Gra w uniwersum „Gwiezdnych Wojen” od Visceral Games, a potem przejęta przez EA Vancouver, przypominała serię Uncharted - twierdzi Gary Whitta, jeden ze scenarzystów filmu „Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie”, który widział produkcję w akcji.

W trakcie podcastu z serii Kinda Funny Games Daily Show Whitta wyraził niezadowolenie z decyzji Electronic Arts o anulowaniu prac nad grą.

- To przykład katastrofalnego zarządzania. Na miejscu Disney byłbym cholernie wściekły. Widziałem fragment tej gry i wyglądała niesamowicie. To byłoby jak Star Wars Uncharted - powiedział Whitta.

star2
EA prawdopodobnie nie wróci już do projektu

- Mieli [EA - przyp. red.] liniową grę w stylu Uncharted, nad którą pracowała scenarzystka tej serii, prawdopodobnie najlepsza projektantka narracji w branży. Tytuł wyglądał fenomenalnie, ale skasowali go.

- Potem przenieśli wszystkie elementy gry do bardziej ambitnej produkcji od EA Vancouver i to też skasowali. Nie zrobili nic przez 5 lat - tłumaczy Whitta.

Przypomnijmy, że nazwa kodowa produkcji zespołu z Vancouver to Orca. Bohater był łowcą nagród, który eksplorował różne planety (każda z własnym otwartym światem) i współpracował z kilkoma frakcjami z uniwersum Gwiezdnych Wojen.

Osoby decyzyjne z EA przeanalizowały podobno plan wydawniczy na kolejne lata i stwierdziły, że firma potrzebuje wyprodukować grę szybciej, niż na planowaną premierę projektu Orca.

Reklama

O autorze

Przemysław Wańtuchowicz

Przemysław Wańtuchowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Przemek na początku przygotowywał u nas materiały wideo, a obecnie jest autorem w dziale informacyjnym. Jako dziecko marzył, by zawodowo rysować, żonglować lub grać na gitarze - dwie pierwsze czynności wychodzą mu całkiem nieźle.

Więcej artykułów od Przemysław Wańtuchowicz

Komentarze (7)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami

Powiązane materiały