Wczoraj wieczorem nieoczekiwanie zadebiutowało Apex Legends - darmowa gra w stylu battle royale w świecie Titanfall. Twórcy ze studia Respawn Entertainment twierdzą, że projekt nie był pomysłem EA.

Niektórzy uważają, że strzelanka powstała, ponieważ tego chciało Electronic Arts. W rozmowie z magazynem Game Informer producent wykonawczy tytułu - Drew McCoy - stwierdził jednak, że deweloperzy musieli nakłonić wydawcę, by dał zielone światło na prace nad grą.

- Nie spodziewali się takiej pozycji. Musiałem pójść do szefostwa, zaprezentować projekt, opowiedzieć o nim… i nie tyle przekonać, co poprosić, by nam zaufali, podkreślając, że produkcja jest tym, czego od nas oczekują - wyjaśnił.

McCoy podkreślił, że Apex Legends jest dla EA pierwszym tego rodzaju projektem, więc koncern miał wątpliwości. Pojawiły się na przykład obawy dotyczące generowanych przez tytuł dochodów. Dodał, że firma nie była bezpośrednio zaangażowana w prace nad strzelanką.

Zobacz: Apex Legends - jak pobrać i grać na PC, PS4 i Xbox One

Gra dostępna jest za darmo na PC, PS4 i Xbox One. Cieszy się dużym zainteresowaniem - w ciągu zaledwie ośmiu godzin liczba użytkowników przekroczyła osiem milionów, a popularnością zaskoczeni są sami twórcy.

Apex Legends jest przedstawicielem gatunku battle royale - 60 graczy trafia na wyspę, gdzie walczą o przetrwanie na stale zmniejszającym się obszarze. Akcję osadzono w uniwersum Titanfall, choć mechów (zwanych Tytanami) zabrakło.

Reklama

O autorze

Piotr Bicki

Piotr Bicki

Redakcja Eurogamer.pl

Piotrek zajmuje się w naszym serwisie głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.