Przejście dyrektora kreatywnego Cyberpunk 2077 do firmy Blizzard Entertainment nie wywoła negatywnych skutków związanych z pracami grą - przekonuje CD Projekt.

Do odejścia Sebastiana Stępnia - oraz rozmiaru zespołu deweloperskiego - odniosła się Karolina Gnaś z działu relacji inwestorskich warszawskiej spółki.

„Jego odejście nie wpływa w żaden sposób na tempo prac nad naszym najnowszym tytułem. Zespół pracujący nad Cyberpunkiem 2077 liczy już ponad 400 osób.” - poinformowała Gnaś redakcję StockWatch.pl.

cp11
Wygląda na to, że zespołu nie trzeba reanimować

Warto przypomnieć, że nad Wiedźminem 3 w szczytowym momencie pracowało ok. 250 osób. Natomiast w sierpniu ubiegłego roku szacowano, że Cyberpunk 2077 zajmuje się zespół, w skład którego wchodzi ok. 300-350 deweloperów.

Sebastian Stępień przeszedł z warszawskiego studia CD Projekt Red do Blizzard Entertainment w tym miesiącu. W firmie odpowiedzialnej za rozwój takich serii, jak StarCraft i Warcraft, również zajmuje stanowisko dyrektora kreatywnego.

Na tę chwilę nie jest jasne, jakim dokładnie projektem zajmuje się Polak, ale najprawdopodobniej jest to Diablo 4.

Daty premiery Cyberpunk 2077 nie określono. Gra zmierza na PC, PlayStation 4 i Xbox One.

Najważniejsze informacje o Cyberpunk 2077:

Wszystkie informacje o Cyberpunk 2077.

Reklama

O autorze

Przemysław Wańtuchowicz

Przemysław Wańtuchowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Przemek na początku przygotowywał u nas materiały wideo, a obecnie jest autorem w dziale informacyjnym. Jako dziecko marzył, by zawodowo rysować, żonglować lub grać na gitarze - dwie pierwsze czynności wychodzą mu całkiem nieźle.

Więcej artykułów od Przemysław Wańtuchowicz

Komentarze (0)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami

Powiązane materiały

Najnowsze

Abonament Xbox Game Pass trafi na Switch?

W planach są też podobno specjalne odsłony Halo, Gears i Forzy.

GeForce GTX 1660 Ti w sprzedaży. Cena od 1339 zł

Karta na architekturze Turing, ale bez ray tracingu.

VR będzie istotne dla PS5 - twierdzi deweloper

Gogle przestaną być tylko gadżetem?

Reklama