., podczas gdy Steam - 30 proc. Serwis do tej pory na wyłączność pozyskał między innymi ostatni sezon The Walking Dead, The Division 2 i Metro Exodus.

Źródło: GamesIndustry.biz

Reklama

O autorze

Piotr Bicki

Piotr Bicki

Redakcja Eurogamer.pl

Piotrek zajmuje się w naszym serwisie głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.

Więcej artykułów od Piotr Bicki